emu
psy
syn

Mama do Jasia:...

Mama do Jasia:
- Sk膮d masz te jab艂ka?
- Od s膮siada.
- A on wie?
- No wie, bo mnie goni艂.

- By艂 tu dzi艣 pewien...

- By艂 tu dzi艣 pewien m艂ody cz艂owiek i prosi艂 o twoj膮 r臋k臋.
- I zgodzi艂e艣 si臋 tatusiu?
- Ten ch艂opak bardzo mi si臋 spodoba艂, wi臋c wybi艂em mu ten pomy艣l z g艂owy.

Jasio idzie do miasta. ...

Jasio idzie do miasta.
Wchodzi do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 偶elki! Tylko, 偶eby to nie by艂y 偶elowe misie!
- Dlaczego?
- Bo jestem wegetarianinem?

Jasiu by艂 niegrzeczny...

Jasiu by艂 niegrzeczny na lekcji i pani kaza艂a mu za kar臋 narysowa膰 kurczaka na tablicy. Jasiu nie umia艂 jednak narysowa膰 kurczaka wiec napisa艂
-cip cip cip...
i tak ze sto razy
Nagle pani wstaje od biurka i si臋 pyta
-co to ma znaczy膰???
-nie umia艂em narysowa膰 kurczaka wiec napisa艂em jak sie je wo艂a
-za kare musisz zliza膰 z tablicy to co napisa艂e艣
po chwili jasiu wraca do domu z bia艂ym wywieszonym jezykiem a tata sie go pyta
- jasiu dlaczego masz taki bia艂y jezyk
-tato, jak by艣 ty zliza艂 tyle cip to te偶 by艣 tak wygl膮da艂

Pani na lekcji biologii...

Pani na lekcji biologii wyja艣nia dzieciom:
- S艂upki i pr臋ciki s膮 organami p艂ciowymi kwiat贸w...
Na to z sali s艂ycha膰 g艂os Jasia:
- Tfu, tfu, tfu! A ja je w膮cha艂em...

Zn贸w jest niedziela,...

Zn贸w jest niedziela, dzie艅 wyp艂aty kieszonkowego na nast臋pny tydzie艅.
Zwraca si臋 ojciec do syna:
- Mo偶esz wybiera膰: 10 z艂otych jak zwykle, albo 100 z艂otych i lanie od matki, po tym jak si臋 jej przyznasz, 偶e te czarne majteczki kt贸re znalaz艂a w moim samochodzie nale偶膮 do twojej dziewczyny.

Przyszed艂 ojciec z 5-letnim...

Przyszed艂 ojciec z 5-letnim synkiem do sklepu z zabawkami. Chodz膮, wybieraj膮, ma艂y grymasi. Nagle spostrzega zar膮biast膮 zabawk臋. Tylko, 偶e drog膮. Ojciec alternatywnie pokazuje mu ta艅sz膮, ale gnojek (wychowywany przecie偶 bezstresowo) nie chce o tym s艂ysze膰. I zaczyna jazd臋 - wali si臋 na pod艂og臋, uderza
g艂ow膮 o posadzk臋, krzyczy, wyje - sajgon totalny.
Zwabiony krzykiem, przychodzi kole艣 w zielonych brylach:
- Prosz臋 pana, jestem dzieci臋cym psychologiem! Moim zadaniem jest rozwi膮zywa膰 takie w艂a艣nie sytuacje!
- Czy艅 Wa膰 sw膮 powinno艣膰 - wzdycha ojciec.
Facet podbiega do dzieciaka i szepce mu co艣 na ucho. Dzieciak przestaje histeryzowa膰. Bierze ta艅sz膮 zabawk臋 i cichutko staje przy tatusiu.
- Mistrzu, jak 偶e艣 pan to uczyni艂?
- Aaa... Powiedzia艂em, 偶e jak si臋 nie uspokoi to kopn臋 go w dup臋 i urw臋 mu ucho.

Idzie Jasiu z mam膮 do...

Idzie Jasiu z mam膮 do ko艣cio艂a. Obok nich przechodzi ksi膮dz proboszcz.
- Niech b臋dzie pochwalony!
Jasiu zdziwiony patrzy na mam臋 i po chwili si臋 pyta:
- Mamo, a co to znaczy "poch"?

Powiedz, czy dalej od...

Powiedz, czy dalej od nas po艂o偶one s膮 Chiny, czy Ksi臋偶yc? 鈥 pyta nauczyciel.

- My艣l臋, 偶e jednak Chiny 鈥 odpowiada Ja艣.

- A na jakiej podstawie tak twierdzisz?

- Bo Ksi臋偶yc ju偶 widzia艂em nieraz, a Chin jeszcze nigdy.

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni...

Dw贸ch facet贸w. Wieloletni przyjaciele od dzieci艅stwa. Jednak jeden z nich niestety jest cz臋艣ciowo sparali偶owany, potrzebuje troch臋 pomocy w codziennym 偶yciu. Pewnego dnia siedz膮 u niego na werandzie, sparali偶owany m贸wi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawd臋 jeste艣 moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy si臋 od dziecka, wiesz, ze zrobi艂bym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, m贸j przyjacielu, wiem. Mia艂bym wiec do ciebie ma艂膮 pro艣b臋 czy
przyni贸s艂by艣 mi z pi臋tra skarpetki? Robi si臋 troch臋 ch艂odno, a jak
wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobi膰.
- Stary, w og贸le nie ma o czym m贸wi膰. Skoczy艂bym dla ciebie w ogie艅.
- Dzi臋kuje ci m贸j przyjacielu.
Facet idzie na pi臋tro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemia艂y. Przed oczami rozpo艣ciera mu si臋 cudowny widok - dwie c贸rki jego przyjaciela, m艂ode, pi臋kne jak marzenie, ubrane jedynie w bielizn臋. Facet nie mo偶e oderwa膰 wzroku, targaj膮 nim wyrzuty sumienia - w ko艅cu to
c贸rki jego najlepszego przyjaciela, jednak w ko艅cu poddaje si臋 instynktom i m贸wi:
- Wasz ojciec przys艂a艂 mnie, 偶ebym si臋 z wami przespa艂.
- Niemo偶liwe! - m贸wi jedna.
- Nieprawdopodobne! - m贸wi druga.
- No c贸偶, je艣li mi nie wierzycie, zaraz wam udowodni臋.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzi臋ki, stary!