#it
emu
psy
syn

Karol was kocha......

Karol was kocha...
Karol was słucha...
Karol was wszystkich w nocy...

Rozmawia dw├│ch facet├│w...

Rozmawia dw├│ch facet├│w na pla┼╝y:
- Wi─Öc zak┼éada┼é pan w latach 90. sw├│j biznes. Ale przyszli ch┼éopaki z miasta w sprawie haraczu. Nie chcia┼é pan p┼éaci─ç. Ale przecie┼╝ oni maj─ů swoje metody. Przekonali?
- Nie, nie przekonali. A to znamię na brzuchu w kształcie stopy od żelazka to mam od urodzenia.

Młoda kobieta prowadzi...

M┼éoda kobieta prowadzi w├│zek z niemowlakiem. Spotyka dawno nie widzian─ů znajom─ů. Ta od razu zachwyca si─Ö dzidziusiem:
-Jaki ┼Ťliczny bobas, podobny do twojego m─Ö┼╝a jak dwie krople wody!
Na to kole┼╝anka:
-Hmm...ale to chora s─ůsiadka poprosi┼éa mnie, ┼╝ebym wysz┼éa z jej dzieckiem na spacer...

Kl─Öcz─ůc na kolanach,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Do saloonu wpada kowboj...

Do saloonu wpada kowboj z broni─ů w r─Öku i krzyczy:
- Kto spa┼é z moj─ů ┼╝on─ů?!
- Spokojnie - m├│wi barman. - Schowaj ten rewolwer. I tak nie masz tylu naboi.

Dwie kole┼╝anki narzekaj─ů...

Dwie kole┼╝anki narzekaj─ů na wady swojej urody.
Jedna pociesza drug─ů:
- Nie martw si─Ö. Takie krowy na przyk┼éad, to maj─ů cycki ju┼╝ od urodzenia obwis┼ée...

TAKIE PROSTE! A JAKIE PRAKTYCZNE!!!

Ogl─ůdaj─ůc takie reklamy zawsze my┼Ťl─Ö jak to mo┼╝liwe, ┼╝e sam na to wcze┼Ťniej nie wpad┼éem.

Po bibce z ostrym popijaniem...

Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi si─Ö nad ranem w obcym ┼é├│┼╝ku. Obok niego ┼Ťpi paskudnie chrapi─ůc obrzydliwe grube babsko. Facet ostro┼╝nie podnosi ko┼édr─Ö i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwi─ů... Rad nierad facet wstaje i wlecze si─Ö do ┼éazienki. Zapala ┼Ťwiat┼éo staje przed lustrem i z przera┼╝eniem dostrzega wystaj─ůcy mu z ust zaklinowany mi─Ödzy z─Öbami sznureczek. "O Bo┼╝e" mamroce facet niewyra┼║nie "zechciej tylko sprawi─ç ┼╝eby to by┼éa herbata ekspresowa!"

W CIA szukaj─ů agenta....

W CIA szukaj─ů agenta. Zg┼éasza si─Ö dw├│ch pan├│w i kobieta. Musz─ů zosta─ç sprawdzeni, czy s─ů gotowi na wszystko. Pierwszy facet dostaje pistolet, kt├│rym ma zabi─ç ┼╝on─Ö, ale odmawia. Drugi ma takie samo zadanie. Bierze pistolet, wchodzi do pokoju, po chwili wychodzi i m├│wi:
-Nie mogę zabić własnej żony.
Kolej na kobietę. Ma zabić męża. Bierze pistolet, wchodzi, słychać kilka strzałów, potem hałas. Kobieta wychodzi i mówi:
-Dlaczego nikt mi nie powiedzia┼é, ┼╝e naboje s─ů ┼Ťlepe? Musia┼éam go za┼éatwi─ç krzes┼éem!