#it
emu
psy
syn

Mama si臋 pyta Jasia:...

Mama si臋 pyta Jasia:
- Dlaczego p艂aczesz?
- Bo mi si臋 艣ni艂o, 偶e szko艂a si臋 pali
- Jasiu, nie p艂acz to tylko sen
- No i dlatego p艂acze

Nauczyciel na lekcji...

Nauczyciel na lekcji pyta Jasia:
- Jasiu masz 10 cukierk贸w. 3 dasz Ewie i 3 Zosi ile zostanie Tobie?
- Za ma艂o

Pani w szkole do Jasia:...

Pani w szkole do Jasia:
- Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szko艂y!!
Jasio na to (spokojnie):
- Ja nie mam ojca.
- A co mu si臋 sta艂o? - pyta zdziwiona nauczycielka.
- Walec go przejecha艂.
- No to niech przyjdzie matka.
- Matk臋 te偶 przejecha艂 walec.
- A dziadka masz? - powiedzia艂a z odrobin膮 zw膮tpienia.
- Nie.
- Jego te偶 przejecha艂 walec?! - pytanie wykazywa艂o nieomal zdumienie.
- Tak.
- A babci臋?!? - tu g艂os nauczycielki zacz膮艂 objawia膰 brak nadziei na uzyskanie pomy艣lnej odpowiedzi.
- Te偶. - odpowiedzia艂 (po raz trzeci monosylab膮) Jasiu.
- Ale chyba masz jakiego艣 wujka czy jak膮艣 cioci臋 kt贸rzy unikn臋li tej strasznej 艣mierci!??! - zapyta艂a pe艂na zw膮tpienia, ju偶 prawie nie wierz膮c, 偶e Jasio jej ul偶y.
- Nie. - g艂os Jasia by艂 tak samo spokojny jak na pocz膮tku - Wszystkich przejecha艂 walec.
- Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz??? - zacz臋艂a si臋 u偶ala膰 nad nim nauczycielka.
- Nic - odpar艂 rezolutny Jasio. - B臋d臋 dalej je藕dzi艂 walcem.

Jasiu stoi przed sal膮...

Jasiu stoi przed sal膮 i wykrzykuje:
- To nielogiczne i niesprawiedliwe.
Podchodzi do niego dyrektor i pyta:
- Jasiu co jest niesprawiedliwe i nielogiczne?
- Bo ja pu艣ci艂em b膮ka i musia艂em wyj艣膰 z sali, a oni siedz膮 w tym smrodzie.

Pani od j臋zyka polskiego...

Pani od j臋zyka polskiego pyta Jasia:
- Je偶eli powiem jestem pi臋kna, to jaki to b臋dzie czas?
- Z ca艂膮 pewno艣ci膮 przesz艂y.

Siedzi ma艂a Ma艂gosia...

Siedzi ma艂a Ma艂gosia na 艂awce w parku i nagle krzyczy:
- k***a ma膰!!
Obok przechodzi艂a starsza pani, s艂ysz膮c dziewczynk臋 podchodzi do niej i pyta dlaczego tak brzydko si臋 wyra偶a. Na to dziewczynka, 偶eby usiad艂a obok niej, a ona jej powie co si臋 sta艂o. Gdy babcia us艂ysza艂a co dziewczynka mia艂a do powiedzenia sama g艂o艣no rykn臋艂a:
- k***A MA膯!!
Obok przechodzi艂 starszy pan i s艂ysz膮c karygodne zachowanie babci oburzy艂 si臋 wielce. Babcia poprosi艂a go aby usiad艂 obok niej i powiedzia艂a mu co艣 cichutko. Na to dziadek zerwa艂 si臋 z 艂awki i wrzasn膮艂:
- k***A MA膯!!!!!
Pytanie: Co powiedzia艂a dziewczynka babci, a babcia dziadkowi?
Odpowied藕: "Ta 艂awka jest 艣wie偶o malowana..."

Przychodzi syn ze szko艂y:...

Przychodzi syn ze szko艂y:
- Tato, pani od matematyki chce si臋 z tob膮 spotka膰.
- A co si臋 sta艂o?
- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, 偶e 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedzia艂em: do ch*ja, co za r贸偶nica?
- Rzeczywi艣cie, co za r贸偶nica... Dobrze, zajd臋 do niej.
Nast臋pnego dnia syn znowu wraca ze szko艂y:
- Tato, by艂e艣 ju偶 w szkole?
- Jeszcze nie.
- Jak p贸jdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
- Po co?
- W trakcie gimnastyki kaza艂 mi podnie艣膰 lew膮 r臋k臋. Podnios艂em. Potem praw膮. Podnios艂em. Potem poprosi艂 podnie艣膰 lew膮 nog臋. Podnios艂em. A teraz - m贸wi - podnie艣 i praw膮 nog臋. Ja mu na to: co, mam na ch*ju stan膮膰?
- No tak, rzeczywi艣cie... Dobrze, zajd臋 i do niego.
Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szko艂y:
- Tato, by艂e艣 ju偶 w szkole?
- Jeszcze nie.
- To ju偶 nie chod藕. Wyrzucili mnie.
- Co ty m贸wisz? Dlaczego?
- Wezwali mnie do dyrektora, wchodz臋 do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
- Pani od polskiego? Na ch** tam ona przysz艂a?
- W艂a艣nie tak zapyta艂em...

Mama pyta Jasia:...

Mama pyta Jasia:
- Jasiu, ile to jest 3+4?
- Siedem.
- 艢wietnie! A 7+4?
- Nie wiem, do jedenastu jeszcze nie liczyli艣my.

Jasiu chwali si臋 koledze: ...

Jasiu chwali si臋 koledze:
- Moja mama to je藕dzi jak piorun.
- Tak szybko?
- Nie, tak cz臋sto wali w drzewa.

Pani w szkole pyta o...

Pani w szkole pyta o ich zwierz膮tka, przychodzi do Jasia:
- Jasiu masz mo偶e pieska?
- Mieli艣my kiedy艣 psa, prosz臋 pani ale go zabili艣my, bo ja mi臋sa nie jad艂em, ojciec nie jad艂 i matka te偶 nie, a dla jednego psa mi臋sa nie b臋dziemy kupowa膰.
- Jasiu to straszne, a kotka nie masz?
- Mieli艣my te偶 i kotka, ale go zabili艣my bo ja mleka nie pi艂em, ojciec i matka te偶 nie, a dla jednego kota nie b臋dziemy mleka kupowa膰.
- Jasiu co ty m贸wisz, przyjd藕 jutro z mam膮!
- Mia艂em kiedy艣 mam臋, ale si臋 jej z tat膮 pozbyli艣my, no bo ja jeszcze nie bzykam, tata ju偶 nie mo偶e, a dla s膮siada to nie b臋dziemy trzyma膰