#it
emu
psy
syn

Kominiarz puka do drzwi....

Kominiarz puka do drzwi. Otwiera stara babcia w długiej, czarnej sukni.
Przygl─ůda si─Ö zalotnie kominiarzowi i rozchyla bardziej dekolt. Na jej
pomarszczonej, oklapni─Ötej piersi ma wytatuowan─ů ┼╝ab─Ö i pyta kominiarza:
- Je┼╝eli zgadniesz co to jest, mo┼╝esz p├│j┼Ť─ç ze mna do ┼é├│┼╝ka.
Kominiarz w panice:
- Słoń, to jest słoń!
Babcia:
- No OK, ta odpowied┼║ mie┼Ťci si─Ö jeszcze w granicach tolerancji...

W IKEI:...

W IKEI:
- Dzień dobry. Czy to dział zwrotów?
- Tak. Co by pan chciał zwrócić?
- To.
- A co to jest?
- A ja nie wiem. Jak pr├│bowa┼éem sk┼éada─ç, to czasem przypomina┼éo kanap─Ö, czasem szaf─Ö, a raz nawet ┼éapa┼éo bia┼éorusk─ů telewizj─Ö

Dziewczyna do chłopaka...

Dziewczyna do ch┼éopaka : Mi┼éych sn├│w... ┼Ťnij o mnie...

On na to : zdecyduj si─Ö...

Pod saloon podje┼╝d┼╝a...

Pod saloon podje┼╝d┼╝a na swoim koniu podniecony kowboj. Wchodzi do ┼Ťrodka i po┼Ťr├│d t┼éum├│w podpitych kowboj├│w zauwa┼╝a w rogu sali pi─Ökn─ů Mary. Wyci─ůga rewolwer i po kolei, z zimn─ů krwi─ů zabija wszystkich - poza pi─Ökn─ů Mary.
Zaraz potem podchodzi do niej i m├│wi:
- Nareszcie sami!

Co jest szybszego od...

Co jest szybszego od murzyna,kt├│ry biegnie z twoim TV ?
- Jego kolega, kt├│ry biegnie z twoim DVD.

Dziewczyna mówi do chłopaka:...

Dziewczyna mówi do chłopaka:
Mam dla ciebie dobr─ů wiadomo┼Ť─ç!.Znamy si─Ö dopiero tydzie┼ä,a jestem ju┼╝ w trzecim miesi─ůcu ci─ů┼╝y!.

Jasiowi ci─ůgle zda┼╝a┼éo...

Jasiowi ci─ůgle zda┼╝a┼éo si─Ö sika─ç podczas snu. Zaniepokojona tym faktem mama wys┼éa┼éa go do lekarza. Jasiu m├│wi o swojej dolegliwo┼Ťci:
- Ci─ůgle sikam w majtki.
- Co┼Ť ci si─Ö ┼Ťni Jasiu gdy robisz siku?
- Tak. Przychodzi do mnie krasnoludek i pyta si─Ö czy sikamy, wi─Öc ja m├│wi─Ö tak.
Lekarz daje na to maluchowi rad─Ö:
- Nast─Öpnym razem gdy krasnoludek przyjdzie powiedz, ┼╝e nie sikamy.
- Dobrze prosz─Ö pana.
- W nocy przychodzi do Jasia krasnoludek.
- Sikamy?
- Nie!
- No to sramy??

Targi pracy-Myszka.tv

Dzi┼Ť w szpitalu jedli┼Ťmy...

Dzi┼Ť w szpitalu jedli┼Ťmy salami.
... Najpierw pierwsza sala,p├│┼║niej druga.

Ona i On. Kilka lat w...

Ona i On. Kilka lat w wolnym zwi─ůzku. Niedzielne ┼Ťniadanie, str├│j tradycyjny - rozci─ůgni─Öta pi┼╝amka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy, On podnosi si─Ö leniwie i, grzebi─ůc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
- Wyjdziesz za mnie...
Ona... Zadr┼╝a┼éy jej d┼éonie. Jeszcze nie mo┼╝e uwierzy─ç, ┼╝e w ko┼äcu si─Ö odwa┼╝y┼é, ┼╝e dojrza┼é do decyzji, ┼╝e nareszcie b─Öd─ů ma┼é┼╝e┼ästwem! Cichutko, aby si─Ö nie przestraszy┼é i nie domy┼Ťli┼é, ┼╝e czeka┼éa na to ca┼ée lata, odpowiedzia┼éa:
-Tak.
On , nie przestaj─ůc mi─Ötoli─ç bokserek:
- ...ze ┼Ťmieciami, bo zimno i nie chce mi si─Ö?