#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

呕onaty facet podchodzi...

呕onaty facet podchodzi do konfesjona艂u i m贸wi:
- Mia艂em romans z kobiet膮... Prawie.
- Co masz na my艣li m贸wi膮c "prawie"? - pyta ksi膮dz.
- No, rozebrali艣my si臋, pocierali艣my si臋 o siebie, ale potem przesta艂em.
- Pocieranie to to samo, co wk艂adanie. Nie spotkasz si臋 wi臋cej z t膮 kobiet膮, zm贸wisz pi臋膰 zdrowasiek i w艂o偶ysz 50 z艂otych do skrzynki na ofiar臋.
Facet odchodzi, siada w 艂awce, modli si臋, potem podchodzi do skrzynki. Czeka chwil臋, potem zbiera si臋 do wyj艣cia. Ksi膮dz, kt贸ry go obserwowa艂, podbiega do niego i m贸wi:
- Widzia艂em, 偶e nie w艂o偶y艂e艣 pieni臋dzy do 艣rodka!
- No, ale potar艂em je zamiast tego, przecie偶 ksi膮dz powiedzia艂, 偶e to jest to samo, co wk艂adanie!

Kobieta zabawia si臋 z...

Kobieta zabawia si臋 z kochankiem, ale nagle s艂yszy, 偶e jej m膮偶 otwiera zamek w drzwiach.
Kobieta w strachu: - Bo偶e, cofnij czas o godzin臋!
S艂yszy g艂os z nieba: - Dobrze, ale kiedy艣 utoniesz.
Kobieta si臋 zgadza. M膮偶 si臋 nie dowiedzia艂, a ona ci膮gle unika艂a wody.
Pewnego dnia wygra艂a wycieczk臋 na Karaiby. Obawia艂a si臋, ale postanowi艂a zaryzykowa膰. Podczas rejsu nast膮pi艂 sztorm.
Wtedy kobieta przera偶ona krzykn臋艂a: - Bo偶e, chyba nie pozwolisz umrze膰 razem ze mn膮 tym 300 niewinnym kobietom!
- Niewinnym? Od roku was, k***y, zbiera艂em w jedno miejsce!

Siostra Prze艂o偶ona udaj膮c...

Siostra Prze艂o偶ona udaj膮c si臋 na poranne modlitwy, min臋艂a po drodze dwie m艂ode zakonnice, kt贸re w艂a艣nie z porannych modlitw wraca艂y. Mijaj膮c, pozdrowi艂a je:
- Dzie艅 dobry dziewcz臋ta, niech B贸g b臋dzie z Wami.
- Dzie艅 dobry Siostro Prze艂o偶ona, B贸g z Tob膮.
Kiedy m艂贸dki oddala艂y si臋 Siostra Prze艂o偶ona us艂ysza艂a jak jedna z nich m贸wi:
- Chyba wsta艂a ze z艂ej strony 艂贸偶ka.
Zaskoczy艂o to Siostr臋 Prze艂o偶on膮, ale zdecydowa艂a si臋 nie zg艂臋bia膰 tematu, posz艂a dalej. Id膮c korytarzem spotka艂a dwie Siostry, kt贸re naucza艂y ju偶 w klasztorze od kilku lat. Po wymianie powita艅 (Dzie艅 dobry, B贸g z Tob膮/Wami...) Siostra Prze艂o偶ona znowu odchodz膮c us艂ysza艂a jak jedna m贸wi do drugiej:
- Siostra Prze艂o偶ona chyba wsta艂a dzi艣 nie z tej strony 艂贸偶ka. Zmieszana Siostra Prze艂o偶ona zacz臋艂a si臋 zastanawia膰 czy mo偶e m贸wi艂a opryskliwie, albo jej spojrzenie by艂o nie takie jak powinno... Rozmy艣laj膮c tak pod膮偶a艂a do kaplicy. Wtedy na schodach ujrza艂a Siostr臋 Marie, lekko przyg艂uch膮, najstarsz膮 zakonnic臋 w klasztorze. Siostra Maria pomalutku, schodek po schodku wchodzi艂a na gore. Siostra Prze艂o偶ona mia艂a du偶o czasu aby u艣miechn膮膰 si臋 i wygl膮da膰 na szcz臋艣liw膮, podczas pozdrawiania Siostry Marii.
- Siostro Mario, ciesz臋 si臋 偶e Ci臋 widz臋 w ten pi臋kny poranek. B臋d臋 si臋 modli艂a do Boga, aby艣 mia艂a dzi艣 pi臋kny dzie艅!
- Witam Ci臋 Siostro Prze艂o偶ona, i dzi臋kuje. Widz臋, 偶e wsta艂a艣 dzi艣 ze z艂ej strony 艂贸偶ka.
To stwierdzenie powali艂o Siostr臋 Prze艂o偶on膮 na kolana.
- Siostro Mario, co ja takiego zrobi艂am? Staram si臋 by膰 mi艂a, a ju偶 trzeci raz dzisiaj s艂ysz臋, 偶e wsta艂am nie t膮 stron膮 艂贸偶ka.
Siostra Maria zatrzyma艂a si臋, spojrza艂a Siostrze Prze艂o偶onej w oczy i rzek艂a:
- Och, nie bierz tego do siebie, po prostu w艂o偶y艂a艣 pantofle Ojca Micha艂a...

