#it
emu
psy
syn

Kierownik sklepu wzywa...

Kierownik sklepu wzywa do siebie sprzedawczyni─Ö (oczywi┼Ťcie blondynk─Ö), kt├│ra sp├│┼║ni┼éa si─Ö dwie godziny do pracy.
- Prosz─Ö si─Ö nie gniewa─ç - t┼éumaczy si─Ö blondynka - ale jestem w ci─ů┼╝y!
- Naprawd─Ö? Od kiedy?
- No... B─Öd─ů ju┼╝ jakie┼Ť dwie godziny...

Stoi brunetka na przystanku,...

Stoi brunetka na przystanku, przychodzi do niej blondynka i pyta si─Ö:
- kt├│rym autobusem jedziesz? brunetka na to
- jedynk─ů, a ty?
- ja dw├│jk─ů. Jedzie dwunastka, a blondynka krzyczy o! jedzie dwunastka. To jedziemy razem!

Blondynka do chłopaka: ...

Blondynka do chłopaka:
- Bardzo Ci─Ö lubi─Ö... M├│wisz mi takie ┼éadne rzeczy... ┼╗e jestem ┼éadna, m─ůdra, kochana, jedyna. Jeste┼Ť bardzo mi┼éy.
Chłopak:
- I mam tylko jedn─ů wad─Ö... K┼éami─Ö...

Jad─ů dwie blondynki maluchem....

Jad─ů dwie blondynki maluchem. Nagle maluch zgas┼é. Jedna z nich wysiada i otwiera przedni─ů mask─Ö i m├│wi:
- Ty silnik nam ukradli.
Na co druga otwiera tyln─ů mask─Ö i m├│wi:
- Nie martw się, mamy zapasowy z tyłu.

Rozmawiaj─ů dwie blondynki......

Rozmawiaj─ů dwie blondynki...
- Co┼Ť mi si─Ö widzi, ┼╝e si─Ö zmieni┼éa┼Ť.
- Wysz┼éam za m─ů┼╝.... nie wiedzia┼éa┼Ť?
- Nie no co ty? A za kogo?
- Za Adriana.
- Tego mi─Ö┼Ťniaka? To super !
- No....Jest si─Ö do czego przytuli─ç szczeg├│lnie wieczorem pod ko┼éderk─ů...wiesz jakim jestem zmarzlakiem? A on jest gor─ůcy jak kaloryfer.
- To supeeer ! Jak kaloryfer?
- No...tylko żeby w nocy tak często się nie odpowietrzał...

- Dlaczego przeci─Ötny...

- Dlaczego przeci─Ötny Irlandczyk/Anglik jest takim ┼Ťmierdz─ůcym leniem?
- Bo m├│wi: "Gdybym tylko wsta┼é z l├│┼╝ka, moje miejsce zaj─ů┼éby Polak!"

Dzieci podchodz─ů do hrabiego...

Dzieci podchodz─ů do hrabiego spaceruj─ůcego po parku i wskazuj─ůc na zamek pytaj─ů:
- Czy pan mieszka w tym zamku?
- Tak.
- A czy tam nie ma żadnego straszydła?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.

Nawalony kole┼Ť wsiada...

Nawalony kole┼Ť wsiada do tax├│wki i m├│wi:
- Proszę szybko na dworzec, zapłacę 50zł!
- Ale my ju┼╝ jeste┼Ťmy na dworcu
- k***a masz te 50zł, ale na drugi raz tak nie zapie**alaj

Blondynka wstaje rano...

Blondynka wstaje rano z ┼é├│┼╝ka podchodzi do okna. M─ů┼╝ pyta:
- Jaka dzi┼Ť pogoda?
- Sk─ůd mog─Ö wiedzie─ç? Jest straszna mg┼éa, pada deszcz i nic nie wida─ç!