JEDNAK ROZPOZNAJ膭...

JEDNAK ROZPOZNAJ膭

Tytu艂em wprowadzenia - kolega, fajt艂apa taki troch臋, zala艂 aparat fotograficzny piwem. Konkretnie - wrzuci艂 go do plecaka razem z 2 butelkami Per艂y, a potem potkn膮艂 si臋 o plecak, butelki si臋 st艂uk艂y, aparat si臋 wyk膮pa艂. I umar艂. Dzi艣 siedzimy sobie z nim i z innymi kolegami przy piwku i w/w kombinuje, co tu zrobi膰 i pyta mnie o serwis.

[K1] - Pawe艂, ale oni rozpoznaj膮, 偶e go zala艂em?
[Ja] - Rozpoznaj膮...
[K1] - Ale s艂uchaj, jak?
[Ja] - (T艂umacz臋 jak rozpoznaj膮.)
[K1] - No, ale ja go wyp艂uka艂em z tego piwa i wysuszy艂em, chwil臋 potem dzia艂a艂, to mo偶e jednak nie rozpoznaj膮, 偶e zalany?
[Ja] - Rozpoznaj膮.
[K1] - Ale ja go z tego piwa wyp艂uka艂em, jak poznaj膮, 偶e zala艂em go piwem?

W tej chwili w艂膮cza si臋 kolega drugi, znudzony ju偶 m臋czeniem kolegi pierwszego:

- Zbadaj膮 go kufa alkomatem.

Dyskusja na temat aparatu zosta艂a zako艅czona.

Na pustyni Kara kum rosyjscy...

Na pustyni Kara kum rosyjscy naukowcy znale藕li szcz膮tki dinozaura. Po zmierzeniu go okaza艂o si臋 偶e mierzy od g艂owy do ogona 5 metr贸w, a od ogona do g艂owy mierzy 2 metry. Oczywi艣cie zmierzyli go powt贸rnie i wyniki by艂y takie same, tzn.od g艂owy do ogona mierzy艂 5 metr贸w a od ogona do g艂owy mierzy艂 2 metry. Po powrocie do Moskwy opowiedzieli ca艂膮 histori臋 swoim prze艂o偶onym i oczywi艣cie nikt im nie uwierzy艂. Ale 偶eby uzyska膰 pewno艣膰 w to samo miejsce pojecha艂a inna grupa z艂orzona z najwybitnieiszych uczonych. Po kilku krotnych pomiarach okaza艂o si臋 偶e dinozaur mierzy od g艂owy do ogona 5 metr贸w a od ogona do g艂owy 2 metry. Na nast臋pny dzie艅 w rosyjskim radiu s艂yszymy komunikat "nasi naukowcy znale藕li szcz膮tki dinozaura kt贸ry mierzy od g艂owy do ogona 5 metr贸w, a od ogona do g艂owy 2 metry, ale nie ma w tym nic niezwyk艂ego poniewa偶 na 艣wiecie jest wiele takich przypadk贸w np. od czwartku do wtorku jest dni 5 a od wtorku do czwartku jest dni 2".

SNICKERS PO TURECKU...

SNICKERS PO TURECKU

Co艣 se kcia艂em kalorii wrzuci膰. Cukru 偶em chcia艂. Podchodz臋 do takiego tureckiego przybytku. Tak pacz臋, co maj膮. O... maj膮 batony. No dobra, niech b臋dzie... hmmm... Snickers...
- [:bry]
- [:bry]... (kliiiijeeent na艣 paaannn...)
- Snickersa poprosz臋.
- Na o艣tlo czi 艂agodny??

Zbli偶a si臋 sezon pla偶owy...

Zbli偶a si臋 sezon pla偶owy wi臋c w ko艅cu si臋 zmotywowa艂em, 偶eby troch臋 po膰wiczy膰. Wyci膮ga艂em z zakamark贸w szafy, dawno nieu偶ywane hantle i wtedy kontem oka zobaczy艂em, 偶e kto艣 si臋 skrada za oknem. Przestraszy艂em si臋 tak, 偶e spu艣ci艂em sobie 10kg ci臋偶arek na stop臋. Tym "kim艣" kto si臋 skrada艂 okaza艂o si臋 moje w艂asne odbicie w szybie. YAFUD

NFZ W PRZYSZ艁O艢CI...

NFZ W PRZYSZ艁O艢CI

W naszym mie艣cie przyjmowa艂 kiedy艣 pewien Pan Doktor Dentysta. Osobi艣cie nie chcia艂abym do niego trafi膰, cho膰 mog艂oby by膰 ciekawie, ale za to trafi艂 m贸j wujek. Poszed艂 na wizyt臋, wchodzi do gabinetu i m贸wi:
[W] - Dzie艅 dobry panie doktorze, chcia艂bym wyrwa膰 sobie z臋ba.
Dentysta wskazuj膮c fotel:
[D] - Prosz臋 bardzo, niech pan siada.
Wujek usiad艂, a doktor wyszed艂. Wr贸ci艂... po 20 minutach i m贸wi:
[D] - No i co? Wyrwa艂 se pan?

- Mam dla pana z艂膮 wiadomo艣膰...

