#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Jasiu m贸wi do Ma艂gosi:...

Jasiu m贸wi do Ma艂gosi:
-Ma艂gosia rozkracz si臋!
-Kra!

W przedszkolu pani m贸wi...

W przedszkolu pani m贸wi do dzieci:
- dzieci teraz robimy kupk臋. Po zrobieniu kupki idziemy bawi膰 si臋 do ogrodu ale p贸jd膮 tylko te dzieci, kt贸re zrobi膮 kupk臋!
Dzieci siadaj膮 na nocnikach i robi膮 swoje.
Po chwili Jasio zaczyna p艂aka膰.
Pani podchodzi do niego i pyta go:
- Jasiu czemu p艂aczesz?
- Bo nie p贸jd臋 si臋 bawi膰.
- A co Jasiu nie mo偶esz zrobi膰 kupki?
- Ju偶 zrobi艂em.
- No to czemu p艂aczesz?
- Bo Marcin mi j膮 ukrad艂!

Lekcja. Jasiu siedzi...

Lekcja. Jasiu siedzi w klasie i nagle krzyczy do pani:
- Prosz臋 pani. Ten co siedzi tam z tylu, si臋 zesra艂 !
- Jasiu. Nie m贸wi si臋 zesra艂 tylko zanieczy艣ci艂 powietrze.
Po chwili Jasiu znowu krzyczy do pani:
- Prosz臋 pani,a ten co zanieczy艣ci艂 powietrze, znowu si臋 zesra艂!

W sobot臋 Jasiek przychodzi...

W sobot臋 Jasiek przychodzi do proboszcza i m贸wi:
- Chc臋 jutro wzi膮膰 艣lub z Ka艣k膮.
- Jutro? To niemo偶liwe, za ma艂o czasu na przygotowanie!
- Wszystko mi jedno, czy ksi膮dz proboszcz da mi 艣lub, czy nie. Ja i tak w poniedzia艂ek zaczynam!

Mama si臋 pyta Jasia:...

Mama si臋 pyta Jasia:
- Dlaczego p艂aczesz?
- Bo mi si臋 艣ni艂o, 偶e szko艂a si臋 pali
- Jasiu, nie p艂acz to tylko sen
- No i dlatego p艂acze

Jasiu przychodzi do szko艂y...

Jasiu przychodzi do szko艂y po dwudniowej nieobecno艣ci. Pani pyta si臋 Jasia:
- Co si臋 sta艂o, 偶e nie by艂o ci臋 w szkole?
- Musia艂em prowadzi膰 byka do krowy.
- Nie m贸g艂 tego zrobi膰 tw贸j tata?
- Nie, byk to robi lepiej...

Ma艂gosia pozna艂a Jasia. ...

