JEDNAK ROZPOZNAJĄ...

JEDNAK ROZPOZNAJĄ

Tytułem wprowadzenia - kolega, fajtłapa taki trochę, zalał aparat fotograficzny piwem. Konkretnie - wrzucił go do plecaka razem z 2 butelkami Perły, a potem potknął się o plecak, butelki się stłukły, aparat się wykąpał. I umarł. Dziś siedzimy sobie z nim i z innymi kolegami przy piwku i w/w kombinuje, co tu zrobić i pyta mnie o serwis.

[K1] - Paweł, ale oni rozpoznają, że go zalałem?
[Ja] - Rozpoznają...
[K1] - Ale słuchaj, jak?
[Ja] - (Tłumaczę jak rozpoznają.)
[K1] - No, ale ja go wypłukałem z tego piwa i wysuszyłem, chwilę potem działał, to może jednak nie rozpoznają, że zalany?
[Ja] - Rozpoznają.
[K1] - Ale ja go z tego piwa wypłukałem, jak poznają, że zalałem go piwem?

W tej chwili włącza się kolega drugi, znudzony już męczeniem kolegi pierwszego:

- Zbadają go kufa alkomatem.

Dyskusja na temat aparatu została zakończona.

NIESPRAWIEDLIWE...

NIESPRAWIEDLIWE

Nie wiem czemu akurat teraz, ale przypomniało mi się, jak wybrałem się kiedyś, co by zaległości wobec providera uregulować. No więc stoję sobie w kolejce do okienka, obleganego przez ludzi, skuszonych podłączeniem do Internetu nie dość, że za symboliczną złotówkę, to jeszcze przez pierwsze trzy miesiące, darmowym abonamentem. Pare osób przede mną, stał sobie Murzyn (jak z kuriera wycięty), jak się okazało bardzo dobrze mówiący po Polsku.
Gdy pani z okienka próbowała mu tłumaczyć, że:
- ...Każdy nowo podłączany abonent, z urzędu ma od nas prezent w postaci darmowych trzech miesięcy...
Murzyn, zrezygnowanym głosem, wyrzucił z siebie:
- Cholela, cemu z uzedu, za co im, nie pracują dobze jak ceba, kawe tylko piją, nie zasłuzyli...

Wczoraj w zakładzie pracy...

Wczoraj w zakładzie pracy odwiedził nas były pracownik, z kórym od czasu jego zwolnienia (miesiąc) nie utrzymywałem kontaktu. Mam 22 lata, on 26. Reszta załogi to emeryci, lub chłopy w podeszłym wieku. Wszyscy oczywiście wiedzą wszystko najlepiej, dlatego z kumplem trzymaliśmy się razem i nabijaliśmy się z tego ich przemądrzania się. Kiedy jeszcze 26 pracował pewien gość ze starszyzny doniósł na mego kompana, że ten spartaczył jakąś pracę za co ów kompan dostał 200zł kary dyscyplinarnej. Od tego czasu robił im różne, nazwijmy to "psikusy". I teraz puenta. Moja praca jest dosyć brudząca, dlatego każdy po skonczonej zmianie bierze prysznic. Kiedy kumpel odszedł, zostawił po sobie żel pod prysznic, szampon i krem do rąk oraz twarzy. Stwierdziłem, że szkoda wyrzucać to do kosza. Używałem tego ok 2 tygodni, a krem miałem do wczoraj. Podczas naszej rozmowy podczas jego odwiedzin usłyszałem pytanie: "Któryś z dziadków przygarnął sobie moje rzeczy pod prysznic? Bo wiesz, dodałem co nieco do tego kremu" po czym chciał skleić ze mną żółwia...31 dniowy YAFUD

Mam!...

Mam!

Historia mojego znajomego. A więc tak:
Byłem z kumplem na imprezce, no i on żuł sobie gumę cynamonową. No a jak wiadomo, na imprezach się skacze, biega itp. No i jemu nagle guma wyleciała. Kolega nie lubi marnować niczego, więc postanowił poszukać gumy. Nagle usłyszałem tekst:
- Mam... O ku**a, miętowa...

Informatyk dzwoni do...

Informatyk dzwoni do informatyka:
- Co robisz?
- Pie*** się
- Z czym?

Od dłuższego czasu jestem...

Od dłuższego czasu jestem singielką. W akcie desperacji zarejestrowałam się w serwisie randkowym. Po ciekawej wymianie wiadomości z jednym kolesiem, w których strasznie marudziłam na swoją pracę, postanowiłam spotkać się z nim na żywo. Okazało się, że facet jest dobrym kumplem mojego szefa. Jeśli jest coś gorszego od bycia singielką ... to jest to bycie bezrobotną singielką. YAFUD

Dzisiaj moja dziewczyna...

