#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Leci gość awionetką nad...

Leci gość awionetką nad Pacyfikiem.
Nagle mu zgasły silniki i samolot spada.
Potężna kraksa, gość stracił przytomność.
Budzi się, patrzy: plaża, woda, w głębi wyspy drzewa, kokosy, strumyczek.
Myśli: Jakoś przeżyję.
Mijają tygodnie a jemu coraz bardziej źle w samotności.
Któregoś dnia postanowił obejść wyspę.
Doszedł na drugi koniec, patrzy a tam niedaleko druga wyspa i małe ludziki na plaży.
Szybko pobiegł do awionetki, wziął lornetkę, wraca, patrzy a tam całe plemię nagich murzynek i żadnego faceta.
No to myk do wody, płynie lecz nagle pojawiają się płetwy rekinów.
Wystraszył się, wrócił na plażę i myśli, jakby tu się dostać na drugą wyspę.
Nagle z krzaków wyskakuje złota żabka.
Złapał ją i ona do niego:
- Jak mnie wypuścisz to masz jedno życzenie. Jedno jedyne.
Gość myśli.
Nagle przyszedł mu do głowy pomysł:
- A weź mi tu pie****nij mostek.
Żaba wygina się do tyłu i mówi:
- Ale żeś k***a wymyślił.

Leci wrona przez pole...

Leci wrona przez pole i kracze ... Kra kra kra
nagle pierdyknela w słup i spadła na dól.
wstaje i mówie hau hau , miau miau ... ku...a jak to było ?

Ja akurat lubię dowcipy...

Ja akurat lubię dowcipy bez sensu więc...
Przychodzi zajączek do sklepu no i pyta niedźwiedzia:
-Jest dwukilowy chleb ?
- Nie ma. Jest tylko kilowy.
Przychodzi na następny dzień
-Jest dwukilowy chleb ?
-Nie ma jest tylko kilowy.
No to niedźwiedź myśli zamówię ten dwukilowy chleb.
Przychodzi zajączek na następny dzień i pyta:
-Jest dwukilowy chleb ?
-Jest !
- To poproszę połówkę

Pewien pan miał dwa psy....

Pewien pan miał dwa psy. Jeden miał na imię spadaj drugi kultura. Pewnego dnia Spadaj zachorował i poszli do weterynarza. Weterynarz zapytał się jak się wabi pies. Na to właściciel odpowiedział
-spadaj
- Gdzie pańska kultura?- zapytał weterynarz z oburzeniem
-stoi za drzwiami

Jechał misiu i króliczek...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.