MINUTA CISZY PRZY POMNIKU...

MINUTA CISZY PRZY POMNIKU

Maj贸wka. Wybieramy si臋 z ekip膮 w jedn膮 z tatrza艅skich dolin. Po drodze natkn臋li艣my si臋 na jeden z pomnik贸w z serii "Ku chwale ojczyzny i poleg艂ych 偶o艂nierzy...". Ekipa jak gdyby nigdy nic idzie dalej, natomiast jeden z koleg贸w od艂膮cza si臋, podchodzi do pomnika i w ciszy kontempluje metalowy napis na wielkim kamieniu. My艣l臋 sobie - oddaje ho艂d, czci minut膮 ciszy, b膮d藕 stara si臋 znale藕膰 nazwisko dalekiego przodka...
Wszyscy ju偶 zd膮偶yli zauwa偶y膰 znikni臋cie kumpla, zatrzymujemy si臋, czekamy chwilk臋, zastanawiaj膮c si臋 c贸偶 to mog艂o zatrzyma膰 go na d艂u偶ej przy pomniku. Kolega podbiega po chwili i widz膮c nasze pytaj膮ce miny m贸wi:
- Tak jak my艣la艂em, elektrod膮 spawane.

WYMY艢LNA WYSPA...

WYMY艢LNA WYSPA

Stoimy sobie ze znajomymi na 艣wie偶ym, wiosennym powietrzu. S艂o艅ce zasz艂o, pierwsze kapsle od piwa odstrzelone. Rozmowa powoli toczy si臋- sprawy dnia dzisiejszego om贸wione, wi臋c zeszli艣my na tematy "lekko" abstrakcyjne. Jeden z nich to:
"Co bym zrobi艂 jak bym nagle dosta艂 3 miliardy z艂otych?"
Ja [J] Wyobrazi艂em sobie, 偶e wybudowa艂bym u "B" na polu zamek, z basztami, 艂ucznikami, fos膮, wie偶膮 maga etc.
Odzywa si臋 [G]rzesiu:
[G] - Ja to bym sobie kupi艂 "hajabus臋" i rozpie**oli艂 na pierwszym zakr臋cie...
[J] - G艂upota, jak masz tyle kasy to mo偶esz wszystko, po co tak od razu si臋 rozwali膰.
[G] - A! To bym kupi艂 sobie wysp臋 gdzie艣... gdzie艣... (chwila zadumy) ...gdzie艣 NA P脫艁WYSPIE!

Dzisiaj utwierdzi艂em...

Dzisiaj utwierdzi艂em si臋 ostatecznie w prze艣wiadczeniu, 偶e chyba trac臋 rozum po tym jak poszed艂em pod prysznic w skarpetkach. Najgorsze w tym wszystkim jest to, 偶e zorientowa艂em si臋 dopiero po paru minutach. YAFUD

Dzisiaj nieznany numer...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Od trzech lat spotyka艂am...

Od trzech lat spotyka艂am regularnie siostr臋 mojego faceta paraduj膮c膮 w bieli藕nie po jego mieszkaniu. Dzisiaj dowiedzia艂am si臋, 偶e nie ma siostry.

Trzej przest臋pcy jad膮...

Trzej przest臋pcy jad膮 do wi臋zienia. Ka偶dy z nich ma przy sobie Jedn膮 rzecz, dzi臋ki kt贸rej b臋dzie mie膰 zaj臋cie w wi臋zieniu. Nagle jeden wi臋zie艅 pyta koleg臋:
-Ty, co wzi膮艂e艣 ze sob膮?
Ten wyci膮ga farbki i m贸wi:
-B臋d臋 malowa膰, czas mi szybko zleci. A ty co wzi膮艂e艣?
-Karty, mog臋 gra膰 dla zabicia czasu.
Trzeci przest臋pca siedzi cicho w k膮cie i u艣miecha si臋.. Oni do niego:
-Czemu si臋 tak pod艣miewujesz?
Trzeci wyci膮ga PUDE艁KO TAMPON脫W i m贸wi:
-Ja mam to!
-A co ty b臋dziesz z tym robi艂? - pytaj膮 koledzy.
Trzeci przest臋pca u艣miecha si臋 i zaczyna czyta膰 z pude艂ka:
-Mog臋 je藕dzi膰 konno, p艂ywa膰 i je藕dzi膰 na rolkach...

