MISTRZ TAKTU...

MISTRZ TAKTU

Kole偶anka z pracy zapyta艂a szefa czy mo偶e wyj艣膰 z pracy wcze艣niej. Chodzi艂o o pogrzeb. W odpowiedzi us艂ysza艂a:
"Jasne. Poradzimy sobie dzisiaj bez ciebie - nic si臋 nie dzieje, mamy przecie偶 martwy sezon"...

Jestem mistrzyni膮 gaf...

Jestem mistrzyni膮 gaf s艂ownych, a ta historia jest najlepszym tego przyk艂adem. Zaraz po rozstaniu z ch艂opakiem um贸wi艂am si臋 z koleg膮 na spotkanie, aby mu si臋 wyp艂aka膰 i wy偶ali膰. On jednak odebra艂 to za randk臋 i kilka razy pr贸bowa艂 mnie poca艂owa膰. Po kolejnej nieudanej pr贸bie chcia艂am rzuci膰 b艂yskotliwym tekstem "nie te usta b臋dziesz ca艂owa艂", jednak zamiast tego powiedzia艂am "nie te wargi b臋dziesz ca艂owa艂". Ch艂opak zd臋bia艂, a ja (gdy dotar艂o do mnie co powiedzia艂am) my艣la艂am 偶e spal臋 si臋 ze wstydu. Teraz jeste艣my zar臋czeni i cho膰 min臋艂o sze艣膰 lat od tamtego spotkania, to do tej pory m贸j kochany wspomina moj膮 "pomy艂k臋" z u艣miechem na twarzy. YAFUD

NIE STARA艁 SI臉...

NIE STARA艁 SI臉

Par臋 lat temu, pewien m贸j znajomy w przyp艂ywie bezgranicznej nudy, za艂o偶y艂 sobie na palec nakr臋tk臋. Nakr臋tka by艂a na tyle du偶a 偶eby wej艣膰 na palec, jednak zbyt ma艂a 偶eby z niego zej艣膰. Sprawa nabra艂a dramatycznego obrotu, kiedy palec zacz膮艂 sinie膰 i puchn膮膰 - trzeba by艂o jecha膰 na pogotowie. Z pogotowia na ostry dy偶ur chirurgiczny. Koniec ko艅c贸w palec zosta艂 uratowany a z ca艂ej tej historii w pami臋ci naszej pozosta艂 bezcenny komentarz lekarza z pogotowia:
- Dobrze 偶e艣 se 艂ba w kaloryfer nie wsadzi艂...

NIESPRAWIEDLIWE...

NIESPRAWIEDLIWE

Nie wiem czemu akurat teraz, ale przypomnia艂o mi si臋, jak wybra艂em si臋 kiedy艣, co by zaleg艂o艣ci wobec providera uregulowa膰. No wi臋c stoj臋 sobie w kolejce do okienka, obleganego przez ludzi, skuszonych pod艂膮czeniem do Internetu nie do艣膰, 偶e za symboliczn膮 z艂ot贸wk臋, to jeszcze przez pierwsze trzy miesi膮ce, darmowym abonamentem. Pare os贸b przede mn膮, sta艂 sobie Murzyn (jak z kuriera wyci臋ty), jak si臋 okaza艂o bardzo dobrze m贸wi膮cy po Polsku.
Gdy pani z okienka pr贸bowa艂a mu t艂umaczy膰, 偶e:
- ...Ka偶dy nowo pod艂膮czany abonent, z urz臋du ma od nas prezent w postaci darmowych trzech miesi臋cy...
Murzyn, zrezygnowanym g艂osem, wyrzuci艂 z siebie:
- Cholela, cemu z uzedu, za co im, nie pracuj膮 dobze jak ceba, kawe tylko pij膮, nie zas艂uzyli...

Ksi膮dz rozmawia z mamu艣k膮,...

Ksi膮dz rozmawia z mamu艣k膮, my z ojcem siedzimy cicho. Nagle ksi膮dz zwraca si臋 do mnie:
- A Ty kiedy dasz mi zarobi膰?
- No raczej nigdy - rzek艂em
- Cooo, nie ma odpowiedniej dziewczyny?
- No dziewczyna odpowiednia jest, ale nie wiedzia艂em, 偶e ksi臋dzu o 艣lub chodzi!
- A Ty my艣lale艣, 偶e o co?
- MY艢LA艁EM, 呕E O KOPERT臉!

Na dorocznym zje藕dzie...

Na dorocznym zje藕dzie spotyka si臋 dw贸ch starych kombatant贸w. Zaczynaj膮 wspomina膰 dawne czasy:
- Wiesz, ja ju偶 nie pami臋tam, czy walczy艂em w II armii w I wojnie 艣wiatowej, czy w I armii w II wojnie 艣wiatowej...
- U mnie to samo, nie pami臋tam czy dosta艂em kul膮 mi臋dzy 艂opatki, czy 艂opatk膮 mi臋dzy kule...
A na to babcia-kombatantka:
- A ja nie mog臋 sobie przypomnie膰, czy to ja wystrychn臋艂am Niemc贸w na dudka, czy to Niemcy wydutkali mnie na strychu...

