#it
emu
psy
syn

Ksi膮dz w trakcie kazania...

Ksi膮dz w trakcie kazania napomkn膮艂, by wierni zacz臋li rzuca膰 wi臋ksze datki na tac臋, bo ko艣ci贸艂 wymaga remontu. W tym momencie wsta艂a znana w okolicy prostytutka i przynios艂a ksi臋dzu 10 000 z艂. Ksi膮dz spojrza艂 na pakuneczek i powiedzia艂:
- Mimo, i偶 naprawd臋 s膮 potrzebne 艣rodki na remont ko艣cio艂a, nie mog臋, c贸rko wzi膮膰 od ciebie tych brudnych pieni臋dzy.
W tym momencie da艂o si臋 s艂ysze膰 m臋ski g艂os z tylnych 艂awek:
- Niech ksi膮dz bierze! To przecie偶 nasze pieni膮dze!

Przychodzi babcia do...

Przychodzi babcia do ksi臋dza i m贸wi:
- Prosz臋 ksi臋dza ja bardzo chcia艂abym ochrzci膰 kota.
- Czy pani zwariowa艂a? - m贸wi ksi膮dz.
- Ale on jest grzeczny i mi艂y zupe艂nie jak cz艂owiek.
- Nie ma mowy.
- Ale ja dam 20 000 dolar贸w.
Kot zosta艂 ochrzczony, ale ksi臋dza dr臋czy艂o sumienie wi臋c poszed艂 do biskupa.
- Prosz臋 ksi臋dza ochrzci艂em kota.
- Czy ksi膮dz zwariowa艂??
- Ale ta pani da艂a 20 000 dolar贸w.
- W takim razie prosz臋 szykowa膰 kota do bierzmowania.

W niedziel臋, na porannej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Zatr膮b, je艣li kochasz...

Zatr膮b, je艣li kochasz Jezusa...

Oto fragment listu od Babci:

Kt贸rego艣 dnia posz艂am do miejscowej ksi臋garni katolickiej i ujrza艂am naklejk臋 na zderzak z napisem:
" ZATR膭B, JE艢LI KOCHASZ JEZUSA".
Akurat by艂am w szczeg贸lnym nastroju, poniewa偶 w艂a艣nie wr贸ci艂am ze wstrz膮saj膮cego wyst臋pu ch贸ru, po kt贸rym odby艂y si臋 gromkie, wsp贸lne modlitwy - wi臋c kupi艂am naklejk臋 i za艂o偶y艂am na zderzak.

Jak dobrze, 偶e to zrobi艂am!!!

Co za podnios艂e do艣wiadczenie nast膮pi艂o p贸藕niej! Zatrzyma艂am si臋 na czerwonych 艣wiat艂ach na zat艂oczonym skrzy偶owaniu i pogr膮偶y艂am si臋 w my艣lach o Bogu i o tym, jaki jest dobry...
Nie zauwa偶y艂am, 偶e 艣wiat艂a si臋 zmieni艂y. Jak to dobrze, 偶e kto艣 r贸wnie偶 kocha Jezusa, bo gdyby nie zatr膮bi艂, nie zauwa偶y艂abym... a tak odkry艂am, 偶e MN脫STWO ludzi kocha Jezusa!
Wi臋c gdy tam siedzia艂am, go艣膰 za mn膮 zacz膮艂 tr膮bi膰, jak oszala艂y, potem otworzy艂 okno i krzykn膮艂:
"Na mi艂o艣膰 bosk膮! Naprz贸d! Naprz贸d! Jezu Chryste, naprz贸d!"
Jakim偶e oddanym chwalc膮 Jezusa by艂 ten cz艂owiek!

Potem ka偶dy zacz膮艂 tr膮bi膰! Wychyli艂am si臋 przez okno i zacz臋艂am macha膰 i u艣miecha膰 si臋 do tych wszystkich, pe艂nych mi艂o艣ci ludzi. Sama te偶 kilkakrotnie nacisn臋艂am klakson, by dzieli膰 z nimi t臋 mi艂o艣膰!
Gdzie艣 z ty艂u musia艂 by膰 kto艣 z Florydy, bo us艂ysza艂am, jak krzycza艂 co艣 o "sunny beach". Ujrza艂am innego cz艂owieka, kt贸ry w zabawny spos贸b wymachiwa艂 d艂oni膮, ze 艣rodkowym palcem uniesionym do g贸ry.
Gdy zapyta艂am nastoletniego wnuka, siedz膮cego z ty艂u, co to mo偶e znaczy膰, odpowiedzia艂, 偶e to chyba jest jaki艣 hawajski znak na szcz臋艣cie, czy co艣 takiego. No c贸偶, nigdy nie spotka艂am nikogo z Hawaj贸w, wi臋c wychyli艂am si臋 z okna i te偶 pokaza艂am mu hawajski znak na szcz臋艣cie.
Wnuk wybuchn膮艂 艣miechem ... Nawet jemu podoba艂o si臋 to religijne do艣wiadczenie! Paru ludzi by艂o tak uj臋tych rado艣ci膮 tej chwili, 偶e wysiedli z samochod贸w i zacz臋li i艣膰 w moim kierunku. Z pewno艣ci膮 chcieli si臋 wsp贸lnie pomodli膰, lub mo偶e zapyta膰, do jakiego Ko艣cio艂a nale偶臋, ale w艂a艣nie zobaczy艂am, 偶e mam zielone 艣wiat艂a.
Pomacha艂am wi臋c do wszystkich si贸str i braci z mi艂ym u艣miechem, po czym przejecha艂am przez skrzy偶owanie. Zauwa偶y艂am, 偶e tylko m贸j samoch贸d zd膮偶y艂 to zrobi膰, bo znowu zmieni艂y si臋 艣wiat艂a i poczu艂am smutek, 偶e musz臋 ju偶 opu艣ci膰 tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pi臋knej mi艂o艣ci; otworzy艂am wi臋c okno i po raz ostatni pokaza艂am im wszystkim hawajski znak na szcz臋艣cie, a potem odjecha艂am.

