MISTRZ TAKTU...

MISTRZ TAKTU

Kole偶anka z pracy zapyta艂a szefa czy mo偶e wyj艣膰 z pracy wcze艣niej. Chodzi艂o o pogrzeb. W odpowiedzi us艂ysza艂a:
"Jasne. Poradzimy sobie dzisiaj bez ciebie - nic si臋 nie dzieje, mamy przecie偶 martwy sezon"...

DYLEMAT...

DYLEMAT

Wyk艂ad z Graf贸w. Przyk艂ad na cykle Hamiltona. Chodzi o to, by przej艣膰 przez wszystkie punkty, nie powtarza膰 drogi i wr贸ci膰 do punktu startu. Kolega zg艂osi艂 si臋 do tablicy. Rysuje, rysuje...
W pewnej chwili wyk艂adowca pyta:
- I co, doszed艂 Pan?
(w tym miejscu daje si臋 s艂ysze膰 艣miech rozlegaj膮cy si臋 po sali...)
No niestety, nie uda艂o si臋... Jednak kolega, niestrudzenie, pr贸buje raz jeszcze. Z sali rozlega si臋 podpowied藕:
- Musisz wcze艣niej zej艣膰... (i chodzi艂o tu o nic innego, jak 艣cie偶k臋 w grafie na tablicy...)
Kolega spod tablicy na to:
- To mam zej艣膰, czy doj艣膰...

Kiedy biega艂em wieczorem...

Kiedy biega艂em wieczorem nad jeziorem zosta艂em napadni臋ty. Nie zd膮偶y艂em nawet zobaczy膰 od kogo dosta艂em, a ju偶 le偶a艂em nieprzytomny na glebie. Dopiero po analizie zapis贸w z monitoringu w pobliskim sklepie okaza艂o si臋 偶e og艂uszy艂o mnie dwoje 12-latk贸w. Najciekawsze jest to, 偶e mam prawie dwa metry wzrostu i p贸艂 偶ycia trenowa艂em karate, a cios patykiem powali艂 mnie b艂yskawicznie. YAFUD

OFERTA SPECJALNA...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

S艂ysza艂e艣? szef zmar艂......

S艂ysza艂e艣? szef zmar艂...
-Tak... i ca艂y czas si臋 zastanawiam kto jeszcze...
-Jak to "kto jeszcze"?
-No tak, w nekrologu by艂o: "wraz z nim odszed艂 jeden z naszych najlepszych pracownik贸w"

Moja przyjaci贸艂ka um贸wi艂a...

Moja przyjaci贸艂ka um贸wi艂a mnie na randk臋 w ciemno. Facet okaza艂 si臋 bardzo fajny i wydawa艂o mi si臋, 偶e wszystko idzie 艣wietnie dop贸ki nie chcia艂am mu da膰 ca艂usa na po偶egnanie. Odchyli艂 si臋 z niesmakiem i powiedzia艂, 偶e "nie wypi艂 wystarczaj膮co du偶o 偶eby si臋 ca艂owa膰 ze mn膮". YAFUD

PRIMA APRILIS...

PRIMA APRILIS

2 kwietnia, piwko po pracy:
[ja] - Wyci膮艂e艣 wczoraj 偶onie numer?
[kumpel1] - Tak, te艣ciowej te偶 (tu nast膮pi艂 opis 偶artu)
[ja] - He, he, 偶art wyci臋ty te艣ciowej liczy si臋 podw贸jnie. A ty, wyci膮艂e艣 co艣 te艣ciowej?
[k2] - Taaa... Powywraca艂em jej znicze...
Nie wiem dlaczego wybra艂 tak膮 form臋, 偶eby nam powiedzie膰 偶e jego te艣ciowa zesz艂a w zesz艂ym roku.

Podczas rodzinnego wypadu...

