Matura z historii:...

Matura z historii:
- Om贸w pa艅stwo Ostrogot贸w.
- Nie wiem...
- Dobrze, to om贸w pa艅stwo Wizygot贸w.
- Te偶 nie wiem.
- Pytanie ratunkowe?
- Je艣li mo偶na...
- Por贸wnaj pa艅stwo Ostrogot贸w z pa艅stwem Wizygot贸w.

Pani przedszkolanka pomaga...

Pani przedszkolanka pomaga dziecku za艂o偶y膰 wysokie, zimowe butki. Szarpie si臋, m臋czy, ci膮gnie...
- No, wesz艂y!
Spocona siedzi na pod艂odze, dziecko m贸wi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je 艣ci膮gaj膮, morduj膮 si臋, sapi膮... Uuuf, zesz艂y! Wci膮gaj膮 je znowu, sapi膮, ci膮gn膮, ale nie chc膮 wej艣膰..... Uuuf, wesz艂y!
Pani siedzi, dyszy a dziecko m贸wi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zw臋偶y艂y si臋 oczy. Odczeka艂a i znowu szarpie si臋 z butami... Zesz艂y!
Na to dziecko :
-...bo to s膮 buciki mojego brata ale mama kaza艂a mi je nosi膰.
Pani zacisn臋艂a r臋ce mocno na szafce, odczeka艂a, a偶 przestan膮 jej si臋 trz膮艣膰, i znowu pomaga dziecku wci膮gn膮膰 buty. Wci膮gaj膮, wci膮gaj膮..... wesz艂y!.
- No dobrze - m贸wi wyko艅czona pani - a gdzie masz r臋kawiczki?
- W bucikach

Gdy by艂em ma艂y moi rodzice...

Gdy by艂em ma艂y moi rodzice ci膮gle powtarzali:
- Przepraszam za moj膮 艂acin臋... - po ka偶dym przekle艅stwie.
Nigdy nie zapomn臋 mojej pierwszej lekcji biologii, gdy nauczycielka zapyta艂a, czy znamy jakie艣 艂aci艅skie s艂owa...

Aula studencka. ...

Aula studencka.
Trwa wyk艂ad, a za oknem robotnicy k艂ad膮 ocieplenie i co chwilk臋 zagl膮daj膮 przez okno na aul臋.
Nagle wyk艂adowca nie wytrzyma艂:
- Co oni tak tu zerkaj膮?
- A, bo to studenci zaoczni - pada odpowied藕 z sali.

Nauczycielka zwraca si臋...

Nauczycielka zwraca si臋 do Jasia:
- Jasiu, wymie艅 dwa zaimki.
- Kto, ja?
- Bardzo dobrze, Jasiu.

Idzie sobie facet i znalaz艂...

Idzie sobie facet i znalaz艂 gadaj膮c膮 偶ab臋. 呕abka m贸wi do niego:
- Poca艂uj mnie a zamieni臋 si臋 w pi臋kn膮 ksi臋偶niczk臋.
On schowa艂 偶abk臋 do kieszeni. Po chwili 偶abka z kieszeni znowu wo艂a:
- Poca艂uj mnie a zamieni臋 si臋 w pi臋kn膮 ksi臋偶niczk臋.
On pog艂aska艂 偶abk臋 po g艂owie i poszed艂 dalej. Wtedy 偶abka ponownie:
- Poca艂uj mnie a zamieni臋 si臋 w pi臋kn膮 ksi臋偶niczk臋.
A on nadal nic.
呕abka go zapyta艂a:
- Czemu nie chcesz mnie poca艂owa膰?
- No bo widzisz ja jestem informatykiem i co ja bym z pi臋kn膮 ksi臋偶niczk膮 zrobi艂, a taka gadaj膮ca 偶abka jest fajna i nawet si臋 kolegom w pracy pochwali膰 mo偶na.

Humor z zeszyt贸w - 877...

Humor z zeszyt贸w - 877
鈥 Do ludno艣ci w "Balladach" Mickiewicza zaliczamy nie tylko pojawienie si臋 rusa艂ki, ale i r贸wnie偶 j臋ki ch艂opa pod jaworem.

鈥 Morze jest s艂one, poniewa偶 p艂ywaj膮 w nim 艣ledzie.

鈥 Ma膰ko us艂ysza艂 t臋tent kopyt i zobaczy艂 Jagienk臋 wybiegaj膮c膮 z lasu.

鈥 Wszyscy z uwag膮 s艂uchali gry Natenczasa Wojskiego.

鈥 Wojski by艂 najlepszym rogaczem w okolicy.

鈥 Czarnecki zebra艂 du偶膮 kup臋 ch艂opsk膮.

Nauczyciel krzyczy na Kazia:...

Nauczyciel krzyczy na Kazia:
- Znowu 艣ci膮gasz! Ile razy ju偶 ci m贸wi艂em, 偶e nie wolno 艣ci膮ga膰?!
- Czterdzie艣ci dwa, prosz臋 pana...

Na lekcji:...

Na lekcji:
- Nowak, podaj liczb臋 dwucyfrow膮.
- 34.
- A je艣li przestawisz cyfry?
- Nie wiem.
- Siadaj. Kowalski podaj liczb臋 dwucyfrow膮.
- 18.
- A je艣li przestawisz cyfry?
- Nie wiem.
- Jasiu podaj...
- 33.

has艂a szkolne...

has艂a szkolne
鈥 Szko艂a to nie knajpa, nie trzeba chodzi膰 do niej codziennie.

鈥 Je艣li mi艂o艣膰 przeszkadza ci w nauce - rzu膰 nauk臋.

鈥 Szko艂a nie zaj膮c - nie ucieknie.

鈥 Szko艂a naszym wsp贸lnym wi臋zieniem. (Dopisek:) Co艣 ty, kole艣! Amnestia by艂a!

鈥 Jeste艣my pomyleni - pomylili艣my szko艂臋.

鈥 Ucze艅 genialny nie potrzebuje nauczyciela.

鈥 Ucz si臋, ucz, a 艢wi臋to Zmar艂ych b臋dzie twoim 艣wi臋tem.

鈥 Szko艂a jest jak kibel: chodzisz, bo musisz.