Niech Bogu b臋dzie chwa艂a za tych cudownych ludzi!!!

Umiera papie偶. U wr贸t...

Umiera papie偶. U wr贸t raju 艢w.Piotr go pyta:
- Kto艣 ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarz臋.
- No, namiestnik Pa艅ski na Ziemi.
- To B贸g ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem g艂ow膮 ko艣cio艂a katolickiego!
- A co to takiego?
Papie偶 zrobi艂 g艂upi膮 min臋 i a偶 mow臋 mu odebra艂o.
- Dobra - m贸wi 艢w.Piotr - Czekaj tu, id臋 spyta膰 szefa. (tup, tup, tup)
- Panie Bo偶e, masz chwilk臋? Jest tu taki jeden, m贸wi, ze jest papie偶em, Twoim namiestnikiem na Ziemi, glow膮 czego艣 tam..
- Nie kojarz臋. Ale moment... Jezusie, mo偶e ty co艣 o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarz臋. Ale p贸jd臋 z nim pogada膰. Po chwili wraca Jezus zwijaj膮c si臋 ze 艣miechu i m贸wi:
- Pami臋tacie to k贸艂ko rybackie, kt贸re zak艂ada艂em 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory dzia艂aj膮!

Kobieta zabawia si臋 z...

Kobieta zabawia si臋 z kochankiem, ale nagle s艂yszy, 偶e jej m膮偶 otwiera zamek w drzwiach.
Kobieta w strachu: - Bo偶e, cofnij czas o godzin臋!
S艂yszy g艂os z nieba: - Dobrze, ale kiedy艣 utoniesz.
Kobieta si臋 zgadza. M膮偶 si臋 nie dowiedzia艂, a ona ci膮gle unika艂a wody.
Pewnego dnia wygra艂a wycieczk臋 na Karaiby. Obawia艂a si臋, ale postanowi艂a zaryzykowa膰. Podczas rejsu nast膮pi艂 sztorm.
Wtedy kobieta przera偶ona krzykn臋艂a: - Bo偶e, chyba nie pozwolisz umrze膰 razem ze mn膮 tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, k***y, zbiera艂em w jedno miejsce!

Ksi膮dz odprawia drog臋...

Ksi膮dz odprawia drog臋 krzy偶ow膮.
Przy pi膮tej stacji podbiega do ksi臋dza gosposia i szepce:
-Prosz臋 ksi臋dza, przyjechali z wydzia艂u finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksi膮dz przeprosi wszystkich i przerwie drog臋 krzy偶ow膮!
Ksi膮dz szepce do ko艣cielnego:
-Poprowad藕 za mnie dalej drog臋 krzy偶ow膮. I tak wszystko przeci膮gaj, 偶ebym zd膮偶y艂 wr贸ci膰 na zako艅czenie!
Ksi臋dzu spotkanie z urz臋dnikami zaj臋艂o wi臋cej czasu ni偶 przypuszcza艂. Po jakim艣 czasie wbiega do ko艣cio艂a w nadziei, 偶e zd膮偶y na ostatni膮, czternast膮 stacj臋 drogi krzy偶owej.
Nastawia uszu i s艂yszy g艂os ko艣cielnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa pi膮膮taa! Szymon Cyrenejczyk po艣lubia 艣wi臋t膮 Weronik臋!

XXI wiek. W konfesjonale...

XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano komputer (zamiast ksi臋dza). Do spowiedzi przychodzi kobieta:
- Zdradzi艂am m臋偶a dwa razy.
Z komputera wyskakuje kartka:
- Odm贸wi膰 dwa razy Ojcze Nasz.
nast臋pna kobieta wyznaje, 偶e zdradzi艂a m臋偶a jeden raz. Pokuta:
- Jeden raz Ojcze Nasz.
Po chwili przychodzi m艂oda dziewczyna. M贸wi, 偶e ca艂owa艂a si臋 z ch艂opcem i da艂a mu si臋 potrzyma膰 za kolano. Komputer liczy, sypi膮 si臋 iskry, grzej膮 si臋 styki. W ko艅cu wyskakuje kartka:
- Id藕 i pu艣膰 si臋 bo przy tych twoich grzechach to mi pokuta wychodzi w u艂amkach.

U rabina sta艂o mn贸stwo...

U rabina sta艂o mn贸stwo petent贸w. Same rozwody. Do pokoju rabina wchodzi m艂oda brunetka, a temperament a偶 z niej bije.
- Rabinie musz臋 si臋 rozwie艣膰 z moim m臋偶em.
- Ale偶 c贸rko Izraela, opami臋taj si臋 - powiada rabin - przecie偶 dopiero od dw贸ch tygodni jeste艣 m臋偶atk膮.
- Tak, to prawda. Ale moje postanowienie jest niez艂omne. Nie mog臋 偶y膰 z cz艂owiekiem, kt贸ry nazywa si臋 Lampa.
- Ale偶 c贸rko Izraela, wiedzia艂a艣 przecie偶 przed 艣lubem, 偶e tw贸j narzeczony nazywa si臋 Izaak Lampa!
- Tak, m贸j rabinie, ale ja by艂am pewna, 偶e to lampa stoj膮ca, a nie wisz膮ca...

Czemu ko艣ci贸艂 jest niesprawied...

Czemu ko艣ci贸艂 jest niesprawiedliwy?
Bo wszyscy si臋 sk艂adaj膮,a tylko jeden pije.