JEDNAK ROZPOZNAJ膭...

JEDNAK ROZPOZNAJ膭

Tytu艂em wprowadzenia - kolega, fajt艂apa taki troch臋, zala艂 aparat fotograficzny piwem. Konkretnie - wrzuci艂 go do plecaka razem z 2 butelkami Per艂y, a potem potkn膮艂 si臋 o plecak, butelki si臋 st艂uk艂y, aparat si臋 wyk膮pa艂. I umar艂. Dzi艣 siedzimy sobie z nim i z innymi kolegami przy piwku i w/w kombinuje, co tu zrobi膰 i pyta mnie o serwis.

[K1] - Pawe艂, ale oni rozpoznaj膮, 偶e go zala艂em?
[Ja] - Rozpoznaj膮...
[K1] - Ale s艂uchaj, jak?
[Ja] - (T艂umacz臋 jak rozpoznaj膮.)
[K1] - No, ale ja go wyp艂uka艂em z tego piwa i wysuszy艂em, chwil臋 potem dzia艂a艂, to mo偶e jednak nie rozpoznaj膮, 偶e zalany?
[Ja] - Rozpoznaj膮.
[K1] - Ale ja go z tego piwa wyp艂uka艂em, jak poznaj膮, 偶e zala艂em go piwem?

W tej chwili w艂膮cza si臋 kolega drugi, znudzony ju偶 m臋czeniem kolegi pierwszego:

- Zbadaj膮 go kufa alkomatem.

Dyskusja na temat aparatu zosta艂a zako艅czona.

Po niedzielnej bardzo...

Po niedzielnej bardzo mocno zakrapianej imprezie u mojego kumpla, obudzi艂em si臋 z najprawdziwszym tatua偶em. Dowiedzia艂em si臋, 偶e moi koledzy chci臋li mi zrobi膰 prezent i zadzwonili do brata kole偶anki, kt贸ry ma studio tatua偶u. Niby nic w tym nadzwyczajnego, gdyby nie to, 偶e tatua偶 przedstawia podobizn臋 fioletowgo teletubisia z podpiskiem "lubi臋 czasem pochodzi膰 z torebk膮". Dzi臋ki ch艂opaki! YAFUD

Moja matka pracuje g艂贸wnie...

Moja matka pracuje g艂贸wnie przed ekranem laptopa. 呕eby m贸c zdalnie 艂膮czy膰 si臋 z komputerami klient贸w firmy, szefostwo wprowadzi艂o do firmy program pozwalaj膮cy na podgl膮d i wykonywanie operacji na pulpitach po艂膮czonych maszyn. Gdy mama 藕le si臋 czu艂a, zamiast i艣膰 do pracy, wykonywa艂a prac臋 zdalnie przy pomocy tego偶 programu, zainstalowanego tak偶e na naszym domowym komputerze. Pewnego dnia, gdy wr贸ci艂em ze szko艂y wcze艣niej, nie b臋d膮c 艣wiadom tego, 偶e moja rodzicielka by艂a wci膮偶 pod艂膮czona do komputera w domu, postanowi艂em pu艣ci膰 sobie porno. Jakie偶 by艂o moje zdziwienie, gdy u艣wiadomi艂a mi, 偶e wszystko wy艣wietli艂o si臋 jej, jak i jej kole偶ankom z pracy. YAFUD

Na Facebooku do艂膮czy艂am...

Na Facebooku do艂膮czy艂am do grupy ludzi, kt贸rzy maj膮 takie same imi臋 i nazwisko co ja. Pewnego dnia um贸wili艣my si臋 w jednym miejscu, ot tak, na piwo. Zebra艂o si臋 nas dwana艣cie os贸b. Troch臋 popili艣my, zrobi艂o si臋 zabawnie i g艂o艣no. Mina policjant贸w, kt贸rzy przyjechali nas uciszy膰 i spisa膰 - bezcenna. YAFUD

KOSZMARNY PORANEK...