Podczas rodzinnego wypadu moja mama upar艂a si臋, 偶ebym da艂 jej do torebki sw贸j nowy nowy telefon, bo bior膮c pod uwag臋 to jaki jestem nieodpowiedzialny i nieostro偶ny z pewno艣ci膮 go zgubi臋 albo zniszcz臋. W ko艅cu uleg艂em 偶eby mie膰 艣wi臋ty spok贸j i nie s艂ucha膰 wi臋cej jej narzeka艅. Nieca艂膮 godzin臋 kto艣 ukrad艂 jej torebk臋. YAFUD

Musia艂am dzisiaj wyt艂umaczy膰...

Musia艂am dzisiaj wyt艂umaczy膰 mojemu ch艂opakowi, 偶e krew menstruacyjna nie mo偶e by膰 zachowana i przekazana do banku krwi. YAFUD

Mia艂em orgazm zanim zd膮偶y艂em...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi Czerwony Kapturek...

Przychodzi Czerwony Kapturek do Babci:
- Dzie艅 dobry Babciu dlaczego masz takie wielkie oczy?
- 呕ebym ci臋 mog艂a lepiej widzie膰.
- A dlaczego masz takie wielkie uszy?
- 呕ebym ci臋 mog艂a lepiej s艂ysze膰.
- Babciu, ale dlaczego ty masz taki wielki ogon?
- To nie jest ogon!

Pijani studenci pytaj膮...

Pijani studenci pytaj膮 si臋 taks贸wkarza:
-Podwiezie nas pan pod uniwersytet za dych臋?
-Czy艣cie powariowali? Nie op艂aca mi si臋!
-A za trzy,cztery?
-No dobra wsiadajcie.
Na miejscu jeden ze student贸w wstaje i m贸wi:
-No ch艂opaki trzy-czte-ry:
-DZ臉KUJEMY!

MA PLAN...

MA PLAN

Mieszka艂em w tym roku w akademiku. Mieszka艂 te偶 Antek - doktorant z wydzia艂u biologii czy czego艣 pokrewnego (nigdy mi si臋 to g艂owy nie trzyma艂o). Kt贸rego艣 razu siedzieli艣my sobie przy piwku i Antek roz偶alony opowiada.
- No nie potrafi臋 tego poj膮膰. Cz臋sto mi si臋 zdarza wracaj膮c spod prysznica zabra膰 偶el do pokoju. Siadam sobie na przyk艂ad do komputera i po jakiej艣 godzince ol艣nienie: "Zostawi艂em 偶el!". Wracam do 艂azienki, otwieram kabin臋, a tam tylko pusta butelka. No chamstwo normalnie. Bo ju偶 nie chodzi do pieni膮dze, tylko o pewne zasady.
No c贸偶 pocz膮膰 przyzna艂em racj臋, Antek ci膮gnie dalej z b艂yskiem w oku:
- Ale teraz mi do g艂owy przyszed艂 pomys艂, jak za艂atwi膰 takich cwaniaczk贸w. Spreparuj臋 w laboratorium (tu pad艂a nazwa jakiej艣 substancji), wlej臋 j膮 do pustej butelki po 偶elu i zostawi臋 pod prysznicem. Kto艣 si臋 natrze nieswoim 偶elem - prosz臋 bardzo. Tylko, 偶e ta substancja jest rakotw贸rcza. Po jakim艣 czasie organizm zacznie niedomaga膰, a po d艂u偶szym okresie mo偶liwy jest zgon - morderstwo doskona艂e!
W tym momencie za艣mia艂 si臋 z艂owieszczo, zrobi艂 pauz臋 i zacz膮艂 znowu:
- Albo nie! Mam lepszy plan! Wezm臋 butelk臋 po 偶elu, naleje do niej oleju i zostawi臋 w kabinie.

Jad臋 tramwajem - stoj臋...

Jad臋 tramwajem - stoj臋 bo wszystkie miejsc siedz膮ce zaj臋te przez emeryt贸w i rencist贸w. Do tramwaju wchodzi dw贸ch kolesi gdzie艣 po 17 lat i jeden z nich bezczelnie g艂o艣no m贸wi do kolegi "szkoda, 偶e nie wymy艣l膮 takiego proszku, 偶e si臋 posypie i tych wszystkich staruch贸w by wypie...li艂o w kosmos", na to jedna babcia si臋 odwraca i m贸wi "niech si臋 pan nie martwi jak pan b臋dzie w naszym wieku to ju偶 na pewno wymy艣l膮 taki proszek". Mina go艣cia bezcenna. A ta babcia to dla mnie guru ci臋tej riposty. YAFUD

DZIADEK SI臉 ZNA...

