Podczas obiadu: - Mamo, mamo, jestem tak silny jak tata. Też złamałem widelec! - Cholera jasna… Następny debil rośnie…
-Babciu zawsze mówisz, żeby za zło odpłacać dobrem. -Tak wnusiu. -To daj mi dychę, bo Ci stłukłem okulary.
- Dlaczego ożeniłeś się z Krysią? - Ocaliła mi życie! - W jaki sposób? - Nie ukrywała, że jeśli się z nią nie ożenię, zastrzeli mnie.
Żona mówi do męża: - Marian, ale ty jesteś pierdoła! Jakby zrobili konkurs na największą pierdołę, to byś zajął drugie miejsce. - Dlaczego? - Bo taka pierdoła jesteś!
- Córuś, idź do sklepu po kisiel. - A dobre słowo, tatusiu? - Internet odłączę! - Już lecę!