Dzisiaj moja dziewczyna zerwała ze mną. Kiedy ją spytałem, dlaczego powiedziała, że wróżka do której SMSuje oceniła naszą "kompatybilność" na 2%. Jak to się ma do 4 lat udanego związku? YAFUD

Całe życie mieszkałam...

Całe życie mieszkałam z rodzicami, niedawno wyprowadzili się oni do miasta oddalonego o 500km. Żegnając się z nimi płakałam i mówiłam, że będę bardzo tęsknić. Od nich usłyszałam tylko "Mieliśmy nadzieję, że na starość będziemy mieszkać sami. Ty się nie wyprowadziłaś więc my to musieliśmy zrobić" YAFUD

NIE STARAŁ SIĘ...

NIE STARAŁ SIĘ

Parę lat temu, pewien mój znajomy w przypływie bezgranicznej nudy, założył sobie na palec nakrętkę. Nakrętka była na tyle duża żeby wejść na palec, jednak zbyt mała żeby z niego zejść. Sprawa nabrała dramatycznego obrotu, kiedy palec zaczął sinieć i puchnąć - trzeba było jechać na pogotowie. Z pogotowia na ostry dyżur chirurgiczny. Koniec końców palec został uratowany a z całej tej historii w pamięci naszej pozostał bezcenny komentarz lekarza z pogotowia:
- Dobrze żeś se łba w kaloryfer nie wsadził...

Tydzień po ślubie było...

Tydzień po ślubie było coś nie tak (zresztą przed też). Rozmowy nic nie dawały, więc wychodząc rano po zakupy zostawiłem włączony dyktafon w telefonie. Po powrocie odsłuchałem i odtworzyłem nagranie mojej świeżo upieczonej, a niedługo już byłej żonie. Wtedy się przyznała, że od roku (czyli od zaręczyn) regularnie mnie zdradza i ma profil na jednym z portali erotycznych. W kolejce było nas siedmiu, ja na samym końcu. W tym jej były mąż. Z jednym z nich układa sobie życie, planując odejść jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Zapytana o motywy powiedziała, że już mnie nie kocha, a ci panowie to dlatego "że ciągle jesteś zmęczony". Dodam, że pracując po dwanaście godzin dziennie, a wieczorami w domu, zarabiałem na wesele. YAFUD

POŻYCZ I TY...

POŻYCZ I TY

U mojej mamy w klatce schodowej mieszka taka rodzinka, co przynajmniej raz dziennie wysyła swojego przedstawiciela na pożyczki. Moja mam zawsze pożyczała, ale w końcu się zbuntowała. W piątek dzwonek do drzwi. Mama otwiera; przed drzwiami stoi szczerbaty dziesięciolatek z pustą szklanką w ręce:
- Proszę pani, mama chciała pożyczyć szklankę kakao.
Mama spokojnie acz stanowczo:
- Nie mam ani pół szklanki kakao.
Młody z wyrzutem:
- Jak to pani nie ma? A mama już babkę kakaową zaczęła robić!

Ostatnio udałam się do...

Ostatnio udałam się do KFC, aby zjeśc swoją ulubioną przekąskę. Gdy czekałam w kolejce, zauważyłam, że jakiś starszy pan macha rękoma, a że był zwrócony w moją stronę, bez zastanowienia odmachałam i uśmiechnęłam się do niego. Po krótkiej chwili spojrzałam ponownie, a mężczyzna nadal machał i robił dziwne gesty. Okazało się, że ma zespół Tourett'a. Wszyscy ludzie, nie wyłączając chorego, patrzyli na mnie jak na debila. YAFUD

W przedziale pociagu...

W przedziale pociagu siedzi masa ludzi i nagle jeden facet zaczyna czegos gorączkowo szukac,zaglada pod wszystkie siedzenia,przetrzepuje kieszenie,pasazerowie sie pytaja:
-Coś pan zgubil?
a on: - Tak,kuleczke.
To wszyscy pomagaja mu szukac.wkoncu zrezygnowani mowia:
-Nie raczej nie uda sie jej juz znalesc.
A koles na to wsadzajac palec do nosa:
-Eeee ulepie sobie nową!

Wiedżma kupiła sobie...

Wiedżma kupiła sobie czarodziejskie lustro i postanowiła je wypróbować:
-Lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy na świecie?
Na co lustro:
-Odsuń się babo! Muszę się rozejrzeć!

Po niecałych 3 miesiącach...

Po niecałych 3 miesiącach rozstałam się z chłopakiem. Robi mi teraz wielkie wyrzuty, że nie chcę mu oddać "naszego" psa. Dostałam tego psiaka na swoje 10 urodziny. YAFUD

Na paraolimpiadzie do...

