Jedzie facet samochodem....

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi 偶ona. Dopuszczalna pr臋dko艣膰 100 km/h. Facet jedzie mniej wi臋cej z t膮 pr臋dko艣ci膮. Nagle 偶ona rozpoczyna monolog:
- Ju偶 Ci臋 nie kocham. Po dwunastu latach po 艣lubie chc臋 rozwodu.
M膮偶 nic nie m贸wi tylko przyspiesza do 110 km/h. 呕ona m贸wi dalej:
- Pokocha艂am twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
M膮偶 nic nie m贸wi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
呕ona przyst臋puje do rozwa偶ania warunk贸w rozwodu:
- Chc臋 dzieci!
M膮偶 nic nie m贸wi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chc臋 dom i samoch贸d!
M膮偶 dalej nic nie m贸wi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chc臋 aby wszystkie karty kredytowe i akcje by艂 na moje nazwisko.
M膮偶 dalej nic nie m贸wi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja ju偶 mam wszystko co mnie potrzeba!
M膮偶 przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
M膮偶 skr臋ca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez z臋by:
- Poduszk臋 powietrzn膮!!!

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m臋偶em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy膰 o nowych ciuchach, a on o nowej 偶onie.

Kobieta, kt贸ra przynosi...

Kobieta, kt贸ra przynosi rankiem piwko na kaca
jest nie tylko m膮dra, ale i pi臋kna!

M艂ode ma艂偶e艅stwo przyjecha艂o...

M艂ode ma艂偶e艅stwo przyjecha艂o do bacy na miodowy miesi膮c. Zamkn臋li si臋 w pokoju i kilka dni w og贸le nie wychodzili. Baca zainteresowany puka艂 i puka艂, a偶 mu otworzyli, po czym wda艂 si臋 w rozmow臋 a w ko艅cu pyta:
- Czym zes wy zyjecie, nicego wy przeca nie jedli te pare dni.
Na to m艂oda para odpowiada:
- 呕yjemy owocami mi艂o艣ci
Na to baca:
- Ale skorek od tych owowcow to przez okno nie wyrzucajcie bo kury sie dlawia...

Wchodzi facet do domu...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Facet ogl膮da w sieci...

Facet ogl膮da w sieci porno, gdy wtem za plecami s艂yszy krzyk 偶ony:
- STOP! Poka偶 no mi ten kadr!
Facet przera偶ony zatrzymuje filmik.
- Nie ten, ten wcze艣niejszy!
Facet, ca艂y spocony, przewija video.
- O tak! Takie w艂a艣nie zas艂ony chc臋 do kuchni鈥

Kobieta na 艂o偶u 艣mierci...

Kobieta na 艂o偶u 艣mierci dyktuje ostatni膮 wol臋:
- Prosz臋, aby moje zw艂oki poddano kremacji, a prochy rozsypano na parkingu restauracji McDonald's.
- Dlaczego?! - Dziwi si臋 notariusz.
- Chc臋 mie膰 pewno艣膰, 偶e co niedziela dzieci z wnukami b臋d膮 odwiedza膰 miejsce mego spoczynku.

Ma艂偶e艅stwo: Stefan i...

Ma艂偶e艅stwo: Stefan i Zdzis艂awa id膮 po parku. Nagle, naprzeciwko nich idzie jaka艣 super-laska. Stefanowi oczy ma艂o nie wylaz艂y na wierzch! Po kwadransie id膮 t膮 sam膮 drog膮 z powrotem. I zn贸w mijaj膮 t臋 sam膮 lask臋. Stefan na jej widok a偶 si臋 艣lin膮 zakrztusi艂.
- 艢li艅 si臋, 艣li艅 - mruczy Zdzis艂awa. - Nabieraj apetytu. I tak, jak zwykle, w domu b臋dziesz je艣膰 to co zwykle.

Powracaj膮cego p贸藕nym...

Powracaj膮cego p贸藕nym wieczorem do domu m臋偶a wita 偶ona z wa艂kiem.
- Ty 艂ajdaku, masz na twarzy szmink臋!
- To nie szminka, to krew. Potr膮ci艂 mnie samoch贸d.
- No! Masz szcz臋艣cie.

M膮偶 wraca pijany z knajpy...

M膮偶 wraca pijany z knajpy ale 2 godziny p贸藕niej ni偶 zwykle.
Gdy wszed艂 do domu 偶ona si臋 pyta:
- Co knajp臋 przesun臋li gdzie艣 dalej?
- Nie ulice poszerzyli.