DZIADEK SI臉 ZNA

By艂am kiedy艣 na obozie etnograficznym. Naszym zadaniem by艂o mi臋dzy innymi ankietowanie starszych ludzi w okolicy na temat nazw r贸偶nych przedmiot贸w, czynno艣ci itp.
Kiedy艣 siedzimy sobie u pewnego dziadka i robimy ankiet臋. Jedno z pyta艅 brzmia艂o:
"Jak si臋 nazywa blaszane naczynie do przenoszenia lub przewo偶enia mleka (chodzi艂o oczywi艣cie o ba艅k臋 na mleko)?"
Dziadek my艣li, my艣li, po g艂owie si臋 skrobie... W ko艅cu pyta:
- Blaszane?
- No tak, blaszane.
- Do przewo偶enia mleka?
- Tak.
- ...No to musi cysterna!

Szatnia na basenie. Na...

Szatnia na basenie. Na wieszakach wisz膮 ubrania. Nagle zaczyna dzwoni膰 telefon kom贸rkowy. Rozbieraj膮cy si臋 obok m臋偶czyzna odbiera telefon.
- Tak kochanie... ile kosztuje to futro?
- 5000? Troch臋 drogo, ale kup je sobie!
Po zako艅czeniu rozmowy facet bierze telefon, wchodzi na basen i wo艂a:
- Ch艂opaki czyj to telefon?

PRZEUROCZA KICIA...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

W Pi膮tek by艂y moje urodziny....

W Pi膮tek by艂y moje urodziny.
Wsta艂em o 9 i schodzi艂em po schodach z nadziej膮, 偶e 偶ona przywita mnie prezentem, z艂o偶y mi 偶yczenia. Niestety tak si臋 nie sta艂o i zapomnia艂a o moich urodzinach, z trudem mi odpowiedzia艂a ''Dzie艅 Dobry'' i poda艂a przypalon膮 jajecznic臋. Mia艂em nadziej臋, 偶e dzieci przynajmniej b臋d膮 pami臋ta膰, jedyne co zrobi艂y to powiedzia艂y, 偶e chc臋 kieszonkowe. Ach. Wyszed艂em strasznie przygn臋biony do pracy. Gdy wszed艂em do biura u艣miechni臋ta sekretarka powiedzia艂a ''Dzie艅 Dobry szefie - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO''.Czu艂em si臋 szcz臋艣liwy, 偶e kto艣 o mnie pami臋ta艂. Siedz臋 w pracy ju偶 kilka godzin, nagle moja sekretarka zapuka艂a do drzwi i spyta艂a si臋 czy nie p贸jdziemy na miasto co艣 zje艣膰 i uczci膰 ten dzie艅. Tego w艂a艣nie potrzebowa艂em i szybko si臋 zgodzi艂em. Poszli艣my jednak na drinka do baru, wypili艣my troch臋 martini. Wracaj膮c do biura moja sekretarka zaproponowa艂a by艣my zostawili prac臋 i poszli do jej mieszkania. Kiedy weszli艣my do niej, zdj臋艂a p艂aszcz i powiedzia艂a "Szefie, je艣li nie masz nic przeciwko, na chwil臋 p贸jd臋 do sypialni ale zaraz b臋d臋 z powrotem'' Posz艂a do sypialni, a po kilku minutach wysz艂a nios膮c ogromny tort urodzinowy ... razem z moj膮 偶on膮 i dzie膰mi, dziesi膮tkami moich przyjaci贸艂 i wsp贸艂pracownik贸w, wszyscy 艣piewaj膮 "STO LAT, STO LAT''

A ja po prostu siedzia艂em na tej kanapie...
Nagi, zak艂adaj膮c prezerwatyw臋.

M贸j kolega - muzyk, opowiada艂...