M艂ody m膮偶 wraca ze spaceru...

M艂ody m膮偶 wraca ze spaceru z niemowl臋ciem:- Przecie偶 to nie nasze dziecko! - wola ma艂偶onka.
- No to co, ale zobacz jaki fajny w贸zek!

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z ceg艂膮 w z臋bach.
- Co pani jest?
- M膮偶 mi tak膮 rzecz powiedzia艂, 偶e a偶 mnie zamurowa艂o!

Kowalska mia艂a w domu...

Kowalska mia艂a w domu pi臋kny tapczan. Nowakowa odwiedza j膮 pewnego razu i jako艣 nie widzi mebla, pyta wi臋c:
- Pani Kowalska, a co si臋 sta艂o z tym waszym 艣licznym tapczanem?
- Ach, wie pani, 藕le mi si臋 kojarzy艂. Zdradzi艂am na nim m臋偶a i ju偶 nie mog艂am na niego patrze膰 wi臋c sprzeda艂am go.
- Pani Kowalska! Gdybym ja mia艂a sprzedawa膰 wszystko, na czym zdradzi艂am swojego starego, to w domu by tylko kaktus zosta艂!

Pewien wielbiciel boksu...

Pewien wielbiciel boksu na godzin臋 przed transmisj膮 walki o tytu艂 zawodowego mistrza 艣wiata wszech wag ucieka z pracy. Zahacza o market, kupuje czteropak piwa, bu艂eczki, boczek, musztard臋, og贸reczki... Do walki jeszcze czterdzie艣ci minut! P臋dzi do domu, otwiera drzwi, rzuca szybkie dzie艅 dobry 偶onie, wk艂ada piwko do zamra偶alnika, patrzy na zegarek... Do walki jeszcze pi臋tna艣cie minut! Szybko kroi bu艂ki i szykuje ulubione kanapki do piwa... Do walki jeszcze dziesi臋膰 minut! Kanapki k艂adzie na talerzu, wyjmuje z lod贸wki piwo i ze wszystkim udaje si臋 do pokoju, k艂adzie piwo i kanapki na stole, rozbiera si臋 w biegu, wskakuje w najwygodniejsze spodnie i lekk膮 bawe艂nian膮 koszulk臋, patrzy na zegarek. Do walki pozosta艂a minuta! Uff! Siada wygodnie przed telewizorem w chwili, gdy rozlega si臋 pierwszy gong. W lewej r臋ce trzyma otwarte piwko, praw膮 r臋k膮 podnosi do ust ulubion膮 kanapk臋. Bokserzy ju偶 w ringu, pierwsza runda... pierwszy cios... nokaut!
Facet zamiera z kanapk膮 przy ustach i piwem w r臋ce. Nie mo偶e wykrztusi膰 s艂owa, mruga z niedowierzaniem powiekami, patrzy 偶a艂o艣nie na obserwuj膮c膮 go 偶on臋. Ona przygl膮da mu si臋 z politowaniem, a po d艂u偶szej chwili m贸wi:
鈥 No i co? Teraz ju偶 powiniene艣 wiedzie膰, jak ja czuj臋 si臋 w sypialni...

- Co? Podwy偶ka?...

- Co? Podwy偶ka? Z jakiego powodu? 鈥 pyta szef podw艂adnego.
- 呕eni臋 si臋.
- Wybacz pan, ale ja nie odpowiadam materialnie za nieszcz臋艣liwe wypadki, kt贸re mia艂y miejsce poza terenem firmy

Jedzie ma艂偶e艅stwo poci膮giem....

Jedzie ma艂偶e艅stwo poci膮giem. M膮偶 pijany, a 偶ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie zobacz jaki pi臋kny las.
M膮偶 na to:
- Niiie widz臋 Kochaniee... booo mi drzewa zas艂aaaniaj膮.

M膮偶 m贸wi rano do 偶ony: ...

M膮偶 m贸wi rano do 偶ony:
- 艢ni艂o mi si臋, 偶e umar艂em.
- Jak d艂ugo by艂e艣 w czy艣膰cu?
- Ani chwili. Jak tylko 艢wi臋ty Piotr mnie zobaczy艂, zaraz zawo艂a艂: "Ty, F膮fara! Znam ja t臋 twoj膮 bab臋. Czy艣ciec w por贸wnaniu z ni膮, to niewinna igraszka. Id藕 od razu do nieba!".