psy
emu
#it
hit
syn
fut
lek

Ja艣 do taty:...

Ja艣 do taty:
- Tato gdzie le偶y 艁om偶a?
- W lod贸wce. - odpowiada tata.

PEWNEGO DNIA JASIU WRACA...

PEWNEGO DNIA JASIU WRACA ZE SZKO艁Y DO DOMU I ZASTAJE W KUCHNI SWOJ膭 MATK臉 NA STOLE UPRAWIAJ膭C膭 SEKS Z NOWYM FACETEM.

- MAMUSIU, CO WY ROBICIE?

- EEEE... PIECZEMY CIASTECZKA, SYNKU!

- OKEJ - I POSZED艁 DO SWOJEGO POKOJU.

NAST臉PNEGO DNIA JASIU IDZIE DO SYPIALNI I M脫WI DO MAMY:

- MAMUSIU, DZISIAJ ZNOWU PIEK艁A艢 CIASTECZKA Z TYM PANEM, PRAWDA?

- TAK, SK膭D WIESZ?

- BO PRZED CHWIL膭 ZLIZA艁EM LUKIER ZE STO艁U.

Pani na lekcji pyta dzieci :...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ja艣 i Ma艂gosia bawi膮...

Ja艣 i Ma艂gosia bawi膮 si臋 w dom. Jasiu pr贸buje "obiadu" i m贸wi.
- Wiesz co koteczku ta zupka jest chyba trosze艅k臋 przesolona.
Ma艂gosia na to:
- Przesolona? Niemo偶liwe, przecie偶 kilka razy kosztowa艂am., ale oczywi艣cie Ty uwa偶asz, 偶e nie mam racji, bo niby co? Jak przesoli艂am, to nigdy nie mam racji. A mo偶e zarzucisz mi, 偶e nie kosztowa艂am, to co? Myslisz 偶e k艂ami臋. Pewnie nigdy nie mam racji i zawsze k艂ami臋. To jak zupa przesolona, to ju偶 nie nale偶y mnie traktowac jak cz艂owieka, tylko zaraz k艂amstwo zarzuca膰, jak Ty mo偶esz mysle膰 o mnie jak o takiej ostatniej. To ja si臋 staram, flaki wypruwam, a Ty mnie jak psa traktujesz, 偶e wci膮偶 si臋 myl臋, k艂ami臋, gotowa膰 nie umi臋. No co jeszcze 藕le robi臋? Mo偶e w og贸le ze mn膮 jest Ci 藕le, nic Ci nie pasuje, jak Ty si臋 do mnie odzywasz...czemu mnie traktujesz jak psa?
- Mamusiu, a Jasiu powiedzia艂 "Ty suko"!!!

Pani przedszkolanka pomaga...

Pani przedszkolanka pomaga ma艂emu Jasiowi za艂o偶y膰 wysokie, zimowe botki. Szarpi膮 si臋, m臋cz膮, ci膮gn膮...
Jest! Wesz艂y! Spoceni siedz膮 na pod艂odze a Jasio m贸wi:
- Ale za艂o偶yli艣my buciki odwrotnie...
Pani patrzy: faktycznie, lewy na prawy. No to je 艣ci膮gaj膮, morduj膮 si臋, sapi膮...
Ufff, zesz艂y.
Wci膮gaj膮 je znowu, sapi膮, ci膮gn膮, nie chc膮 wej艣膰...
Ufff, wesz艂y.
Pani siedzi, dyszy a Jasio m贸wi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani ugryz艂a si臋 w j臋zyk, zn贸w si臋 szarpi膮 z butami...
Zesz艂y.
Na to Jasio:
- To buciki mojego brata, i mama kaza艂a mi je nosi膰...
Pani zacisn臋艂a r臋ce mocno na szafce, odczeka艂a a偶 si臋 przestan膮 trz膮艣膰, prze艂kn臋艂a 艣lin臋 i zn贸w pomaga wci膮ga膰 buty. Tarmosz膮 si臋, wci膮gaj膮, sil膮 si臋...
Wesz艂y.
- No dobrze - m贸wi pani - a gdzie s膮 twoje r臋kawiczki?
- Schowa艂em w bucikach 偶eby nie zgubi膰!

Ja艣 z Ma艂gosi膮 bawi膮...

Ja艣 z Ma艂gosi膮 bawi膮 si臋 w 艂贸偶ku. Ch艂opiec wk艂ada jej r膮czk臋 pod sp贸dniczk臋; czuje, 偶e jest tam mokro i 艣lisko:
- Co, okresik?
- Nie, biegunka...

Wizyta ministra na oddziale...

Wizyta ministra na oddziale dzieci autystycznych i lekko
niedorozwini臋tych. Piel臋gniarka pyta:
- Heniu, kto nas dzisiaj odwiedzi艂?.
Henio patrzy w pod艂og臋, zaciska r膮czki i milczy.
- A mo偶e ty Stasiu nam powiesz? - pr贸buje dalej piel臋gniarka.
Stasiu zachowuje si臋 podobnie, tylko 偶e troch臋 si臋 艣lini.
- Jasiu - pr贸buje ostatni raz piel臋gniarka - ty lubisz ogl膮da膰 telewizj臋, powiedz nam kto to jest - wskazuje na ministra.
Jasiu nie podnosz膮c wzroku z pod艂ogi:
- Nowy?

Seks oczami dziecka. ...

Seks oczami dziecka.

