#it
emu
psy
syn

Kominiarz puka do drzwi....

Kominiarz puka do drzwi. Otwiera stara babcia w długiej, czarnej sukni.
Przygl─ůda si─Ö zalotnie kominiarzowi i rozchyla bardziej dekolt. Na jej
pomarszczonej, oklapni─Ötej piersi ma wytatuowan─ů ┼╝ab─Ö i pyta kominiarza:
- Je┼╝eli zgadniesz co to jest, mo┼╝esz p├│j┼Ť─ç ze mna do ┼é├│┼╝ka.
Kominiarz w panice:
- Słoń, to jest słoń!
Babcia:
- No OK, ta odpowied┼║ mie┼Ťci si─Ö jeszcze w granicach tolerancji...

Na imprezie s─ů trzy kredki...

Na imprezie s─ů trzy kredki i trzy o┼é├│wki. Po tygodniu czasu jedna kredka m├│wi do drugiej:
- jestem w ci─ů┼╝y!!
Na to kredka:
- A z kt├│rym?
Kredka:
- Jak to z kt├│rym, z tym bez gumki.

Wr├│ciwszy do swego gabinetu...

Wróciwszy do swego gabinetu Müller zauważył, jak Stirlitz
w podejrzany spos├│b kreci si─Ö w pobli┼╝u sejfu.
- Co tu robicie Stirlitz? - srogo zapytał.
- Czekam na tramwaj - odpowiedział Stirlitz.
- W porz─ůdku! - rzuci┼é M├╝ller wychodz─ůc.
Na korytarzu pomy┼Ťla┼é: Jaki┼╝ u diab┼éa mo┼╝e by─ç tramwaj w moim
gabinecie...
Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było.
Pewnie ju┼╝ odjecha┼é - pomy┼Ťla┼é M├╝ller.

Premier Buzek m├│wi do...

Premier Buzek mówi do satyryka Marcina Dańca:
- Cz─Östo ┼Ťmiej─Ö si─Ö z pa┼äskich wyst─Öp├│w.
Daniec:
- Ja z pańskich też!

- Karolu, po tym, co...

- Karolu, po tym, co zasz┼éo mi─Ödzy nami ostatniej nocy, chyba powinni┼Ťmy jako┼Ť zacie┼Ťni─ç nasze stosunki...
- W porz─ůdku. Przybij pi─ůtk─Ö!

3 chorych umysłowo postanowiło...

3 chorych umysłowo postanowiło uciec z zamkniętego szpitala psychiatrycznego,
podsłuchiwał ich czwarty chory,
my┼Ťl─ů,my┼Ťl─ů,jeden wpada na pomys┼é:
-wiecie co,b─Ödziemy udawa─ç samoch├│d,to napewno ochrona si─Ö nie skapnie,
zrobili tak jak m├│wili,
ochroniarz na bramie patrzy,a tu trzech biegn─ůcych go┼Ťci,
pierwszy udaję odgłos silnika,drugi ma ręce jakby kierował,a trzeci pochylony,
zatrzymuj─Ö ich i pyta:
-a wy co?
┼Ťrodkowy mu odpowiada:
-jak to co ,jad─Ö samochodem
zaskoczony ochroniarz,podniósł szlaban i cała trójka przebiega
nagle ochroniarz widzi czwartego kt├│ry chuchaj─ůc pr├│buj─Ö dogoni─ç t─ů tr├│jk─Ö
-a ty ?
ten czwarty odpowiada
-jak to co, opary Smile

Przychodzi zm─Öczony m─ů┼╝...

Przychodzi zm─Öczony m─ů┼╝ po pracy do domu. ┼╗ona m├│wi do niego:
- Otworzy─ç Ci puszk─Ö?
A m─ů┼╝ na to:
- Cipuszk─Ö potem, teraz dawaj je┼Ť─ç.

Przed sklepem długa kolejka....

Przed sklepem d┼éuga kolejka. Nagle kto┼Ť zaczyna si─Ö wpycha─ç.
(zaczekaj na swoja kolej) i tak z kilka razy. CZY M├ôG┼üBYM W KO┼âCU OTWORZY─ć M├ôJ SKLEP!!!