psy
fut
lek
emu
hit
#it
syn

Jest rzeka NIL i kawa艂ek...

Jest rzeka NIL i kawa艂ek tej rzeki uzdrawia.
Wi臋c przychodzi kole艣 bez r臋ki wchodzi do wody i zaczyna p艂ywa膰. Gdy wychodzi z wody widzi, 偶e ma 2 r臋ce po czym zaczyna si臋 cieszy膰.
P贸藕niej przychodzi kole艣 bez nogi wchodzi do wody zaczyna si臋 k膮pa膰, po czym wychodzi po chwili i zaczyna wo艂a膰:
- ja pierdziele ja mam nog臋
Po czym poszed艂 sobie szcz臋艣liwy.
Nast臋pnie przychodzi kole艣 niewidomy obmywa twarz i wo艂a:
- ja widzzzz臋 !!
Po rado艣ci poszed艂, ciesz膮c si臋.
Nagle z daleka jedzie kole艣 na w贸zku inwalidzkim.
Przeje偶d偶a przez wod臋 i wo艂a:
- ja pie****e nowe ko艂a!!!

Odbywa si臋 szkolenie....

Odbywa si臋 szkolenie. Kapral daje komend臋:
- Maski za艂o偶y膰!
- Maski zdj膮膰!
- Maski za艂o偶y膰!
- Maski zdj膮膰!
- Kowalski, dlaczego nie zdj膮艂e艣 maski?
- Zdj膮艂em, obywatelu kapralu!
- Ale morda...

Nieformalne zebranie...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

艁膭CZNO艢膯 W WOJSKU...

艁膭CZNO艢膯 W WOJSKU

Jak by艂em w wojsku, na unitarce, w drugim plutonie by艂 taki kole艣, co si臋 nazywa艂 Szczepan Pompka.
By艂 ju偶 wiecz贸r. Wszyscy le偶eli na wozach. Z dy偶urki pedefa dobiega nagle d藕wi臋k telefonu. Nasta艂a cisza, gdy nagle kapral zawo艂a艂 na ca艂e gard艂o:
- Pompka do telefonu!
A z jakiej艣 sali pad艂o:
- Co to k***a jest pompka do telefonu?

15 lipca 1410 roku. Wstaje...

15 lipca 1410 roku. Wstaje 艣wit. W lesie budzi si臋 polski ob贸z. Poranny
posi艂ek, modlitwa. Jagie艂艂o staje przed namiotem, powiadomiony o
przybyciu pos艂贸w krzy偶ackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast
toczy膰 tu krwaw膮 bitw臋 i straci膰 kwiat rycerstwa, wyznaczy膰 jednego z
ka偶dej ze stron. Niech oni stocz膮 pojednek, a kt贸ry z nich zwyci臋偶y,
tego strona uznana zostanie za zwyci臋sk膮 w ca艂ej bitwie.
Po chwili namys艂u Jagie艂艂o si臋 zgodzi艂. Pos艂owie odjechali, a Jagie艂艂o
pod膮偶y艂 do namiot贸w rycerzy.
- S艂uchaj Zawisza, zamiast bitwy b臋dzie pojedynek - p贸jdziesz walczy膰 o
wygran膮 bitw臋 ?
- No wiesz W艂adek, pojutrze tak. No mo偶e jutro... Ale dzi艣 nie dam rady.
Rozumiesz, imprezka by艂a, dali艣my czadu no i ... Po prostu nie dam
rady...
Kr贸l uda艂 si臋 wi臋c do kolejnego rycerza:
- Powa艂a, p贸jdziesz walczy膰 w pojedynku o wygran膮 bitw臋 ?
- Sorki W艂adek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Dali艣my czadu no i
wiesz.... Pojutrze spoko, dzi艣 nie dam po prostu rady....
Uda艂 si臋 wi臋c Jagie艂艂o do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, p贸jdziesz walczy膰 o wygran膮 bitw臋 ?
- Kr贸lu z艂oty, nie dam rady. By艂a imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam by艂 ?
- No chyba wszyscy...
- Zwo艂aj wojska, niech si臋 ustawi膮 w szeregu pod lasem..
Stan臋艂o wi臋c polskie wojsko pod lasem, naprzeciw kr贸l.
- S艂uchajcie, bedzie pojedynek o wygran膮 bitw臋. Czy kto艣 z was jest w
stanie stana膰 do niego ?
Siedz膮 rycerze w kulbakach, ka偶dy 艂ypie na drugiego, g艂owy pospuszczali.
Nikt nie chce ... Nagle slycha膰:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja p贸jde !!!
Rozgl膮daj膮 si臋 i widz膮 - stary dziad z brod膮 do pasa, ubrany w jaki艣
taki jutowy worek, 艂achmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ?
No i nikogo innego nie bylo.
Dali wi臋c dziadkowi d艂ugi dwur臋czny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie da艂 rady d藕wigna膰 wi臋c ciagnie go
za sob膮 .... Patrz膮 Polacy, a z przeciwnej strony wyje偶d偶a na koniu
wielkim jak stodo艂a zakuty ca艂y w l艣ni膮c膮 zbroj臋 wielki jak d膮b rycerz.
Jagie艂艂o chwyta si臋 za g艂ow臋 i j臋czy, a Polacy wrzeszcz膮:
- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
Rycerz niemiecki jednak juz ruszyl, dopadl dziadka kt贸ry wog贸le nie
zamierzal ucieka膰, podni贸sl sie tuman kurzu. Nic nie wida膰 tylko jakie艣
takie jeki slycha膰. Po chwili wiatr oczyscil pole z pylu. Patrza Polacy,
A tam ko艅 bez n贸g, krzy偶ak bez n贸g, a dziadek stoi i trzes膮c膮 sie reka
trzyma miecz na gardle Niemca. I m贸wi:
- Masz szczescie ch..., ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci 艂eb upie*****艂!!

