Kawa艂y O Lekarzach, Doktorze,...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- W jakich porach pan przyjmuje?
- W d偶insach.

Lekarz do dewotki:...

Lekarz do dewotki:
- No c贸偶, pani choroba nie jest ci臋偶ka, ale wymaga jednak kilku dni w szpitalu, a potem kr贸tkiego wypoczynku w sanatorium. Ale gwarantuj臋, 偶e za miesi膮c zn贸w b臋dzie pani na kolanach!

U lekarza:...

U lekarza:
Doktor(D) m贸wi do pacjenta (P):
D: No c贸偶, mam dla Pana dwie wiadomo艣ci, dobr膮 i z艂膮. Kt贸ra chce Pan us艂ysze膰 najpierw?
P: Oczywi艣cie, 偶e dobr膮!
D: Ta choroba b臋dzie nazwana Pa艅skim nazwiskiem.

Pacjent z wdzi臋czno艣ci膮...

Pacjent z wdzi臋czno艣ci膮 艣ciska r臋k臋 lekarza m贸wi膮c:
- Skoro jeste艣my na tak przyjacielskiej stopie, to nie b臋d臋 Ci臋 obra偶a艂 propozycj膮 zap艂aty za leczenie... Wiedz jednak, 偶e uwzgl臋dni艂em Ci臋 w moim testamencie...
- To mi艂e z Twojej strony - odpowiada lekarz - M贸g艂by艣 pokaza膰 mi na chwil臋 t膮 recept臋, kt贸r膮 Ci przepisa艂em? Musz臋 tam dokona膰 drobnej zmiany...

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
- Prosz臋 si臋 rozebra膰
- A gdzie mam po艂o偶y膰 ubranie?
- Obok mojego...

Po przyj艣ciu z pracy...

Po przyj艣ciu z pracy Franek poczu艂, 偶e boli go gard艂o. W gazecie znalaz艂 adres prywatnego gabinetu. Wsiad艂 w autobus i nied艂ugo potem sta艂 przed drzwiami gabinetu. Drzwi otwiera 偶ona lekarza. Poniewa偶 Franka boli gard艂o, cicho pyta:
- Prosz臋 pani, czy jest m膮偶 w domu?
- M臋偶a nie ma, chod藕 pan szybko!!

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza i m贸wi:
- Panie doktorze mam skleroz臋.
- Od kiedy?
- Co od kiedy?

Przychodzi baba z padaczk膮...

Przychodzi baba z padaczk膮 do lekarza. Lekarz na to:
- Dyskoteka - pi臋tro wy偶ej!

- Panie doktorze, dlaczego...

- Panie doktorze, dlaczego m贸j pies, kiedy us艂yszy dzwonek, to zaraz siada w k膮cie? - To normalne. Przecie偶 to bokser.

- Mam 艣wietnego pacjenta,...

- Mam 艣wietnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie ja藕ni . . .
- I c贸偶 w tym 艣wietnego ? Banalny przypadek !
- "Obydwaj" mi p艂ac膮 !

Wychodzi smutny dentysta...

Wychodzi smutny dentysta z gabinetu, piel臋gniarka pyta go wsp贸艂czuj膮co:
- Ci臋偶ki przypadek?
- Tak, pacjent ma kasy jak lodu, a wszystkie z臋by, cholera, zdrowe...

- Niech pan powie, panie...

- Niech pan powie, panie doktorze: czy zawsze udaje si臋 panu wyrwa膰 z臋ba bez b贸lu?
- O, nie! Wczoraj zwichn膮艂em sobie r臋k臋!

Przychodzi starsza pani...

Przychodzi starsza pani na badania. Laborantka pobiera krew i m贸wi:
- Teraz poprosz臋 o pojemnik z moczem.
Babcia stawia butelk臋 na stoliku. Zdziwiona laborantka m贸wi:
- To przecie偶 nie mocz tylko koniak!
Babcia:
- O rany, to co ja da艂am lekarzowi.

Lekarz przed wyjazdem...

Lekarz przed wyjazdem na urlop m贸wi do pacjent贸w:
- Do widzenia Panie Kowalski, do widzenia Panie Nowak.
- A Pana Panie Wi艣niewski 偶egnam.

W szpitalu, po operacji...

W szpitalu, po operacji lekarz zwraca si臋 do pacjenta:
- Mam dla Pana dwie wiadomo艣ci: dobr膮 i z艂膮. Kt贸r膮 chce Pan najpierw?
- Z艂膮 - odpowiada pacjent.
- Przez pomy艂k臋 amutowali艣my Panu nie t膮 stop臋, co trzeba...
- O ja pierd*le! A dobra wiadomo艣膰?
- Stan chorej stopy wyra藕nie si臋 poprawi艂.

Przychodzi dziadek do...

Przychodzi dziadek do lekarza. Lekarz m贸wi:
- Mam dla pana z艂膮 i bardzo z艂膮 wiadomo艣膰.
- Najpierw poprosz臋 bardzo z艂膮 - m贸wi dziadek.
- Ma pan raka i zosta艂o panu p贸艂 roku 偶ycia.
- A ta z艂a?
- Ma pan r贸wnie偶 chorob臋 Alzheimera.
- Dzi臋ki Bogu - m贸wi dziadek. - Bo my艣la艂em, 偶e mam rak

Przychodzi murzyn do...

Przychodzi murzyn do lekarza na badania og贸lne. Lekarz ka偶e mu sie rozebra膰 i zrobi膰 mostek na 艣rodku pokoju. Murzyn wykonuje. Lekarz prosi, by zrobi艂 teraz mostek przy szafie. Murzyn robi mostek przy szafie.
- Niech pan teraz zrobi mostek, pod oknem.
- Nie ma sprawy.
Murzyn robi mostek, a lekarz tylko ponure:
- Aha.
Murzyn pyta w ko艅cu:
- No i co ze mn膮, wszystko w porz膮dku? Po co mi pan kaza艂 robi膰 ten mostek?
- A bo taki stolik czarny kupuje...

Nie s膮dz臋 偶eby Optometria...

Nie s膮dz臋 偶eby Optometria Karczewski wykonywa艂a tak dobr膮 prac臋 jak si臋 reklamuj膮. By艂em tam dzisiaj i powiedzia艂em optykowi, 偶e jestem troch臋 kr贸tkowidzem.
- Kr贸tkowidzem? - odrzek艂 optyk podchodz膮c do okna. - Widzi pan t膮 lekko-pomara艅czow膮 rzecz tam na niebie? - zapyta艂.
- Tak, to jest s艂o艅ce - odpowiedzia艂em.
Odrzek艂:
- Jest ono oddalone o 93 miliony mil. Jak daleko chcesz u licha widzie膰?!

- Doktorze, mam powa偶ny...

- Doktorze, mam powa偶ny problem. Nie pami臋tam tego, co przed chwil膮 powiedzia艂am.
- Kiedy pani po raz pierwszy zauwa偶y艂a ten problem?
- Jaki problem?

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z no偶em w kolanie:
- Co si臋 pani sta艂o? - pyta zdziwiony lekarz.
- Chcia艂am pope艂ni膰 samob贸jstwo - odpowiada kobieta.
- Ale dlaczego wbi艂a Pani n贸偶 w kolano?
- Bo kole偶anka poradzi艂a mi, 偶e aby trafi膰 w serce, nale偶y mierzy膰 trzy palce pod piersi膮.