Polski g贸ral pije w贸dk臋...

Polski g贸ral pije w贸dk臋 z Japo艅czykiem. W pewnej chwili rozochocony Japo艅czyk wstaje i wali g贸rala w pysk.
- Co to by艂o? ? pyta g贸ral
- Karate - odpowiada w swoim j臋zyku Japo艅czyk.
Mija kilka kolejek. G贸ral wstaje i wali Japo艅czyka w pysk, tak 偶e ten pada na ziemi臋.
Po kilku minutach wstaje i 艂aman膮 polszczyzn膮 pyta:
- Yyyy, czo to by艂o?
Na co g贸ral:
- Zderzak od Toyoty.

Na sali s膮dowej:...

Na sali s膮dowej:
- Czy oskar偶ony dawa艂 艣wiadkowi narkotyki?
- Nie dawa艂em.
- A 偶ona oskar偶onego dawa艂a?
- Nadal m贸wimy o narkotykach?

Grupa handlowc贸w przyjecha艂a...

Grupa handlowc贸w przyjecha艂a do fabryki 艣rodk贸w antykoncepcyjnych. Zwiedzaj膮cych oprowadza dyrektor fabryki, kt贸rego otacza spora grupka dzieci.
Kto?? pyta:
- Czy to pa艅skie dzieci? To nie najlepsza reklama pa艅skiego zak艂adu.
- To nie reklama, ani antyreklama. To reklamacje!

Nauczycielka na lekcji:...

Nauczycielka na lekcji:
- Kowalski, czemu nie masz tematu z wczorajszej lekcji?
- Bo mam nowy zeszyt.
- A gdzie stary?
- Stary w robocie.

W ksi臋garni zomowiec...

W ksi臋garni zomowiec prosi o co艣 lekkiego do czytania.
- No... - zastawia si臋 sprzedawca - mamy "W pustyni i w puszczy"...
- Dobra. Wezm臋 "W puszczy".

Jest konkurs kto najd艂u偶ej...

Jest konkurs kto najd艂u偶ej wytrzyma pod wod膮.
Zg艂osi艂o si臋 trzech m臋偶czyzn.
M贸wi pierwszy:
- Eeee... ja to wytrzymam ponad godzin臋.
Drugi na to:
- A ja drogi kolego co najmniej trzy godziny, bo jestem zawodowym nurkiem.
Na to trzeci:
- A ja to d艂u偶ej ni偶 minut臋 to se nie posiedz臋, bo si臋 dla jaj zg艂osi艂em.
Pierwszy zawodnik nieoczekiwanie wyp艂yn膮艂 po 5 minutach.
Komisja pyta:
- A co to si臋 sta艂o, m贸wi艂 pan, 偶e godzin臋 wytrzyma?
- A daj pan spok贸j z wprawy wyszed艂em.
Drugi zawodnik wyp艂yn膮艂 po 30 min.
- Co si臋 sta艂o? W panu ca艂a nadzieja by艂a zawodowy nurek i co?
- A daj pan spok贸j. Przeceni艂em swoje mo偶liwo艣ci.
Trzeci najbardziej s艂aby zawodnik jak wskoczy艂 tak mija godzina, dwie wyp艂ywa po trzech godzinach.
Komisja w szoku.
- Jak pan to zrobi艂??
- k***a nie wiem, musia艂em o co艣 gaciami zahaczy膰!

Pewna para w 艣rednim...

Pewna para w 艣rednim wieku z p贸艂nocnej cz臋艣ci USA zat臋skni艂a w 艣rodku mro藕nej zimy do ciep艂a i zdecydowa艂a si臋 pojecha膰 na d贸艂, na Floryd臋, i zamieszka膰 w hotelu, w kt贸rym sp臋dzi艂a noc po艣lubn膮 20 lat wcze艣niej. M膮偶 mia艂 d艂u偶szy urlop, pojecha艂 wi臋c o dzie艅 wcze艣niej. Po zameldowaniu si臋 w recepcji odkry艂, 偶e w pokoju jest komputer i postanowi艂 wys艂a膰 maila do 偶ony. Niestety omyli艂 si臋 o jedn膮 liter臋. Mail znalaz艂 si臋 w ten spos贸b w Houston u wdowy po pastorze, kt贸ra wr贸ci艂a w艂a艣nie do domu z pogrzebu m臋偶a i chcia艂a sprawdzi膰, czy na poczcie elektronicznej s膮 jakie艣 kondolencje od rodziny i przyjaci贸艂. Jej syn znalaz艂 j膮 zemdlon膮 przed komputerem i przeczyta艂 na ekranie:
Do: Moja ukochana 偶ona
Temat: Jestem ju偶 na miejscu.
Wiem, 偶e jeste艣 zdziwiona otrzymaniem wiadomo艣ci ode mnie. Teraz maj膮 tu komputery i wolno wys艂a膰 maile do najbli偶szych. W艂a艣nie zameldowa艂em si臋. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Ciesz臋 si臋 na spotkanie. Mam nadziej臋, 偶e twoja podr贸偶 b臋dzie r贸wnie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawd臋 gor膮co".

Jedzie autobus i wsiadaj膮...

Jedzie autobus i wsiadaj膮 do niego dwie starsze panie. Jedna z nich pyta:
- Czy ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak - odpowiada kierowca.
- Ale czy na pewno? - dopytuje si臋 babcia.
- Na pewno - m贸wi ze spokojem w g艂osie kierowca.
- Ale czy tak na pewno do Poronina? - nie daje za wygran膮 babcia.
- Nie, kurcz臋 do Nowego Jorku - odpowiada kierowca.
- A przez Poronin?