Ma艂gosia pozna艂a Jasia.
Po kilku spotkaniach Ma艂gosia postanawia zaprosi膰 Jasia w niedziele na obiad.
Jasiu zgodzi艂 si臋, ale by艂 drobny szczeg贸艂.
Pochodzi艂 z biednej rodziny i nie wiedzia艂 za bardzo jak si臋 ubra膰.
Po chwili zastanowienia przypomnia艂 sobie, 偶e ma w szopie starego Junaka, wi臋c po po艂膮czeniu ze starymi d偶insami i sk贸rzan膮 kurtk膮 b臋dzie git.
Poszed艂 wi臋c do szopy, ogarn膮艂 ca艂e siano kt贸rym pojazd by艂 przykryty i zamar艂.
Junak by艂 ca艂y zardzewia艂y.
Na to Jasiu wpad艂 na genialny pomys艂.
- Wysmaruje go wazelin膮.
Tak wi臋c zrobi艂 i Junak 艣wieci艂 si臋 jak po wypolerowaniu.
W niedziele pojecha艂 do Ma艂gosi gdzie czeka艂a na niego przed wej艣ciem i m贸wi:
- Tylko pami臋taj Jasiu! Po zjedzeniu obiadu nie wolno ci si臋 odezwa膰. Kto odezwie si臋 pierwszy myje wszystkie gary, taka jest u nas tradycja.
- No dobra, niech b臋dzie. Chyba ich porypa艂o 偶e ja go艣膰 b臋d臋 gary my艂.
Weszli wi臋c do domu, zasiedli do sto艂u, zjedli obiad i cisza.
Ojciec sobie my艣li.
- Co ja b臋d臋 si臋 odzywa艂. Robi艂em ca艂膮 nock臋, a teraz mia艂bym te gary my膰? Nigdy w 偶yciu, siedz臋 cicho!
Matka my艣li.
- No chyba ich por膮ba艂o je艣li my艣l膮 偶e si臋 odezw臋! Ca艂y dzie艅 obiad gotowa艂am, a teraz mia艂abym jeszcze zmywa膰, no i jeszcze ta patelnia oj jaka urypana. Nic z tego siedz臋 cicho.
Ma艂gosia sobie my艣li.
-呕eby tylko Jasiu si臋 nie odezwa艂.
Jasiu my艣li.
- Por膮bani. Przyszed艂em w go艣ci i my艣l膮 偶e gary b臋d臋 my艂.
Min臋艂a godzina i jeszcze nikt si臋 nie odezwa艂.
Jasio si臋 wkurzy艂, po艂o偶y艂 Ma艂gosi臋 na st贸艂 i zer偶n膮艂.
Ojciec sobie my艣li.
- A co mnie to k***a obchodzi. Pewnie dyma j膮 codziennie. Ja tych gar贸w nie dotkn臋.
Matka my艣li.
- A w dupie to mam. Jak pomy艣le o tej patelni to mi si臋 s艂abo robi. Siedz臋 cicho.
Mijaj膮 dwie godziny.
Jasio si臋 wkurz艂, wzi膮艂 matk臋, po艂o偶y艂 na st贸艂 i zer偶n膮艂.
Ojciec my艣li.
- No k***a ma膰 przegi膮艂, ale mam to w dupie. Ca艂膮 noc harowa艂em i teraz nie b臋d臋 gar贸w my艂.
Ma艂gosia my艣li.
- 呕eby tylko Jasiu si臋 nie odezwa艂.
Mijaj膮 trzy godziny i dalej cisza.
Zacz臋艂o pada膰, Jasio podbiega do okna patrzy, a tam ca艂膮 wazelin臋 zmy艂o mu z Junaka. My艣li sobie:
- No cholera, odezw臋 si臋.
- Macie mo偶e wazelin臋?
Na to wystraszony ojciec.
- Dobra, dobra to ja ju偶 k***a te gary umyj臋.

Dyrektorka do Jasia: ...

Dyrektorka do Jasia:
- Jasiu, dlaczego ci膮gniesz dziewczynki za w艂osy?
- Ja chcia艂em tylko sprawdzi膰 czy to prawda co mamusia mi m贸wi艂a.
- A co takiego ci m贸wi艂a?
- 呕e gramatycznie rzecz bior膮c dziewczyna ma inn膮 ko艅c贸wk膮 ni偶 ch艂opiec.

Pani na lekcji m贸wi,偶e...

Pani na lekcji m贸wi,偶e ka偶dy ma u艂o偶y膰 zdanie z cukrem.
Jasiu napisa艂: "Wypi艂em herbat臋 z cytryn膮".
Pani si臋 pyta Jasia:
- A gdzie cukier?
- Rozpu艣ci艂 si臋 - odpowiada Jasiu.

Krokodyl sk艂ada jajka...

Krokodyl sk艂ada jajka
Lekcja biologii. Nauczycielka m贸wi:
- A na tym zdj臋ciu widzimy krokodyla, kt贸ry sk艂ada jajka. Kto wie po co?
Jasio:
- Stary ju偶 jest... Ju偶 mu s膮 niepotrzebne