JEDNAK ROZPOZNAJ膭...

JEDNAK ROZPOZNAJ膭

Tytu艂em wprowadzenia - kolega, fajt艂apa taki troch臋, zala艂 aparat fotograficzny piwem. Konkretnie - wrzuci艂 go do plecaka razem z 2 butelkami Per艂y, a potem potkn膮艂 si臋 o plecak, butelki si臋 st艂uk艂y, aparat si臋 wyk膮pa艂. I umar艂. Dzi艣 siedzimy sobie z nim i z innymi kolegami przy piwku i w/w kombinuje, co tu zrobi膰 i pyta mnie o serwis.

[K1] - Pawe艂, ale oni rozpoznaj膮, 偶e go zala艂em?
[Ja] - Rozpoznaj膮...
[K1] - Ale s艂uchaj, jak?
[Ja] - (T艂umacz臋 jak rozpoznaj膮.)
[K1] - No, ale ja go wyp艂uka艂em z tego piwa i wysuszy艂em, chwil臋 potem dzia艂a艂, to mo偶e jednak nie rozpoznaj膮, 偶e zalany?
[Ja] - Rozpoznaj膮.
[K1] - Ale ja go z tego piwa wyp艂uka艂em, jak poznaj膮, 偶e zala艂em go piwem?

W tej chwili w艂膮cza si臋 kolega drugi, znudzony ju偶 m臋czeniem kolegi pierwszego:

- Zbadaj膮 go kufa alkomatem.

Dyskusja na temat aparatu zosta艂a zako艅czona.

Dzisiaj w ko艣ciele, bardzo...

Dzisiaj w ko艣ciele, bardzo du偶o os贸b przypatrywa艂o mi si臋 uwa偶nie, a nawet ksi膮dz spojrza艂 na mnie znacz膮co. By艂o to co najmniej dziwne, a nie wiedz膮c o co chodzi, ca艂y czas poprawia艂em fryzur臋. Odetchn膮艂em z ulg膮 kiedy msza sko艅czy艂a si臋 i kiedy wyszed艂em z ko艣cio艂a, si臋gn膮艂em po odtwarzacz mp3, 偶eby pos艂ucha膰 muzyki w drodze powrotnej. S艂uchawek nie by艂o. Mia艂em je w uszach. YAFUD

Moja chrzestna jest zamo偶n膮...

Moja chrzestna jest zamo偶n膮 kobiet膮. Wiadomo pi臋kny dom, auta prosto z salonu, wakacje za granic膮 itp. Og贸lnie rzecz bior膮c high life... W tamtym roku bra艂am 艣lub, rozczarowa艂am si臋 nawet nie tyle kwot膮, bo nie jestem materialistk膮, co form膮 prezentu. Dosta艂am od niej bon do Carrefoura za 100 z艂... YAFUD

AGITACJA TRWA...

AGITACJA TRWA

Dzi艣 z rana kto艣 dzwoni nam do bramy. Patrz臋, jacy艣 ludzie z ulotkami. Czy偶by z艂amanie ciszy wyborczej?
Moja mama do nich wychodzi:
- Tak s艂ucham?
- Bo my chcieli艣my da膰 ulotki i plakaty...
- A nie wiedz膮 pa艅stwo, 偶e jest cisza wyborcza? Przecie偶 to agitacja, jak panowie mog膮?! Z jakiego jeste艣cie ugrupowania?!
- Eee, my jeste艣my 艢wiadkowie Jehowy.
- Ja wam da... yyy... aaa to nie, nie, dzi臋kujemy.
Potem poszed艂em do Komisji wyborczej, spe艂ni艂em sw贸j obywatelski obowi膮zek. Wychodz臋 i tak si臋 zastanawiam, co robi d艂ugopis w mojej r臋ce... Cholera jak cz艂owiek ma kontakt z polityk膮, to ju偶 zaczyna kra艣膰.

I WSZYSTKO JASNE......

I WSZYSTKO JASNE...

Dzi艣 w mi臋snym kobieta pyta ekspedientk臋:
- Czy s膮 te kie艂baski... tylko, 偶e zapomnia艂am nazwy...
- Wiem o kt贸re pani chodzi. Nie ma ich,

Zapyta艂am dzisiaj w 偶artach...

Zapyta艂am dzisiaj w 偶artach mojego m臋偶a, wielkiego kibica pi艂karskiego, czy da rad臋 si臋 oderwa膰 w Niedziel臋 od meczu 偶eby p贸j艣膰 na chrzciny naszego dziecka. Bez wahania odpowiedzia艂, 偶e obejrzy sobie nagranie. Chodzi艂o mu o nagranie z chrztu.

Chcia艂am dzisiaj zam贸wi膰...

Chcia艂am dzisiaj zam贸wi膰 pizz臋 przez telefon. Pani z pizzerii odpar艂a, 偶e mam do telefonu da膰 kogo艣 doros艂ego, najlepiej mamusi臋. S臋k w tym, 偶e mam 23 lata i mieszkam sama... YAFUD

PREZENT OD SERCA...

PREZENT OD SERCA

Przypomnia艂 mi si臋 m贸j kolega sprzed lat, kt贸ry wybiera艂 si臋 na urodziny do jakiego艣 najlepszego kumpla.
- Co mu dajesz w prezencie? - pytam
Ch艂op wyj膮艂 zawini膮tko i pokaza艂 mi paczk臋 偶arcia dla ps贸w obwi膮zan膮 kokardk膮.
- Zwariowa艂e艣, prawda? Dlaczego mu to dajesz?
- Bo to dobry prezent.
- Dla psa dobry.
- Nie, co艣 ty. Tu jest napisane przecie偶 - "Dla twojego najlepszego przyjaciela" - i jeszcze, 偶e poprawia wzrok, a Maciek nosi okulary.

POPRAWI艁 SI臉...

POPRAWI艁 SI臉

Mamusi mojej kuchni si臋 zachcia艂o wyremontowa膰. No to wzi臋li艣my si臋 z bratem do roboty. Towarzyszy艂 nam m贸j pierworodny.

Z polecenia "szefowej" mia艂em wyku膰 w 艣cianie otw贸r pod kratk臋 wentylacyjn膮. Wzi膮艂em wi臋c do jednej r臋ki m艂otek, do drugiej przecinak i wdrapa艂em si臋 na taboret. Nagle do kuchni wpada D偶uniorek:
- O tata, krzywd臋 b臋dziesz sobie robi艂?

Po pewnym czasie do kuchni przychodzi moja [呕]ona z [D]偶uniorkiem:

[D] - S艂awek, co robisz?
[呕] - Nie S艂awek tylko wujek g贸wniarzu!
[D] - Wujek, g贸wniarzu, co robisz?

艢WIETNE REFERENCJE...

艢WIETNE REFERENCJE

Stoj臋 sobie w jednym z US we Wroc艂awiu i czekam na przes艂uchanie. Przez otwarte drzwi pokoju s艂ysz臋 jak pani poirytowana rzuca s艂uchawk膮 i m贸wi:
- Znowu dzwoni艂 ten idiota co si臋 pyta艂 ostatnio czy to cyrk. Teraz m贸wi艂, 偶e dzwoni w sprawie pracy. Twierdzi艂, 偶e ma 艣wietne referencje bo dotychczas pracowa艂 w agencji towarzyskiej, a z takim burdelem jak w US tylko alfons sobie poradzi.