emu
psy
syn

Lekko podpity facet ogl─ůda...

Lekko podpity facet ogl─ůda film na DVD. W pewnym momencie m├│wi do siebie g┼éo┼Ťno:
-Nie! Nie wchod┼║ tam ty g┼éupcze. Nie wchod┼║ do tego ko┼Ťcio┼éa!
-Co ogl─ůdasz? - pyta ┼╝ona
-Nasze nagranie ze ┼Ťlubu.

P├│┼║na noc, ┼╝ona otwiera...

P├│┼║na noc, ┼╝ona otwiera drzwi, a tam ma┼╝ stoi z owca pod pacha i m├│wi:
- To jest ta ┼Ťwinia kt├│ra posuwam!
Na to ┼╝ona:
- Ty idioto! To nie ┼Ťwinia, tylko owca !
- Zamknij się, do owcy mówiłem !!

Para małżeńska wybrana...

Para ma┼é┼╝e┼äska wybrana si─Ö na urlop. Tam pozna┼éa inn─ů par─Ö, z kt├│r─ů wsp├│lnie si─Ö bawili. Pewnego wieczoru postanowili, ┼╝e dla urozmaicenia wakacji zamienia si─Ö partnerami na jedna noc. Nast─Öpnego ranka, panowie spotykaj─ů si─Ö przy ┼Ťniadaniu i dziel─ů wra┼╝eniami:
- Ja bawi┼éem si─Ö ┼Ťwietnie. A ty?
- Ja wy┼Ťmienicie.
- Ciekawe, czy dziewczyny też przypadły sobie do gustu?

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Musimy zwolnić naszego szofera... Dzisiaj o mało mnie nie zabił!
- Zaraz zwolni─ç... Dajmy mu drug─ů szans─Ö.

Żona Szkota wróciła od...

Żona Szkota wróciła od lekarza.
- Wiesz, pan doktor radził mi jak najwięcej oddychać morskim powietrzem.
- To kup sobie dorsza i postaw koło wentylatora.

M┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo ogl─ůda...

M┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo ogl─ůda wystaw─Ö sklepow─ů. Nagle ┼╝ona zauwa┼╝y┼éa pi─Ökne majtki.
- Kup mi je - mówi do męża. Ten, żeby żona nie oskarżyła go o sknerstwo mówi:
- Eh, masz du*e jak kombajn! Gdzie Ty takie gacie włożysz?
Wieczorem zebra┼éo mu si─Ö na amory, a obra┼╝ona ┼╝ona nawet nie spojrza┼éa w jego stron─Ö. W ko┼äcu m─ů┼╝ nie wytrzymuje i pyta:
- Eee, stara co ty dzi┼Ť nie chcesz?
- Phi! Do jednego kłosa będę kombajn zapuszczać?

┼╗ona programisty:...

┼╗ona programisty:
- Ci─ůgle jeste┼Ť zaj─Öty i siedzisz przy komputerze. ┼╗ebym cho─ç mia┼éa dziecko...
- Kładź się, będziemy instalować...

Na wyspie jest trzech...

Na wyspie jest trzech rozbitk├│w: dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesi─Öciolatek. Na s─ůsiedniej wyspie by┼éa naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca si─Ö w fale i krzyczy:
- Płyńmy do niej!
Na to czterdziestolatek:
- Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratw─Ö.
A siedemdziesi─Öciolatek:
- Panowie, po co! St─ůd te┼╝ dobrze wida─ç.

Pewna pani w p├│┼║no┼Ťrednim...

Pewna pani w p├│┼║no┼Ťrednim wieku skar┼╝y┼é─ů sie swojemu lekarzowi, ┼╝e jej m─ů┼╝ to ju┼╝ dawno nic z tych rzeczy.
"A z Viagr─ů pani pr├│bowa┼éa?"
"Gdzie tam. M├│j stary to nawet aspiryny nie we┼║mie bo on nie nie uznaje proszk├│w"
"To niech go pani przechytrzy. Prosze mu rozpu┼Ťci─ç proszek w kawie. Kawa ma intensywny smak. On nic nie poczuje, a viagra na pewno zadzia┼éa"

Podczas kolejnej wizyty lekarz pyta się: "No i jak było?"
"Strasznie. Jak tylko wypi┼é tej kawy wsta┼é, zrzuci┼é wszystko ze sto┼éu, opar┼é mnie o blat, zdar┼é ze mnie majtki i zacz─ů┼é mnie gwa┼éci─ç"
"No to wspaniale! Przecież o to chodziło!"
"Taaak. Tylko w McDonaldzie to si─Ö ju┼╝ chyba nigdy nie bedziemy mogli pokaza─ç"

W┼Ťciek┼éy m─ů┼╝ wpada do...

W┼Ťciek┼éy m─ů┼╝ wpada do domu i m├│wi do ┼╝ony:
- Wiesz co, ten facet spod pi─ůtki spa┼é ju┼╝ z prawie ze wszystkimi kobietami z naszego bloku, opr├│cz jednej.
┼╗ona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi by─ç ta Kowalska spod tr├│jki...