emu
psy
syn

Lekarz radzi pacjentce:...

Lekarz radzi pacjentce:
鈥 Zalecam pani cz臋ste k膮piele, du偶o ruchu na 艣wie偶ym powietrzu i bardzo prosz臋 ubiera膰 si臋 ciep艂o.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje m臋偶owi:
鈥 Lekarz poleci艂 mi pojecha膰 na tydzie艅 na Bermudy, p贸藕niej w Alpy na narty... Ach! I upiera艂 si臋 jeszcze, 偶eby艣 mi kupi艂 futro.

Zenek z Kamil膮 czekali...

Zenek z Kamil膮 czekali z konsumpcj膮 do 艣lubu. Potem przez trzy dni nie wychodzili z 艂贸偶ka. Na czwarty dzie艅 Zenek przerwa艂 sex na chwil臋 i proponuje 偶onie:
- Mo偶e by艣my si臋 przewietrzyli? Co powiesz na kr贸ciutki spacerek po ogrodzie?
- Dobra, to ty we藕 prezerwatywy, ja poszukam jakiego艣 koca.

Przed 艣lubem m膮偶 m贸wi...

Przed 艣lubem m膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Kochanie mam 3 偶yczenia!
- Jakie?
- 艢niadanie o 8:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- Dobrze.
- Obiad o 14:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- OK
- Kolacja o 19:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- Dobrze. W porz膮dku.
- A czy ty masz jakie艣 pragnienia?
- Tak. Sex 3 razy dziennie! Czy jeste艣 czy Ci臋 nie ma!!!

Kobieta stoi przy garach...

Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje no偶em brud z patelni teflonowej.
Do kuchni wchodzi ma偶 i m贸wi:
- Zg艂upia艂a艣?! Czemu skrobiesz no偶em po teflonie?
- Sam jeste艣 poteflon...

M膮偶 i 偶ona 艣wi臋tuj膮 swoj膮...

M膮偶 i 偶ona 艣wi臋tuj膮 swoj膮 50 rocznic臋 艣lubu. W pewnym momencie m膮偶 pyta 偶on臋:
- Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzi艂a艣?
- Prosz臋, nie pytaj mnie o takie rzeczy...
- Ale nalegam, powiedz mi prosz臋!
- No dobrze, zdradzi艂am Ci臋 trzy razy.
- Trzy razy, jak to si臋 sta艂o?
- M臋偶u, czy pami臋tasz jak 35 lat temu chcia艂e艣 rozkr臋ci膰 sw贸j w艂asny biznes i 偶aden bank nie chcia艂 udzieli膰 Ci kredytu? A pami臋tasz jak sam prezes banku przyszed艂 do nas do domu pod Twoj膮 nieobecno艣膰 i zatwierdzi艂 kredyt bez 偶adnych dodatkowych pyta艅?
- Och kochanie, zrobi艂a艣 to dla mnie. Szanuj臋 Ci臋 jeszcze bardziej za to co zrobi艂a艣. Ale kiedy by艂 ten drugi raz?
- Pami臋tasz dziesi臋膰 lat temu sytuacj臋 kiedy mia艂e艣 ten straszliwy atak serca i 偶aden z lekarzy nie chcia艂 si臋 podj膮膰 ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzi艂 si臋 Ciebie operowa膰 i dzi臋ki temu do dzisiaj jeste艣 w tak dobrej kondycji.
- Moja najdro偶sza, nie mog臋 wprost w to uwierzy膰, 偶e zrobi艂a艣 to dla mnie. Jestem Ci wdzi臋czny. Ale powiedz mi jak to by艂o tym trzecim razem.
- Czy pami臋tasz t臋 sytuacj臋 kiedy kilka lat temu chcia艂e艣 zosta膰 prezesem klubu golfowego i brakowa艂o Ci 17 g艂os贸w...

Parka stoi przed klatk膮...

Parka stoi przed klatk膮 schodow膮. Podziwiaj膮 stoj膮cy obok samoch贸d. On do niej:
- Zobacz, jaki nowiutki, z r贸偶owym szlaczkiem!
- Pewnie jaka艣 k***a dosta艂a za regularne obci膮ganie.
- E... kochanie, to dla ciebie.

W szpitalu lekarz pyta...

