#it
emu
psy
syn

Lekarz radzi pacjentce:...

Lekarz radzi pacjentce:
ÔÇô Zalecam pani cz─Öste k─ůpiele, du┼╝o ruchu na ┼Ťwie┼╝ym powietrzu i bardzo prosz─Ö ubiera─ç si─Ö ciep┼éo.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje m─Ö┼╝owi:
ÔÇô Lekarz poleci┼é mi pojecha─ç na tydzie┼ä na Bermudy, p├│┼║niej w Alpy na narty... Ach! I upiera┼é si─Ö jeszcze, ┼╝eby┼Ť mi kupi┼é futro.

M─ů┼╝ wchodzi pod prysznic...

M─ů┼╝ wchodzi pod prysznic w chwili, gdy jego ┼╝ona wychodzi z ┼éazienki.
W tym momencie s┼éychac dzwonek do drzwi. ┼╗ona szybko zawija si─Ö w r─Öcznik i biegnie otworzy─ç. Za drzwiami stoi Bob, s─ůsiad z naprzeciwka.
Zanim kobieta zd─ů┼╝y┼éa si─Ö odezwa─ç, Bob m├│wi: Dam ci $ 800, je┼╝eli zrzucisz z siebie ten r─Öcznik.
Po chwili zastanowienia kobieta zrzuca r─Öcznik i staje naga przed Bobem. Po kilku sekundach Bob wr─Öcza jej $800 i odchodzi.
Kobieta ponownie zawija si─Ö w r─Öcznik i idzie na g├│r─Ö.
Kiedy wchodzi do ┼éazienki, m─ů┼╝ pyta: Kto to by┼é ?
"To Bob z naprzeciwka" - odpowiada ┼╝ona
"To ┼Ťwietnie" m├│wi m─ů┼╝ - "Czy on mo┼╝e odda┼é te $800, kt├│re ode mnie pozyczy┼é?"
Morał z tej historii:
Je┼╝eli masz istotne informacje dotycz─ůce kredytowania i ryzyka z tym zwi─ůzanego - podziel si─Ö tymi wiadomo┼Ťciami ze wsp├│┼éw┼éa┼Ťcicielami akcji zawczasu.

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:
- Kochanie, jakie kobiety podobaj─ů Ci si─Ö najbardziej, pi─Ökne czy m─ůdre?
M─ů┼╝ odpowiada:
- Ani takie, ani takie, Ty mi si─Ö najbardziej podobasz.

Dzisiaj podczas gdy w...

Dzisiaj podczas gdy w zamy┼Ťleniu mechanicznie my┼éam naczynia m├│j m─ů┼╝ postanowi┼é mi wr─Öczy─ç rocznicowy prezent niespodziank─Ö. Podszed┼é na palcach i po┼éaskota┼é mnie w bok. Tak si─Ö przestraszy┼éam, ┼╝e odskoczy┼éam gwa┼étownie zdzielaj─ůc go po g┼éowie ci─Ö┼╝k─ů patelni─ů, kt├│r─ů akurat my┼éam. Wszystkie najlepszego z okazji rocznicy kochanie. YAFUD

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Wiesz Zocha, przy tobie czuj─Ö si─Ö jak bigamista.
- No co ty. Przecie┼╝ bigamia jest wtedy gdy ma si─Ö o jedn─ů ┼╝on─Ö za du┼╝o.
- No w┼éa┼Ťnie...

Małżeństwo na spacerze...

Ma┼é┼╝e┼ästwo na spacerze po mie┼Ťcie. ┼╗ona wskazuje na jedn─ů z wystaw:
- Kochanie, widzisz t─ů sukienk─Ö? Zakocha┼éam si─Ö w niej!
- To chod┼║my st─ůd szybko, bo zaczynam by─ç zazdrosny...

Młode małżeństwo u ginekologa...

M┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo u ginekologa dowiaduje si─Ö, ┼╝e b─Öd─ů mieli dziecko. M┼éody ┼╝onko┼Ť pyta: - Panie doktorze a jak z tymi sprawami w czasie ci─ů┼╝y mo┼╝na czy nie? Lekarz: - W pierwszym trymestrze mo┼╝na bez obaw, normalnie po bo┼╝emu, w drugim trymestrze proponuje na pieska - od ty┼éu bo bezpiecznie dla przysz┼éej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wy┼é─ůcznie na wilka. - A mo┼╝na wiedzie─ç panie doktorze jak to jest na wilka? - Le┼╝ysz pan ko┼éo nory i wyjesz!

Jedzie sobie młode małżeństwo...

Jedzie sobie m┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo samochodem. Przeje┼╝d┼╝aj─ů obok "tir├│wek". ┼╗ona pyta:
- Kochanie, co tu robi─ů te panie i to tak ubrane?
- Robi─ů ludziom przyjemno┼Ťci za pieni─ůdze.
- A du┼╝o mo┼╝na na tym zarobi─ç
- Oj, bardzo du┼╝o, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
M─ů┼╝ unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja te┼╝ si─Ö zgadzam.
- A co musz─Ö zrobi─ç? - pyta ┼╝ona.
- Sta┼ä tu, ja stan─Ö 100 metr├│w dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "st├│wa" i r├│b co trzeba. W razie w─ůtpliwo┼Ťci m├│w, ┼╝e musisz porozmawia─ç z menad┼╝erem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
┼╗ona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje si─Ö samoch├│d. ┼╗ona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- St├│wa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, musz─Ö porozmawia─ç z menad┼╝erem.
┼╗ona biegnie do m─Ö┼╝a i pyta:
- J├│zek, ale on m├│wi, ┼╝e ma tylko 70. Zrobi─ç to?
- Nie kochanie, nie mo┼╝emy od razu robi─ç zni┼╝ek. Powiedz mu, ┼╝e za 70 to mu we┼║miesz do r─Öki.
┼╗ona biegnie z powrotem i m├│wi, ┼╝e zrobi r─Ök─ů za siedem dych. Go┼Ť─ç si─Ö zgadza, wyci─ůga interes... oczom ┼╝ony ukazuje si─Ö instrument d┼éugi a┼╝ do kolan klienta. ┼╗ona wytrzeszcza oczy i m├│wi:
- Musz─Ö porozmawia─ç z menad┼╝erem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- J├│zek, nie b─ůd┼║ ┼Ťwinia, po┼╝ycz mu te trzy dychy!

- Robiłam dzisiaj zakupy...

- Robi┼éam dzisiaj zakupy i zabrak┼éo mi pieni─Ödzy - m├│wi ┼╝ona do m─Ö┼╝a. Wst─ůpi┼éam wi─Öc do Twojego biura. W Twoim pokoju nie by┼éo nikogo, wzi─Ö┼éam Ci z marynarki trzysta z┼éotych. Nie gniewasz si─Ö?
- Ale┼╝ sk─ůd kochanie. Tym bardziej, ┼╝e dzisiaj poszed┼éem do pracy w swetrze.

M─ů┼╝ idzie do seksuologa,poniew...

M─ů┼╝ idzie do seksuologa,poniewa┼╝ ma problem.Seksuolog pyta si─Ö kiedy ostatni raz uprawia┼é seks.M─Ö┼╝czyzna nie pami─Öta,wi─Öc dzwoni do ┼╝ony
-Kochanie,kiedy ostatni raz uprawiali┼Ťmy seks?
-A kto m├│wi?