M贸j kolega - muzyk, opowiada艂 mi kiedy艣 histori臋 o tym jak strasznego yafuda zaliczy艂 pewien perkusista, kt贸ry szuka艂 pracy. Ot贸偶 znalaz艂 ten perkusista og艂oszenie, w kt贸rym sta艂o mniej wi臋cej tyle, 偶e "zesp贸艂 weselny zatrudni b臋bniarza". Zadzwoni艂 na podany numer. Tam poinformowano go, 偶e owszem, w najbli偶sz膮 sobot臋 trzeba zagra膰 na imprezie i tu podano mu dok艂adny adres i godzin臋 gdzie nale偶y si臋 stawi膰. Przy czym tajemniczy g艂os w s艂uchawce oznajmi艂, 偶e 偶adnej pr贸by nie b臋d膮 robi膰, bo po pierwsze nie ma czasu, a po drugie, to przecie偶 piosenki weselne s膮 proste i og贸lnie znane, wiec z pewno艣ci膮 wszyscy muzycy poradz膮 sobie bez problemu. W rzeczon膮 sobot臋 przyjecha艂 ten偶e perkusista do lokalu, rozstawi艂 b臋bny na scenie i czeka... Po chwili pojawi艂o si臋 dw贸ch kolesi z gitarami i zacz臋li kr臋ci膰 si臋 przy scenie. Po kolejnej chwili przyszed艂 ojciec pana m艂odego i m贸wi do jednego z tych kolesi "To ja mo偶e panu zap艂ac臋". Wr臋czy艂 mu kas臋 i wyszed艂. Kole艣 jak tylko schowa艂 pieni膮dze do kieszeni, skin膮艂 dyskretnie na swojego kompana, obydwaj wzi臋li gitary... i ulotnili si臋. I powiedzcie mi teraz kto temu perkusi艣cie uwierzy, 偶e on tych dw贸ch pozosta艂ych kompletnie nie zna... Biedny, pilnowany przez jakiego艣 osi艂ka z no偶em, do bia艂ego rana musia艂 zabawia膰 go艣ci weselnych gr膮 na perkusji i 艣piewem. Za totalne free rzecz jasna. YAFUD

Na 艂awce w londy艅skim...

Na 艂awce w londy艅skim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana kobieta, czytaj膮c z zainteresowaniem jak膮艣 ksi膮偶k臋. W pewnym momencie dosiada si臋 brudny, zapuszczony kloszard i z zat艂uszczonej gazety zaczyna wyci膮ga膰 nadgryzion膮 kanapk臋.
- Mo偶e si臋 pani pocz臋stuje? - pyta
- Nie, dzi臋kuj臋 - odpowiada zniesmaczona kobieta
Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim 艣mietniku i wyci膮ga z niego batonik czekoladowy, lekko ju偶 zazielenia艂y.
- A mo偶e co艣 s艂odkiego? - pyta
- Nie, dzi臋kuj臋! - ostrym g艂osem odpowiada kobieta
- Mniemam, i偶 na laseczk臋 te偶 nie mog臋 liczy膰 - zagaduje kloszard

Dialog ma艂偶e艅ski:...

Dialog ma艂偶e艅ski:
- Co by艣 zrobi艂 gdybym umar艂a? O偶eni艂by艣 si臋 ponownie?
- Na pewno nie!
- Dlaczego nie - nie podoba ci si臋 ma艂偶e艅stwo?
- Podoba mi si臋.
- To dlaczego by艣 si臋 zn贸w nie o偶eni艂?
- No dobrze o偶eni艂bym si臋.
呕ona (ze skrzywdzon膮 min膮):
- Naprawd臋?
M膮偶 g艂o艣ne wzdycha...
- Spa艂by艣 z ni膮 w naszym 艂贸偶ku?
- A gdzie indziej mieliby艣my spa膰?
- Zdj膮艂by艣 moje zdj臋cia i zamiast nich wywiesi艂 jej zdj臋cia?
- To by by艂o chyba w porz膮dku?
- I pozwoli艂by艣 jej gra膰 moimi kijami do golfa?
- Nie, nie mog艂aby ich u偶ywa膰, bo jest lewor臋czna.Cisza...
M膮偶:
- O k***a.