KWIACIARNIA JAK KA呕DA INNA...

KWIACIARNIA JAK KA呕DA INNA

- Kwiaty pani ma? - pyta klientka mnie przed chwil膮.
Wzi臋艂am wdech, coby jej wymieni膰 ca艂膮 reszt臋 mojego bogatego asortymentu, ale dalsze s艂owa pani starszej spu艣ci艂y ze mnie powietrze jak z p臋kni臋tego balonika odpustowego:
- A patelni臋 dostan臋?

Jak wiadomo na puszkach...

Jak wiadomo na puszkach pepsi s膮 teraz zdj臋cia pi艂karzy. By艂 to jeden z ostatnich upalnych dni. Po powrocie z uczelni wesz艂am do pewnego hipermarketu na ma艂e zakupy. Kupi艂am mojemu narzeczonemu puszk臋 czarnego napoju z podobizn膮 Messi'ego. Gdy on wr贸ci艂 ja akurat op艂aca艂am rachunki przez internet, gdy nagle s艂ysz臋 w艣ciek艂y krzyk mojego faceta : Co to k***a ma by膰?! Biegn臋 do kuchni przestraszona co si臋 sta艂o, a on w艣ciek艂ym wzrokiem patrz膮c na mnie m贸wi,偶e zawi贸d艂 si臋 na mnie i jak ja mog艂am. Ja klasyczny WTF , a on pokazuj膮c mi puszk臋 m贸wi,偶e przecie偶 wiem, 偶e on tego pi艂karza nie cierpi i wola艂by puszk臋 ze Szcz臋snym...
Po czym trzasn膮艂 drzwiami i wyszed艂. 3 dob臋 sp臋dza u kumpla. Zastanawiam si臋, czy nie m贸wi膰 o nim BY艁Y narzeczony... YAFUD

Biedronka. Zima. 艢lizgawica...

Biedronka. Zima. 艢lizgawica jak jasna cholera. Ze sklepu wychodzi facet nios膮c pi臋膰 wyt艂aczanek jajek klasy S ( po 3,99 za wyt艂aczank臋 ) i kieruje si臋 w stron臋 parkingu po艂o偶onego za "w臋g艂em supersamu". Facet idzie i 艣lizga si臋 na nie uprz膮tni臋tym chodniku, balansuje cia艂em, s艂owem robi wszystko, 偶eby si臋 nie wypier**li膰. Ca艂膮 sytuacj臋 obserwuje m艂oda id膮ca za nim dziewczyna. Facet znika za rogiem budynku i s艂ycha膰 g艂uche "jebudu" Dziewcz臋 rzuca si臋 w tym kierunku na pomoc. Faktycznie go艣膰 le偶y machaj膮c niezgrabnie nogami. Panienka zapiera si臋 na 艣nie偶nej zaspie i ci膮gnie faceta do g贸ry.
- Nic panu nie jest? - pyta
- Nic - sapie go艣膰
- A jajka? Co z jajkami?
- Jajka? Dzi臋kuj臋, w porz膮dku - odpowiada m臋偶czyzna patrz膮c na czerwieniej膮c膮 twarz dziewczyny, kt贸ra w tym momencie zobaczy艂a jak facet, za kt贸rym sz艂a 艂aduje w艂a艣nie swoje wyt艂aczanki do baga偶nika samochodu jakie艣 dwadzie艣cia metr贸w od nich.

ZGODNE MA艁呕E艃STWO...

ZGODNE MA艁呕E艃STWO

M膮偶 呕on臋 sw膮 namawia, 偶eby przymierzy艂a jego spodnie. Ta si臋 wykr臋ca jak mo偶e, podaje argumenty nie do odparcia - "no przecie偶 ty jeste艣 ode mnie szczuplejszy, nie zmieszcz臋 si臋 w nie" itp., ale w ko艅cu ulega (przeca uleg艂a jest z niej kobieta), bo i M臋偶a argumentacja by艂a silna:
- No przecie偶 schud艂a艣 ju偶 tak du偶o, na pewno b臋d膮 na ciebie dobre.
Zak艂ada i okazuje si臋, 偶e spodnie na ni膮 s膮 dobre. Podchodzi do lustra, przegl膮da si臋 w nim, obok stoi M膮偶 i patrzy na ni膮. 呕ona odwraca si臋 do lustra i spogl膮da na sw贸j ty艂. Obok stoi M膮偶 i patrzy na ni膮. I w jednej chwili oboje powiedzieli:
- I ja mam tak膮 dup臋?

Dwaj starzy przyjaciele...

Dwaj starzy przyjaciele spotykaj膮 si臋 po d艂ugim czasie.
- Co s艂ycha膰? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpi臋 na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobi膰.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spr贸buj, mo偶e on znajdzie spos贸b.
Przyjaciele spotykaj膮 si臋 po kilku miesi膮cach.
- No i co, by艂e艣 u tego psychoterapeuty?
- By艂em i jestem Ci bardzo wdzi臋czny.
- Ju偶 si臋 nie moczysz?
- Mocz臋, ale teraz jestem z tego dumny!

Zapisa艂em si臋 na pewien...