Jasio mia艂 10 lat i by艂 bardzo ciekawski. S艂ysza艂 od starszych koleg贸w troch臋 o "zalotach" i chcia艂 wiedzie膰 jak to jest i jak to si臋 robi. Co robi ma艂y ch艂opiec 偶eby si臋 takich rzeczy dowiedzie膰? Idzie do mamusi! A wi臋c Jasio poszed艂 do mamy. Mamusia si臋 troch臋 zak艂opota艂a i zamiast wyja艣ni膰, nakaza艂a Jasiowi, 偶eby schowa艂 si臋 za zas艂on膮 w pokoju siostry w celu podgl膮dania jej ze swoim ch艂opakiem.

Tak te偶 Jasio zrobi艂. Nast臋pnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej ch艂opak usiedli rozmawiaj膮c przez chwil臋. Po czym on zgasi艂 wi臋kszo艣膰 艣wiate艂 i zostawi艂 tylko jedn膮 nocn膮 lampk臋. Zacz膮艂 j膮 ca艂owa膰 i ob艣ciskiwa膰. Zauwa偶y艂em, 偶e siostra musia艂a by膰 chora, bo jej twarz zrobi艂a si臋 taka 艣mieszna. On te偶 musia艂 to wyczu膰, bo wsadzi艂 jej r臋k臋 pod bluzk臋 w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robi膮 na badaniu, ale on nie by艂 taki zdolny jak lekarz, bo mia艂 problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi si臋, 偶e on te偶 by艂 chory, bo wkr贸tce zacz臋li obydwoje dysze膰 i zaczyna艂o im brakowa膰 tchu. Druga r臋ka musia艂a mu zmarzn膮膰, poniewa偶 w艂o偶y艂 jej j膮 pod sukienk臋. Wtedy siostra poczu艂a si臋 gorzej i zacz臋艂a j臋cze膰, wzdycha膰, skr臋ca膰 si臋 i 艣lizga膰 tam i z powrotem na kanapie. I tu zacz臋艂a si臋 jej gor膮czka. Wiem, 偶e to by艂a gor膮czka, poniewa偶 powiedzia艂a mu, 偶e jest napalona. W ko艅cu dowiedzia艂em si臋, co spowodowa艂o, 偶e byli tacy chorzy - wielki w臋gorz dosta艂 mu si臋 jako艣 do spodni. Nagle wyskoczy艂 ze spodni i sta艂 tak d艂ugi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczy艂a naprawd臋 si臋 wystraszy艂a, oczy zrobi艂y si臋 jej wielkie, a usta otworzy艂y. M贸wi艂a, 偶e to najwi臋kszy jakiego widzia艂a... powinienem jej powiedzie膰 o tych, jakie 艂apali艣my z tat膮 nad jeziorem - te to dopiero by艂y du偶e, ale wracaj膮c do nich... siostra by艂a bardzo dzielna rzuci艂a si臋 na w臋gorza i pr贸bowa艂a odgry藕膰 mu g艂ow臋... potem z艂apa艂a go w dwie r臋ce i trzyma艂a mocno kiedy on wyci膮gn膮艂 pysk z worka i zacz臋艂a 艣lizga膰 r臋ka po jego g艂owie tam i z powrotem, 偶eby powstrzyma膰 go przed ugryzieniem. Potem siostra po艂o偶y艂a si臋 na plecach i roz艂o偶y艂a nogi... aby m贸c go 艣cisn膮膰, ch艂opak jej pomaga艂 i po艂o偶y艂 si臋 na w臋gorzu. Wtedy dopiero zacz臋艂a si臋 walka. Siostra zacz臋艂a j臋cze膰 i piszcze膰, a jej ch艂opak o ma艂o co nie rozwali艂 kanapy. Podejrzewam, 偶e chcieli zabi膰 go przez 艣ci艣ni臋cie mi臋dzy nimi... po chwili pewni, 偶e zabili w臋gorza przestali si臋 rusza膰 i g艂o艣no wzdychali. Ch艂opak by艂 pewien, 偶e zabili w臋gorza, bo wisia艂 taki wiotki, a reszta jego wn臋trzno艣ci wisia艂a na zewn膮trz. Siostra i jej ch艂opak byli ju偶 troch臋 zm臋czeni walk膮... ale powr贸cili do zalot贸w. On zacz膮艂 j膮 znowu ca艂owa膰... itd, a偶 tu nagle okaza艂o si臋, 偶e w臋gorz 偶yje!!! Szybko si臋 podni贸s艂 i zacz臋li walk臋 na nowo. Podejrzewam, 偶e w臋gorze maj膮 9 偶y膰 tak jak koty... tym razem siostra pr贸bowa艂a go zabi膰 przez siadanie na nim. Po 35 minutach ci臋偶kiej walki w ko艅cu zabili w臋gorza. Jestem tego pewien, bo widzia艂em jak ch艂opak siostry 艣ci膮gn膮艂 z niego sk贸r臋 i wyrzuci艂 do 艣mietnika...

Mama zemdla艂a...

Miejski autobus. Nastolatek...

Miejski autobus. Nastolatek do kaszl膮cej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
- Przecie偶 zakaszla艂am, a nie kichn臋艂am, ch艂opcze... - odpowiada zdziwiona staruszka.
- Dla mnie to babcia mog艂a si臋 i ch***m zad艂awi膰! Dla harcerza najwa偶niejsze to by膰 grzecznym!

Na lekcji religii pani...

Na lekcji religii pani opowiada dzieciom, jak Pan Jezus by艂 na pustyni i pyta Jasia:
- Jasiu, kto opr贸cz Pana Jezusa by艂 na pustyni?
- Sta艣 i Nel - odpowiada Jasio.