Na paraolimpiadzie do komisji podchodzą zawodnicy, którzy mają wziąć udział w zawodach pływackich. Podchodzi zawodnik bez dwóch nóg i jednej ręki. Sędzia zdziwiony pyta się, jak on będzie płynął? On mówi, że będzie machał jedną ręką. Podchodzi drugi zawodnik bez jednej nogi i dwóch rąk. Sędzia się go pyta jak on będzie płynął? On mówi, że będzie machał jedną nogą. Podchodzi ostatni zawodnik bez dwóch nóg i rąk. Sędzia pyta jak z kolei on będzie płynął? On odpowiada, że będzie uszami machał. Zawodnicy ustawiają się do startu i rozpoczynają. Zawodnik bez jednej ręki płynie, zawodnik bez jednej nogi płynie, a zawodnik bez obu nóg i rąk, który miał machać uszami topi się... Po chwili wyławiają go ratownicy i się pytają, co się stało. A on odpowiada:
-Jakiś h*j mi założył czepek na głowę.

OPTYMALNA OPTYMALIZACJA...

OPTYMALNA OPTYMALIZACJA

"Optymalizacja" zawsze kojarzy mi się z pewna historią z czasów pracy nad grą na przenośne urządzanie zasilane (co ważne) zwykłymi bateriami.
Jednym z ograniczeń hardware był limit liczby kolorów wyświetlanych na ekranie. Dało się to obejść kombinując trochę tu i tam, ale sprzęt "żarł" wtedy baterie kilka razy szybciej niż normalnie.
Gra poszła do testów. Wszyscy zadowoleni z ładnej grafiki.
Następnego dnia jednak alarm - trzeba poprawić "energożerność". Tłumaczenie co, jak, jakim kosztem i dlaczego. Niestety względy ekonomiczne wzięły górę nad estetycznymi i skończyło się na tym by zmienić grafikę na mniej bateriożerną.
Kilka dni później nowa wersja gotowa - znacznie gorsza grafika, ale za to pobór prądu w normie. Ponownie wszyscy zadowoleni.
Dzień następny - nowe zadanie: "zoptymalizujcie tak, by wyglądało jak w pierwszej wersji, a prądu pobierało jak w drugiej".

ZGODNE MAŁŻEŃSTWO...

ZGODNE MAŁŻEŃSTWO

Mąż Żonę swą namawia, żeby przymierzyła jego spodnie. Ta się wykręca jak może, podaje argumenty nie do odparcia - "no przecież ty jesteś ode mnie szczuplejszy, nie zmieszczę się w nie" itp., ale w końcu ulega (przeca uległa jest z niej kobieta), bo i Męża argumentacja była silna:
- No przecież schudłaś już tak dużo, na pewno będą na ciebie dobre.
Zakłada i okazuje się, że spodnie na nią są dobre. Podchodzi do lustra, przegląda się w nim, obok stoi Mąż i patrzy na nią. Żona odwraca się do lustra i spogląda na swój tył. Obok stoi Mąż i patrzy na nią. I w jednej chwili oboje powiedzieli:
- I ja mam taką dupę?

Ostatnio byłam na weselu....

Ostatnio byłam na weselu. Nareszcie nadszedł moment, w którym Panna Młoda rzuca bukiet. Również ustawiłam się za dziewczyną. Oczywiście była też konkurencja. Wszyscy zaczęli chodzić w kółko, Panna rzuciła bukiet, który złapałam ja. Po kilku sekundach podbiegła do mnie ciotka, spoliczkowała mnie, przechwyciła bukiet, po czym zwycięsko go uniosła śmiejąc się... YAFUD

Gdy byłam mała byliśmy...

Gdy byłam mała byliśmy z rodzicami w Grecji na wakacjach. Nie umiałam wtedy pływać, wiec utrzymywałam się na wodze przy użyciu dmuchanego kółka dla dzieci. Któregoś razu zapomnieliśmy go zabrać z hotelowego basenu. Gdy po pewnym czasie tam wróciliśmy - kółko zniknęło. Jako, że nie potrafiłam pływać - rodzice chcąc nie chcąc musieli kupić mi nowe. Poszliśmy do hotelowego sklepu i ku naszemu zdziwieniu było tam takie samo kółko jak moje! Kupiliśmy je za kilka euro. Nasze zdziwienie okazało się jeszcze większe - gdy kółko okazało się nie 'takie samo' a 'to samo. Była tam polska instrukcja korzystania a nawet ślady po kroplach wody.. Niestety z naszym ówczesny angielski nie pozwolił nam domagać się swego. I że niby Polacy to złodzieje? YAFUD