KOSZMARNY PORANEK

Nasz zaopatrzeniowiec co艣 humoru nie mia艂 z poniedzia艂ku. Jaki艣 taki mrukliwy by艂 i opryskliwy i na nic zda艂y si臋 moje pr贸by rozweselenia go cho膰by w jakim艣 stopniu.
Nawin膮艂em ze dwa gwo藕dziowate d偶o艂ki, jako 偶e on w og贸le "Nie-monsterowy".
Zawsze dzia艂a艂o, ale teraz niestety nie i zaczyna艂o to wzbudza膰 moje zaniepokojenie, bo mruk贸w raczej w ekipie nie lubi臋.
Otworzy艂 si臋 dopiero przy 艣niadaniu.
- Ty, a co ty taki bez humoru z poniedzia艂ku? - zagada艂em.
- Ostro wczoraj popi艂em w knajpie...
Pomy艣la艂em - no ka偶demu si臋 zdarza, ale 偶eby od razu humoru z tego powodu nie mie膰?
- Ale to to nic. Numer wywin膮艂em dopiero w nocy...
- Co narobi艂e艣? - spyta艂em, przeczuwaj膮c numer w rodzaju "Odla艂em si臋 do kosza na 艣mieci", czy co艣...
- Gdzie艣 ko艂o trzeciej, dopad艂o mnie ci艣nienie na p臋cherz, wi臋c wsta艂em i polaz艂em do kibla. Zrobi艂em swoje, wychodz臋 i normalnie dosta艂em jakiego艣 zwarcia w m贸zgu. Zamiast do siebie, poszed艂em do ojca do pokoju. Kaza艂em mu si臋 przesun膮膰. Troch臋 si臋 stawia艂, ale w ko艅cu si臋 przesun膮艂...
- No i spa艂e艣 ze starym w 艂贸偶ku? - czu艂em, 偶e szcz臋ki zaczynaj膮 dr偶e膰 mi ze 艣miechu.
- Ja tam nic nie pami臋tam...
- Uchm - czu艂em, 偶e robi臋 si臋 czerwony...
- Najgorsze jest jednak to, 偶e budz臋 si臋 rano w pokoju starego, a tu on pogwizduj膮c robi mi w kuchni 艣niadanie... - kumpel mia艂 przera偶enie w oczach - Pierwszy raz od siedmiu lat!

Jestem totalnym tumanem...

Jestem totalnym tumanem je艣li chodzi o obs艂ug臋 czegokolwiek w domu.
Nie mo偶na mnie poprosi膰 bym pralk臋 nastawi艂, bo ja tego nie umiem (wersja przedstawiona mojej Najukocha艅szej 呕oneczce).
A poza tym 鈥 wygodnie mi z tym (o tym cicho-sza, co by si臋 nie wyda艂o).
Ale syn mnie poprosi艂 o sfinansowanie nowej pralki, bo raz, 偶e pi臋knie sesj臋 zaliczy艂, dwa 鈥 stara pralka posz艂a si臋 eufemistycznie: -li膰.
No i pojechali艣my dzisiaj do jakiego艣 sklepu, ale nie do Media, bo tam podobno takich jak ja nie obs艂uguj膮. Ogl膮damy i ni cholery nie mo偶emy si臋 zdecydowa膰.
W ko艅cu podchodzi do nas sprzedawca i t艂umaczymy w czym rzecz. Mia艂 facet cierpliwo艣膰, bo my, jak baby wybrzydzali艣my.
W ko艅cu ja si臋 pytam wskazuj膮c na jak膮艣 tam pralk臋 Whirpoola:
- Czy to 艂atwo si臋 obs艂uguje?
Sprzedawca:
- Panie, ma艂p臋 mo偶na nauczy膰 obs艂ugi w dziesi臋膰 minut, nawet baba sobie sama poradzi.

