Wraca Żydówka do domu i zastaje swojego syna in figlanti z gojką. Ta, zobaczywszy nieoczekiwanego gościa, wyrywa się spod syna i łapie za ubranie. Jednak prawie-teściowa osadza ją w miejscu słowami: - Ty antysemitko! Daj chociaż synkowi skończyć!!!
- A co tam u Kwiatkowskiego? - A, cóż, odmęczył się swoje... - Co, umarł!? - Nie, rozwiódł się...