Jedzie Baca z koniem...

Jedzie Baca z koniem kt├│ry wiezie w─Ögiel.
- Ej! Przyniosłem węgiel.
A koń się odwraca i mówi:
- Ty┼Ť kurna przyni├│s┼é.

Pyta d┼╝d┼╝ownica d┼╝d┼╝ownicy,...

Pyta d┼╝d┼╝ownica d┼╝d┼╝ownicy, a gdzie tw├│j stary? A ch┼éopaki wyci─ůgn─Öli go na ryby.

Niedźwiedź powiedział,...

Niedźwiedź powiedział, że będzie walił jajami tego, kto koło niego przejdzie.
Idzie zaj─ůczek, no to nied┼║wied┼║ go wali jajami.
Zaj─ůc si─Ö ┼Ťmieje i p┼éacze.
Nied┼║wied┼║ pyta:
- Czego płaczesz?
- Bo mnie boli!
- A z czego si─Ö ┼Ťmiejesz?
- Bo je┼╝ idzie!

Chcia┼é si─Ö go┼Ťciu pozby─ç...

Chcia┼é si─Ö go┼Ťciu pozby─ç kota, wi─Öc wywi├│z┼é go kilka ulic dalej. Gdy wr├│ci┼é do domu kot ju┼╝ tam by┼é.
Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu.
Wywi├│z┼é go jeszcze raz, kr─ů┼╝y ulicami w prawo w lewo i tak a┼╝ na drugi koniec miasta.
Dzwoni do domu i pyta si─Ö ┼╝ony:
- Jest kot?
- Jest - odpowiada ┼╝ona.
- Daj go na telefon bo nie mog─Ö trafi─ç do domu!

Spotykaj─ů sie dwie pch┼éy...

Spotykaj─ů sie dwie pch┼éy po wakacjach. Jedna pyta drugiej:
- Gdzie sp─Ödzi┼éa┼Ť Tw├│j urlop?
- A wiesz, byłam na krecie...

Zwierzęta dostały powołanie...

Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedźwiedź.
- I co? I co?! - pyta si─Ö go zaj─ůc gdy wyszed┼é.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- Oj, to nie jest z┼ée, powiedz jak to zrobi┼ée┼Ť, to p├│jdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem.
Pokazali granat, powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie przydzielili.
Wszed┼é zaj─ůc na komisje.
- Co to jest? - pytaj─ů, pokazuj─ůc karabin.
- Nie wiem!
- A co to jest? - pytaj─ů pokazuj─ůc granat.
- Nie wiem!
W tym momencie pytaj─ůcy schyli┼é si─Ö pod st├│┼é po cegle i zanim ja podni├│s┼é zaj─ůc wrzasn─ů┼é:
- Cegła!
- Do kontrwywiadu!

Idzie gepard przez d┼╝ungl─Ö...

Idzie gepard przez dżunglę i słyszy wołanie:
- Na pomoc!
Patrzy, a tu s┼éo┼ä wpad┼é do rozpadliny i nie mo┼╝e wyj┼Ť─ç, prosi:
- Pom├│┼╝ mi wyj┼Ť─ç.
- No dobra - odpowiada gepard podaj─ůc ┼éap─Ö.
Słoń jest za ciężki, więc gepard proponuje:
- S┼éuchaj skocz─Ö po mojego przyjaciela jaguara, to razem ci─Ö wyci─ůgniemy. Poszed┼é i po pewnym czasie wr├│ci┼é z jaguarem i razem wyci─ůgn─Öli s┼éonia. Min─ů┼é tydzie┼ä, idzie s┼éo┼ä przez d┼╝ungl─Ö i s┼éyszy wo┼éanie o pomoc. Patrzy, a tu gepard wpad┼é do rozpadliny. Prosi wi─Öc:
- Pomóż mi, słoniu.
- No jasne, m├│j przyjacielu - odpowiada s┼éo┼ä - podam ci mojego cz┼éonka, z┼éapiesz si─Ö go i ci─Ö wyci─ůgn─Ö.
Słoń podał członka gepardowi. Ten złapał się i wyszedł z dziury. Jaki z tego morał? Jak masz dużego członka, to nie potrzebny ci jaguar

Co dostaniemy po skrzy┼╝owaniu...

Co dostaniemy po skrzy┼╝owaniu ┼╝yrafy i szpaka?
- Kombajn do czere┼Ťni.

Wczesnym rankiem przychodzi...

Wczesnym rankiem przychodzi do obory rolnik, mocno zm─Öczony po ca┼éonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doi─ç krow─Ö. Po jakim┼Ť czasie krowa pyta:
- Co piło się wczoraj?
- Troszkę się wypiło.
- Boli główka dzisiaj, nieprawdaż?
- Oj, jak boli - m├│wi rolnik.
- No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.