#it
emu
psy
syn

Jedzie Jasiu z babcia...

Jedzie Jasiu z babcia przez wies Dupa i widzi pogrzeb
- Babciu! pogrzeb w Dupie
- a sam sobie pogrzeb

Przychodzi facet do seksuologa...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Skacowany facet puka...

Skacowany facet puka do drzwi s─ůsiad├│w. Otwiera mu ich pi─Öcioletni synek:
- Jest tato, albo mama?
- Nie, sam jestem.
- Dobra. A mo┼╝esz mi poda─ç szklank─Ö wody?
Ch┼éopczyk przyni├│s┼é jedn─ů szklank─Ö wody, potem drug─ů, nast─Öpnie trzeci─ů, ale wszystkie zape┼énione tylko do po┼éowy.
- Co, wody mi żałujesz?
- Nie, nie żałuję panu, ale do kranu nie sięgam, a w ubikacji już więcej nie ma.

Mourinho wybrał się do...

Mourinho wybrał się do Barcelony, aby podejrzeć metody treningowe Guardioli
-Jak ty to robisz, ┼╝e oni tak ┼Ťwietnie graj─ů?
-Zadaj─Ö im pytanie na my┼Ťlenie, a to pomaga - m├│wi Guardiola, po czym wo┼éa do siebie Messiego.
-Messi, kto to jest: syn twojego ojca, ale nie tw├│j brat?
-Eee, proste! To przecie┼╝ ja!
Mourinho zastanowi┼é si─Ö chwil─Ö i wr├│ci┼é na sw├│j stadion. Zwo┼éa┼é wszystkich zawodnik├│w i obja┼Ťni┼é im cudown─ů metod─Ö Barcelony.
-Dobra kolego - zwrócił się do Cristiano Ronaldo.
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie tw├│j brat?
-Trenerze, zaskoczył mnie pan! To niesprawiedliwe! Proszę o czas do namysłu.
-OK. Masz czas do jutra.
Po treningu Ronaldo podchodzi do Ozila i pyta si─Ö go:
-Kto to jest syn twego ojca, ale nie tw├│j brat?
-Nie wiesz? To przecie┼╝ ja!
Następnego dnia Mourinho woła do siebie Ronaldo i pyta:
-Zastanowi┼ée┼Ť si─Ö?
-Tak! Chodziło o Ozila! - odpowiada pewny siebie Ronaldo.
Mourinho w┼Ťciek┼é si─Ö i m├│wi:
-Ty g┼é─ůbie! To przecie┼╝ Messi!

Na stoku, przy szlaku...

Na stoku, przy szlaku drogowym siedzi Baca i spozira na m┼éod─ů autostopowiczk─Ö machaj─ůc─ů na nadje┼╝d┼╝aj─ůce samochody. Po d┼éuszej chwili przed dziewczyn─ů zatrzymuje si─Ö luksusowe autko, kierowca opuszcza szyb─Ö, dziewczyna pochyla si─Ö do wn─Ötrza a ten unosi szyb─Ö, wychodzi z auta, ┼Ťci─ůg─ů dziwczynie majtochy i robi swoje, po czym wraca do samochodu uwalnia dziewczyn─Ö i odje┼╝d┼╝a. Zdumiony baca jeszcze przez chwil─Ö milczy po czym m├│wi do siebie:
- No kurca na takie autko to mnie niestać, ale na takie dziwierki to dutki bede mioł.

Jasio przychodzi to taty...

Jasio przychodzi to taty i m├│wi:
- Tato, tato kup mi łuk.
A tata:
- No niestety Jasiu nie mam teraz pieniędzy żeby kupić ci nowy łuk ale jak znajdę czas to ci samodzielnie zrobię.
No i tata przychodzi po 3 dniach do Jasia i pokazuje mu wypasiony łuk i strzały!
I Jasio zadowolony wzi─ů┼é od razu i pobieg┼é na podw├│rze postrzela─ç do kur. Jednak niemo┼╝ne napi─ů─ç ci─Öciwy i wraca do taty
- Tato ten łuk jest zepsuty!
- Jak to... Zaraz ci pokażę jak się z takiego łuku strzela.
Ojciec wzi─ů┼é ┼éuk i strza┼é─Ö napi─ů┼é ci─Öciw─Ö i strzeli┼é. Strza┼éa polecia┼éa w kierunku s─ůsiada.
Nagle słychać jęk.
-Jasiu idź sprawdź co się stało..
Jasio pobiegł... Wraca za 15 min:
-Tato mam dobr─ů i z┼é─ů wiadomo┼Ť─ç.
- No to zacznij od dobrej
- Dobra jest taka ┼╝e przestrzeli┼ée┼Ť wacka s─ůsiadowi
- Oooo To wspaniale wreszcie ma on za swoje. A jaka jest ta z┼éa wiadomo┼Ť─ç?
- I dwa policzki mamusi

Dzieci miały napisać...

Dzieci mia┼éy napisa─ç wypracowanie z u┼╝yciem zwrotu: Matka jest tylko jedna. Ma┼égosia czyta: Polska to nasza ojczyzna, a ojczyzna jest jak matka, a matka jest tylko jedna wi─Öc trzeba j─ů bardzo kocha─ç. Pani zachwycona dzi─Ökuje i prosi Jasia o jego wypracowanie. Jasiu czyta: Wczoraj w chacie by┼éa impreza. Ojciec i matka pili. Matka kaza┼éa mi i┼Ť─ç do lod├│wki i przynie┼Ť─ç dwie butelki w├│dki. Poszed┼éem, otworzy┼éem lod├│wk─Ö i krzycz─Ö: Matka, jest tylko jedna!

Kumpel opowiada histori─Ö:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Jasio przychodzi do domu...

Jasio przychodzi do domu m├│wi─ůc:
-Dostałem dzisiaj 5 i w mor*e ...
-Dlaczego pyta sie ojciec
-Bo pani spytała mnie ile to 7*6 i ja jej odpowiedziałem 42
-A za co co w mor*e bo pani spytała mnie ile to 6*7
-Przecie┼╝ to jeden h*j
- I tak jej powiedziałem

Na lekcji religii:...

Na lekcji religii:
- Kto z was, chcia┼éby i┼Ť─ç o nieba?
Wszystkie dzieci podnosz─ů r─Öce do g├│ry. Tylko Ja┼Ť siedzi bez ruchu.
- A ty, m├│j ch┼éopcze - pyta ksi─ůdz - nie chcesz i┼Ť─ç do nieba?
- Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie, że po lekcjach szybko wrócę do domu!