W szpitalu lekarz pyta si臋 zmartwionej matki:
- Czym si臋 pani tak martwi? Przecie偶 urodzi艂a pani 艣licznego, zdrowego synka.
- Ale panie doktorze on jest rudy, m贸j m膮偶 od razu pozna si臋, 偶e to nie jego syn.
- Spokojnie, ja to za艂atwie.
Lekarz wychodzi na korytarz gdzie czeka ojciec dziecka:
- Niech pan mi powie jak cz臋sto uprawia pan seks z 偶on膮?
- Co tydzie艅.
- Prosz臋 nie 偶artowa膰!
- No dobrze, co miesi膮c.
- Prosz臋 pana, ja jestem lekarzem i znam si臋 na takich rzeczach, prosz臋 powiedzie膰 prawd臋.
- No dobrze, raz na p贸艂 roku.
- To pan id藕 teraz do 偶ony i zobacz co 偶e艣 zardzewia艂ym narz膮dem zmajstrowa艂...

Facet u kochanki (m膮偶...

Facet u kochanki (m膮偶 na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
Babka niewiele my艣l膮c m贸wi mu:
- Sta艅 na 艣rodku, tak jak jeste艣 go艂y, a ja powiem staremu, 偶e taka statu臋 kupi艂am.
M膮偶 wchodzi, rozgl膮da si臋, zauwa偶a:
- A to co?
- No... kupi艂am taka statu臋, znajomi te偶 maj膮, taka teraz moda...
M膮偶 machn膮艂 r臋k膮 i poszed艂 spa膰. 呕ona te偶. W 艣rodku nocy m膮偶 wstaje, idzie do kuchni, wyci膮ga chleb, smaruje mase艂kiem, k艂adzie szyneczk臋, serek, og贸reczka... podchodzi do statuy i wr臋cz ze s艂owami:
- Masz, ja tak trzy dni sta艂em, 偶eby cho膰 k***a nakarmi艂a...

Syn rozmawia z matk膮...

Syn rozmawia z matk膮 na temat kandydatki na 偶on臋:
- Mamo jak znale藕膰 t膮 jedyn膮?
- S艂uchaj synu... zr贸b tak - we藕 dziewczyn臋 艣ci膮gnij spodnie i zapytaj sie "co to jest?" jak nie b臋dzie wiedzia艂a to to bedzie ta jedyna
Syn pos艂ucha艂 matki. Wzi膮艂 pierwsz膮 dziewczyn臋 i pyta si臋:
- Co to jest?
- No ch**
Zrozpaczony nie spotka艂 si臋 z ni膮 juz wi臋cej. P贸藕niej tak bra艂 jedn膮 po drugiej, ale ka偶da dawa艂a t膮 sam膮 odpowied藕. A偶 w ko艅cu 艣ci膮ga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- ptaszek - odpowiada dziewczyna.
My艣li sobie to jest ta jedyna. Wzi膮艂 j膮 pod r臋ke i si臋 z ni膮 o偶eni艂. No, ale matka doradzi艂a mu, 偶e musi j膮 u艣wiadomi膰 i wyt艂umaczy膰 kilka spraw podczas nocy po艣lubnej, bo jeszcze si臋 wyg艂upi kiedy艣 w towarzystwie. Zatem syn po raz kolejny pos艂ucha艂 matki. 艢ci膮ga spodnie i pyta:
- Co to jest?
- no ptaszek...
- Nie kochanie, to nie jest ptaszek. To jest ch**!!
呕ona zaczyna si臋 艣miac i m贸wi:
- To Ty 偶e艣 chyba jeszcze na oczy ch*ja nie widzia艂!!

Facet wraca艂 do domu...

Facet wraca艂 do domu swoim nowym samochodem, szcz臋艣liwy niemo偶ebnie i ca艂y podekscytowany zakupem. W po艂owie drogi mi臋dzy salonem i domem co艣 go tkn臋艂o.
- Musia艂em o czym艣 zapomnie膰 - pomy艣la艂 i pocz膮艂 przeszukiwa膰 wszystkie kieszenie, schowki i zakamarki w swoim ubraniu. Niczego nie znalaz艂, ale my艣l nie przesta艂a go prze艣ladowa膰. Kiedy dojecha艂 do celu, z domu wybieg艂a c贸rka. Przywita艂a si臋, wyca艂owa艂a tatusia i pyta:
- A gdzie mama?