Kilka tygodni temu wyrzucono...

Kilka tygodni temu wyrzucono mnie z pracy. Wiadomo艣膰 o tym przekaza艂a mi moja 偶ona, kt贸ra zajmuje jedno z kierowniczych stanowisk w firmie gdzie pracowa艂em. Stwierdzi艂a, 偶e bardzo jej przykro ale nie mia艂a mo偶liwo艣ci zablokowania tej decyzji. By艂em nieziemsko z艂y ale uwierzy艂em w s艂owa 偶ony i uzna艂em jednego z wrednych szef贸w za "winnego". Dzi艣 podczas k艂贸tni 偶ona wygarn臋艂a mi, 偶e to ona podj臋艂a decyzj臋 o zwolnieniu mnie i nie 偶a艂uje tego. YAFUD

SZANEL...

SZANEL

Mam znajomego, kt贸ry pracuje w sklepie sportowym zorientowanym g艂贸wnie na sporty ekstremalne. Pewnego dnia wpad艂em do owego sklepu na moment zagada膰. Stoimy sobie, rozmawiamy, ruch praktycznie zerowy. W pewnym momencie w drzwiach staje para: on - dwutonowy kole偶ka w dresie, ona - r贸偶owo blond dziewczyna o rysach twarzy marki Max Factor i figurze wieszaka. Zaczynaj膮 rozgl膮da膰 si臋 po zasobach sklepu. Po chwili s艂ycha膰 uradowany g艂os niewiasty:
- Ej, pa, oni tu nawet ciuchy od Szanel maj膮!
Razem z koleg膮 ekspedientem troch臋 si臋 zdziwili艣my, ale nic, mo偶e si臋 gdzie艣 przypadkiem pomi臋dzy ciuchami firm stricte sportowych zawieruszy艂o. Para pou艣miecha艂a si臋 do siebie i kobitka dosz艂a do wniosku, 偶e owy "ciuch od Szanel" kupuje, wi臋c podesz艂a do nas i po艂o偶y艂a na ladzie koszulk臋... z logiem stacji TV Extreme Sports Channel.

PRZYJED殴 DO MNIE DO PRACY...

PRZYJED殴 DO MNIE DO PRACY

Mam kumpel臋. Jej "wyst膮pienia" niejednokrotnie dostarczy艂y mi rado艣ci. Aby zrozumie膰 jedno z nich, nadmieni臋, 偶e latem pracowa艂a w kiosku przy lodomacie (dla niewtajemniczonych - maszynie do lod贸w w艂oskich).
Pewnego pi臋knego dnia sta艂y艣my sobie na przystanku autobusowym. Nasz膮 mi艂膮 gadk臋 przerwa艂 telefon od jej ch艂opaka. Nie za bardzo chcia艂o mi si臋 pods艂uchiwa膰, ale jedno zdanie po prostu zwin臋艂o mnie tak, 偶e sta艂am si臋 dwa razy szersza, ale o polowe ni偶sza. W pewnym momencie z艂o偶y艂a mu propozycje chyba nie do odrzucenia:
- Karol (imi臋 zmienione), przyjed藕 do mnie do pracy, zrobi臋 Ci loda!
Do dzisiaj nie wiem, czemu si臋 kula艂am po ziemi...

Dzisiaj m贸j m膮偶 odkry艂,...

Dzisiaj m贸j m膮偶 odkry艂, 偶e cokolwiek szepnie mi do ucha, podnieci mnie. Gdy by艂am ju偶 troch臋 podniecona, szepn膮艂 mi do ucha "Cheeseburger", a ja j臋kn臋艂am. Teraz 艣miej膮 si臋 ze mnie ze wsp贸艂lokatorem w drugim pokoju. YAFUD