Pochyła deska, grawitacja i kulka, której toczyć się nie chce.
Siedziałem w pociągu żując gumę, gdy naprzeciwko mnie usiadła staruszka. Po kilku minutach rzekła do mnie "nie ma po co do mnie gadać, synku, jestem głucha jak pień".
Czas nie kutas - nie stanie