No, przekona艂 nas tym samym.

Podczas rozmowy o prac臋,...

Podczas rozmowy o prac臋, kt贸ra sz艂a naprawd臋 nie藕le, zadzwoni艂a moja mama. Telefon mia艂em wyciszony, ale tak czy inaczej odrzuci艂em natychmiast rozmow臋. Facet, kt贸ry przeprowadza艂 ze mn膮 rozmow臋 stwierdzi艂, 偶e to bardzo niestosowne i powinienem by艂 wy艂膮czy膰 telefon ca艂kowicie po czym obra偶ony zako艅czy艂 rozmow臋. Moja mama dzwoni艂a tylko po to 偶eby 偶yczy膰 mi powodzenia. YAFUD

Zaprosi艂em swojego szefa...

Zaprosi艂em swojego szefa na kolacj臋 do domu. M贸j nastoletni syn wiedzia艂, 偶e staram si臋 o awans ale nie przeszkodzi艂o mu to w wyg艂oszeniu swoich 偶yciowych przemy艣le艅 typu "Wszystkie dziewczyny to dz*wki" oraz "Nie ma sensu si臋 k膮pa膰 przed spaniem". M贸j szef z pewno艣ci膮 nie by艂 pod wra偶eniem. YAFUD

POWA呕NA GRA...

POWA呕NA GRA

Historia ta mog艂a si臋 tu znale藕膰 jako dowcip lub autentyk pochodz膮cy od kogo艣 innego, niemniej jednak wydarzy艂a si臋 naprawd臋, a bohaterem tej historii jest m贸j ojciec.
Wiele lat temu, na kongresie bryd偶owym w S艂awie, zapytano mojego ojca podczas gry, czy mo偶na gra膰 w bryd偶a pod wp艂ywem alkoholu. Ten przytakn膮艂. Rozm贸wca jednak by艂 ciekawy, wi臋c zapyta艂:
- No... Ale panie Andrzeju, czy by艂by pan w stanie gra膰, dajmy na to, po 膰wiartce w贸dki?
- By艂bym.
- A po wypiciu p贸艂 litra w贸dki?
- Nie mia艂bym 偶adnych problem贸w...
- A tak... Po literku?
- No... Przecie偶 gram...

Podczas pobytu w Irlandii...

Podczas pobytu w Irlandii wiele s艂ysza艂am od mojej kuzynki mieszkaj膮cej tam na sta艂e, 偶e w Irlandii urzek艂 J膮 spok贸j i opanowanie, kt贸rym s膮 obdarzeni Irlandczycy. Mia艂am okazj臋 si臋 o tym przekona膰 b臋d膮c w restauracji. By艂am 艣wiadkiem niesamowitej sytuacji.Na przeciwko mnie siedzia艂 starszy Pan (Irlandczyk) i czyta艂 gazet臋. Na stolikach pali艂y si臋 nastrojowo 艣wieczki. Tak bardzo by艂 zaczytany w swojej prasie, 偶e nie zauwa偶y艂 jak zapali艂a mu si臋 gazeta. Pali艂a mu si臋 ca艂a od g贸ry, a On spokojnie czyta艂 tekst poni偶ej. Dopiero kiedy ja podj臋艂am interwencj臋 i zacz臋艂am krzycze膰, 艂askawie opterzepa艂 zw臋glone p贸艂 gazety i zacz膮艂 czyta膰 dalej. Wtedy nie wytrzyma艂am i zacz臋艂am si臋 tak g艂o艣no 艣mia膰, 偶e pop艂aka艂am si臋 ze 艣miechu. Oczywi艣cie znajomy mojej kuzynki (defakto Irlandyczk) powiedzia艂 Jej, 偶eby nie kupowa艂a mi ju偶 wi臋cej drink贸w, bo jestem pijana. To rozbawi艂o mnie jeszcze bardziej. YAFUD