#it
emu
fut
hit
psy
syn

Poniedzia艂ek, si贸dma...

Poniedzia艂ek, si贸dma rano. W tramwaju 艣cisk. Nagle w艣r贸d st艂oczonych ludzi kto艣 wo艂a:
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasa偶er z daleka i przyciska si臋 przez t艂um. Gdy lekarz dochodzi do wo艂aj膮cego, ten pyta:
- Choroba gard艂a na 6 liter?

Nauczycielka daje klasie...

Nauczycielka daje klasie zadanie:
-u艂贸偶cie zdanie zawieraj膮ce s艂owo ANANAS.
Pierwsza zg艂asza si臋 Ma艂gosia:
-Ananas jest zdrowym owocem.
P贸藕niej zg艂asza si臋 Pawe艂:
-Ananas ro艣nie na palmach.
Teraz ty Jasiu m贸wi nauczycielka.
A Jasiu na to:
-Basia pu艣ci艂a b膮ka A NA NAS leci smr贸d.

Rolnik mia艂 pewien problem...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi eskimos do...

Przychodzi eskimos do baru i m贸wi: - Kelner, whisky! - Z lodem? - Nawet mnie nie wku...aj!

- Dlaczego oskar偶ony...

- Dlaczego oskar偶ony nie zwr贸ci艂 pier艣cionka w艂a艣cicielowi?
- Bo... prosz臋 wysokiego s膮du by艂o na nim napisane: "Tw贸j. Na
zawsze tw贸j".

Rozmawiaj膮 dwaj psychiatrzy....

Rozmawiaj膮 dwaj psychiatrzy.
- Wiesz 鈥 m贸wi jeden z nich 鈥 mam fantastycznego pacjenta. Cierpi na rozdwojenie ja藕ni. I obydwaj mi p艂ac膮 !

Wraca my艣liwy z polowania...

Wraca my艣liwy z polowania do domu i zastaje 偶on臋 z kochankiem w 艂贸偶ku.
Odbezpiecza bron i m贸wi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzel臋!!!
Kochanek wstaj膮c m贸wi b艂agalnie.
- Daj mi pan jak膮艣 szanse.
- No dobra, sta艅 w rozkroku i rozko艂ysz.

Rynek du偶ego miasta....

Rynek du偶ego miasta.
Jakie艣 wyst臋py.
Gdzie艣 z ty艂u po艣r贸d stoj膮cych widz贸w rozlega si臋 nagle:
鈥 Hej, kolego!
Nieco dalej kto艣 odwraca g艂ow臋.
鈥 Kto, ja?
鈥 Tak, ty...
鈥 Nie jeste艣my na "ty"!
鈥 O, sorry, kolego.
鈥 Nie jestem twoim koleg膮!
鈥 S艂uchaj, przyjacielu.
鈥 Ani przyjacielem!
鈥 Pos艂uchaj mnie, go艣ciu鈥
鈥 Nie jestem 偶adnym "go艣ciem"!
鈥 No to jak mam鈥
鈥 "Prosz臋 pana"鈥
鈥 OK, wi臋c prosz臋鈥
鈥 ... "szanownego".
鈥 Dobra, k..., a wi臋c prosz臋 szanownego pana鈥
鈥 Dobrze, dobrze鈥
鈥 Czy szanowny pan widzi tamtego ma艂ego szczyla?
鈥 Tego, kt贸ry wsiada na motor?
鈥 Tak, w艂a艣nie tego.
鈥 Widz臋.
鈥 No wi臋c chcia艂em powiedzie膰, kiedy byli艣my jeszcze przy "kolego" on akurat opier*ala艂 wielce szanownemu panu kieszenie i torb臋. Nie ma za co!

呕ona pyta m臋偶a :...

呕ona pyta m臋偶a :
- Franek, dlaczego nasz s膮siad da艂 swem synowi na imi臋 Hamlet?
- Jego syn , czy nie jego-oto jest pytanie!