- Mam dla pana z艂膮 wiadomo艣膰 鈥 m贸wi ordynator oddz. Kardiochirurgicznego Pa艅stwowego Szpitala Klinicznego Nr 1 w Pu艂tusku do 鈥瀋ieniutko鈥 wygl膮daj膮cego pacjenta 鈥 Mimo wykonanej operacji zosta艂o panu najwy偶ej sze艣膰 miesi臋cy 偶ycia.
Pacjent przykry艂 twarz d艂o艅mi i przez d艂ug膮 chwil臋 pozostawa艂 w tej pozycji. Potem si臋gn膮艂 do kieszeni pid偶amy i wyj膮艂 ma艂y kalkulator. Co艣 tam zacz膮艂 liczy膰 i odezwa艂 si臋 s艂abym g艂osem.
- Wie pan co, panie doktorze? Ja te偶 mam dla pana niezbyt dobr膮 wiadomo艣膰. Prowadz臋 ma艂膮 firm臋 budowlan膮 i przez ostatnie lata zebra艂o mi si臋 sporo zaleg艂o艣ci wobec ZUS-u i teraz tak licz臋, 偶e przez te p贸艂 roku, za 偶adne skarby nie uda mi si臋 zarobi膰 tyle, aby te d艂ugi uregulowa膰, wi臋c pa艅ski szpital nie dostanie z NFZ ani grosza za moj膮 operacj臋.
Teraz ordynator schowa艂 twarz w d艂oniach. Po chwili wzi膮艂 d艂ugopis si臋gn膮艂 po kart臋 szpitaln膮 pacjenta i odrzek艂:
- No dobra. W takim razie piszemy, 偶e zosta艂o panu dwa lata 偶ycia.

RZECZY WA呕NE I WA呕NIEJSZE...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rodzicom zebra艂o si臋...

Rodzicom zebra艂o si臋 na mi艂o艣膰, a 偶e Jasio im przeszkadza艂, to wys艂ali go na balkon i kazali komentowa膰, co widzi:
- Na dole ch艂opcy graj膮 w pi艂k臋, ulic膮 jedzie du偶y samoch贸w, na przeciwko na balkonie stoi dziewczynka, pewnie jej rodzice te偶 sie pie***膮...

PONURY OCHRONIARZ......

PONURY OCHRONIARZ...

Swego czasu imprezowali艣my w warszawskim hotelu MDM, i wracaj膮c z restauracji do pokoju hotelowego, w pijackim widzie w艂adowali艣my si臋 do windy w 9 czy 10 luda. Klient nasz pan ale winda oczywi艣cie po naszych harcach odm贸wi艂a pos艂usze艅stwa w po艂owie drogi. No ubaw po pachy mieli艣my (tak, wiem, na trze藕wo by nas nie bawi艂o), do momentu, gdy stwierdzili艣my, 偶e zaczyna nieco brakowa膰 tlenu, oddychanie staje si臋 problemem, a co wra偶liwsze kole偶anki (nie ja) zaczynaj膮 panikowa膰
Nawet nie tak nam przeszkadza艂a wizja uduszenia w windzie, jak te piszcz膮ce laski, tote偶 wezwali艣my sobie dzwonkiem windowym ochron臋 hotelow膮. Ta przyby艂a w okamgnieniu (wida膰 wiecz贸r mieli nudny) i po wys艂uchaniu p艂acz贸w dziewczyn, 偶e "zaraz si臋 udusz膮", zacz臋艂a d艂ug膮, acz bezowocn膮 debat臋 nad sposobami wyci膮gni臋cia nas z pu艂apki, przeplatan膮 艣michami-chichami z nas - niew膮tpliwie przyg艂up贸w.
Po jakich艣 20 minutach ustalili, 偶e jeden p贸jdzie po narz臋dzia. OK.
Czas najwy偶szy bo i duszno i s艂uchanie ich wywod贸w przez drzwi nam si臋 cokolwiek znudzi艂o, a alkohol zacz膮艂 z naszych pustych 艂b贸w parowa膰
Powraca rzeczony ochroniarz po kilku minutach (a oczy u niego jakie艣 chytre - zapewne), przera偶one panny z nadziej膮 nas艂uchuj膮 wie艣ci - i s艂ysz膮 taki oto dialog:
Ochroniarz 1:
- No i co, masz te narz臋dzia?
Ochroniarz 2:
- Eeee... nie. Ale przynios艂em czarne worki

ANAGRAM...

ANAGRAM

Znajomi wiedz膮, 偶e na punkcie scrabble mam fisia. Zdarza mi si臋 np. anagramowa膰 widziane na ulicy s艂owa np. ENERGIA na GERANIE, ANERGIE itp itd. Z moj膮 kochan膮 po艂贸wk膮 (notabene te偶 graj膮c膮) mamy takie nieformalne zawody, kto wynajdzie komu fajniejszy zestaw do zanagramowania. Piszemy se na kartkach i se podrzucamy.
Cz臋sto ko艅czy si臋 to g艂o艣nym my艣leniem: "Cieeekaweeee coooo z teeeegoooo b臋dzieeee". W znaczeniu: "Cholera co艣 Ty znowu wymy艣li艂/wymy艣li艂a".
Ostatnio moje Kochanie nabra艂a ochota wiadomo na co. Podchodzi do mnie, m贸wi... "No to mo偶e...." i k艂adzie karteczk臋 z napisem "SEKSIK".
Ja tymczasem r偶n膮c g艂upa odpowiadam:
- Cieeekaweeee coooo z teeeegoooo b臋dzieeee...
Kochanie ura偶one, cedzi przez z臋by:
- Dzieci k***a, dzieci!