psy
emu
#it
hit
syn
fut
lek

..Grupa turyst贸w z przewodniki...

..Grupa turyst贸w z przewodnikiem spaceruje po Pary偶u. Przewodnik m贸wi:
- W艂a艣nie przechodzimy obok s艂ynnego paryskiego burdelu.
- Dlaczego obok?!!

Przychodzi facet do pani...

Przychodzi facet do pani doktor i m贸wi:
- Mog艂aby pani mi co艣 da膰... bo mam erekcje 24 godziny na dob臋.
- Mog臋 panu da膰 spanie, jedzenie i tysi膮c z艂otych miesi臋cznie.

Zebranie w ma艂ym miasteczku....

Zebranie w ma艂ym miasteczku.
M贸wi starszy m臋偶czyzna:
- My to ju偶 chyba tej Unii Europejskiej nie doczekamy, ale ta nasza m艂odzie偶 to na pewno.
Na to odzywa si臋 jaki艣 staruszek:
- I dobrze tak, chuliganom!

Rybak 艂owi ryby nad rzek膮....

Rybak 艂owi ryby nad rzek膮. W pewnym momencie podp艂ywa do niego wychudzony krokodyl i pyta:
-Bior膮?
-Nie.
-To zostaw te rybki i chod藕 si臋 wreszcie wyk膮pa膰鈥

Spotyka sie dw贸ch gosci...

Spotyka sie dw贸ch gosci w barze. Nie widzieli sie pare lat. Siedli przy ladzie i pija piwka. Po paru przychodzi czas na zwierzenia:
-S艂uchaj stary. Widze ze Ty nie masz poblemu z podrywaniem dziewczyn, ja to nawet jak jakas ma sie spodoba to nie wiem co mam do niej powiedziec.
-A widzisz ta blondyne co wchodzi do kibla?
-No widz臋.
-Fajna?
-No Zaje****a.
-To podejdz pod kibel, jak wyjdzie powiedz "cze艣膰", a potem piewsze co Ci przyjdzie do glowy i rozmowa jakos si臋 skleji.
tak tez zrobil. Wychodzi blondyna, a go艣膰 ja zatrzymuje:
-Cze艣膰.
-No hej - odpowiada blondyna.
-Sra艂a艣?

Dlaczego Trabanty maj膮...

Dlaczego Trabanty maj膮 zainstalowan膮 podgrzewan膮 tyln膮 szyb臋?
- 呕eby r臋ce nie marz艂y podczas pchania.

Trzech kolesi zastanawia...

Trzech kolesi zastanawia si臋 jak rozdzieli膰 miedzy sob膮 skrzynk臋 jab艂ek. Jeden rzuci艂 pomys艂, ze b臋d膮 wymy艣la膰 wierszyki, kto wymy艣li ten bierze 1 jab艂ko.
Zaczyna pierwszy:
- "Mickiewicz pisa艂 wiersze, ja bior臋 jab艂ko pierwsze"
Drugi m贸wi:
- "Mickiewicz pisa艂 wiersze d艂ugie, ja bior臋 jab艂ko drugie".
Trzeci my艣li, my艣li i m贸wi:
- "A ch** wam wszystkim w dupe, ja bior臋 jab艂ek ca艂膮 kup臋"

Po mszy z ko艣cio艂a wychodz膮...

Po mszy z ko艣cio艂a wychodz膮 dwie staruszki i rozpoczynaj膮 rozmow臋.
Pierwsza m贸wi:

- Pani ta dzisiejsza m艂odzie偶 to taka niewychowana. A jak si臋 ubieraj膮! Co na g艂owach maj膮! Z jednej strony czerwone, z drugiej zielone. Straszne!
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodz臋 do jednej windy, a do drugiej dw贸ch m艂odych ch艂opc贸w. Jeszcze si臋 drzwi ich windy nie zamkn臋艂y a s艂ysz臋: jak wykr臋cisz 偶ar贸wk臋 to wezm臋 do buzi. Pani SZK艁O 呕R膭, SZK艁O 呕R膭!!

Z poobijan膮 twarz膮 wpada...

Z poobijan膮 twarz膮 wpada Kowalski do biura.
- Co si臋 sta艂o?
- Wczoraj wyrwa艂em extra panienk臋.
- ???
- Poszli艣my do knajpy, potem wprosi艂em si臋 do jej chaty. Patrz臋 na ni膮, a w niej wszystko m贸wi 鈥濼ak鈥! Jej oczy, oddech, piersi wszystko m贸wi 鈥濼ak鈥!
- To przecie偶 艣wietnie!
- A potem przyszed艂 jej m膮偶 i powiedzia艂 鈥濶ie鈥...