Inspekcja genera艂a w...

Inspekcja genera艂a w koszarach.
Przy wej艣ciu stoi m艂ody 偶o艂nierz, czapka przekrzywiona, zasalutowa艂 niedbale a genera艂:
- 呕o艂nierzu, zamie艅my si臋 rolami, poka偶臋 Wam, jak powinno si臋 wita膰 genera艂a w jednostce.
No to m艂ody si臋 zamieni艂, wyszed艂 z pomieszczenia i wchodzi tak jak przed chwil膮 genera艂.
Genera艂 stan膮艂 jak struna na baczno艣膰, zasalutowa艂 a偶 by艂o 艣wist powietrza s艂ycha膰.
- Panie generale, melduj臋 pos艂usznie, 偶e...
A na to m艂ody klepie go w rami臋 i m贸wi:
- Dajcie spok贸j z tym genera艂em, ja te偶 kiedy艣 by艂em zwyk艂ym, m艂odym szeregowcem...

Oficer m贸wi do sier偶anta: ...

Oficer m贸wi do sier偶anta:
- Sier偶ancie, prosz臋 delikatnie powiadomi膰 Kowalskiego, 偶e straci艂 ojca.
Sier偶ant odpowiada:
- Tak jest sir.
Sier偶ant krzyczy:
- Kompania zbi贸rka. Ka偶dy kt贸ry ma ojca wyst膮p.Te Kowalski baranie, a ty gdzie si臋 pchasz!

Czterech 偶o艂nierzy na...

Czterech 偶o艂nierzy na papierosku w jednostce. Jeden proponuje, 偶eby
p贸j艣膰 do dow贸dcy i poprosi膰 o przepustk臋. Przygasili, poszli.
Wchodzi do gabinetu pierwszy i prosi o zgod臋 na przepustk臋. Dow贸dca m贸wi:
- Je艣li podsuniesz mi jaki艣 pomys艂 racjonalizatorski, to dostaniesz przepustk臋.
- Proste! O tam szeregowy Malinowski kosi traw臋. Macha kos膮 w dwie strony, ale kosi tylko w jed膮. A jakby mu drug膮 kos臋 w drug膮 stron臋 przyczepi膰, to od razu by w dwie strony kosi艂!
Dosta艂 przepustk臋. Wchodzi drugi - tak samo prosi o przepustk臋 i te偶 s艂yszy warunek - poda膰 pomys艂 racjonalizatorski.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski traw臋 kosi. Macha kos膮 tam i z powrotem, kosi, ale jakby mu jeszcze wid艂y doczepi膰, to m贸g艂by od razu to siano w kopki sk艂ada膰!
Ten r贸wnie偶 przepustk臋 dosta艂. Wchodzi trzeci, to samo pytanie, ta sama odpowied藕.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski kosi traw臋 i sk艂ada siano w kopki. A jakby mu tak taczk臋 doczepi膰 jeszcze, to i by zbiera艂 od razu!
I ten dosta艂 przepustk臋. Wchodzi czwarty. Dialog ten sam.
- Yyyy... nie wiem...
- Wobec tego id藕, pomy艣l, a jak co艣 ci przyjdzie racjonalizatorskiego, to przychod藕.
Wyszed艂 wojak, stan膮艂 ko艂o drzewa i drapie si臋 w g艂ow臋... Nagle podchodzi do niego szeregowy Malinowski z ca艂ym dziwacznym ustrojstwem - dwiema po艂膮czonymi kosami i doczepionymi wid艂ami oraz z dowi膮zan膮 taczk膮 - i u艣miechaj膮c si臋 ironicznie m贸wi:
- Co, na przepustk臋 chce si臋 i艣膰?
- Taa...
- k***a i trzeba pomys艂 racjonalizatorski wymy艣li膰?
- Taa...
- Tak!? k***a! Latark臋 mi do 艂ba przymocuj! LATARK臉!! To i, k***a, w nocy b臋d臋 m贸g艂 kosi膰!!

Komisja wojskowa....

Komisja wojskowa.
- Nowak!
- Jestem!
- Majtki w d贸艂 i pochyli膰 si臋!
Rekrut pos艂usznie pochyli艂 si臋 i czeka.
Lekarz katem oka zerkn膮艂 i dalej wype艂nia formularz
- Podnie艣cie jajka!
Poborowy pochylony, zacisn膮艂 z臋by, poczerwienia艂, z pod 艣ciany doszed艂 go delikatny chichot siedz膮cych piel臋gniarek.
- Jajka podnie艣cie!
Zacisn膮 pi臋艣ci, a偶 k艂ykcie pobiela艂y, zsinia艂 z wysi艂ku, i ci臋偶ko pocz膮艂 oddycha膰.
- Nie mog臋! - wycharcza艂 ostatkiem si艂.
Lekarz popatrzy艂 zza okular贸w
- R臉KOMA!

- Generale, jeste艣my...

- Generale, jeste艣my otoczeni ze wszystkich stron!
- To dobrze, mo偶emy atakowa膰 w ka偶dym kierunku