Zapisa艂em si臋 na pewien fakultet drog膮 elektroniczn膮, tak jak to teraz na naszej uczelni prowadzone s膮 zapisy. Sodoma i Gomora, brakuje 50 miejsc, nikt nic nie wie, ale mnie jakim艣 cudem uda艂o si臋 dosta膰 na potrzebny mi wyk艂ad "legalnie" bez latania i proszenia. Nie przyszed艂em na pierwszy i drugi wyk艂ad bo dzie艅 przed pierwszym z nich potr膮ci艂 mnie samoch贸d i straci艂em trzy przednie z臋by, wi臋c musia艂em polata膰 po lekarzach (terminy wizyty wyznaczali oni, ja musia艂em si臋 dostosowa膰) - wi臋c doktor mnie skre艣li艂, od czym poinformowali mnie 偶yczliwi znajomi. Argumenty i za艣wiadczenia od chirurga szcz臋kowego oraz dentysty nic nie zdzia艂a艂y, miejsc na fakultetach ju偶 nie ma, a jak si臋 na fakultet nie dostanie, to brakuje tzw. punkt贸w ECTS i si臋 wylatuje ze studi贸w. YAFUD

Dawno, dawno temu, w...

Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien m臋偶czyzna obwie艣ci艂, 偶e b臋dzie kupowa艂 ma艂py, p艂ac膮c po 10 dolar贸w za sztuk臋. Wie艣niacy widz膮c, 偶e ma艂p jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je 艂apa膰. M臋偶czyzna kupi艂 tysi膮ce ma艂p po 10 dolar贸w, ale kiedy ich populacja zacz臋艂a si臋 zmniejsza膰, wie艣niacy zaprzestali stara艅. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e zap艂aci za ma艂p臋 po 20 dolar贸w. To sprawi艂o, 偶e wie艣niacy wzmogli starania i znowu zacz臋li 艂apa膰 ma艂py. Jednak wkr贸tce populacja spad艂a jeszcze bardziej i ludzie zacz臋li wraca膰 do swych gospodarstw. Stawka zosta艂a podniesiona do 25 dolar贸w, ale ma艂p zrobi艂o si臋 tak ma艂o, 偶e problemem by艂o w og贸le zobaczy膰 jak膮艣 ma艂p臋, a co dopiero j膮 z艂apa膰. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e kupi ma艂py po 50 dolar贸w za sztuk臋!
Poniewa偶 jednak musia艂 uda膰 si臋 do miasta w wa偶nych interesach, jego asystent pozosta艂 w wiosce, aby prowadzi膰 skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecno艣膰 asystent zaproponowa艂 wie艣niakom:
- Popatrzcie na t臋 ogromn膮 klatk臋 i te wszystkie ma艂py, kt贸re skupi艂. Sprzedam je wam po 25 dolar贸w, a gdy m臋偶czyzna wr贸ci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolar贸w.
Wie艣niacy wydobyli swoje oszcz臋dno艣ci i wykupili wszystkie ma艂py. I nigdy wi臋cej nie zobaczyli ju偶 ani owego m臋偶czyzny, ani jego asystenta - tylko same ma艂py.
Jaki z tego wniosek?
Witajcie na Wall Street!!!

ZIMOWA OPOWIE艢膯:...

ZIMOWA OPOWIE艢膯:
2 sierpnia
Przeprowadzili艣my si臋 do naszego nowego domu w Beskidach. Bo偶e jak tu pi臋knie. Drzewa wok贸艂 wygl膮daj膮 tak majestatycznie. Wprost nie mog臋 si臋 doczeka膰, kiedy pokryj膮 si臋 艣niegiem.

4 pa藕dziernika
Beskidy s膮 najpi臋kniejszym miejscem na ziemi!!! Wszystkie li艣cie zmieni艂y kolory na tonacje pomara艅czowe i czerwone. Pojecha艂em na przeja偶d偶k臋 po okolicy i zobaczy艂em kilka jeleni. Jakie wspania艂e i okaza艂e, Jestem pewien, 偶e to najpi臋kniejsze zwierz臋ta na 艣wiecie. Tutaj jest jak w raju. Bo偶e !!! Jak mi si臋 tu podoba.

11 listopada
Ostatniej nocy wreszcie spad艂 艣nieg. Obudzi艂em si臋, a za oknem wszystko by艂o przykryte bia艂膮, cudown膮 ko艂derk膮. Wspania艂y widok. Jak z poczt贸wki bo偶onarodzeniowej. Wyszli艣my ca艂膮 rodzin膮 na zewn膮trz. Odgarn臋li艣my 艣nieg ze schod贸w i od艣nie偶yli艣my drog臋 dojazdow膮 do naszego pi臋knego domku. P贸藕niej zrobili艣my sobie 艣wietn膮 zabaw臋 - bitw臋 艣nie偶n膮 (oczywi艣cie ja wygra艂em). Wtedy nadjecha艂 p艂ug 艣nie偶ny i zasypa艂 to co wcze艣niej od艣nie偶yli艣my, wi臋c znowu musieli艣my od艣nie偶膰 drog臋 dojazdow膮. Super sport. Kocham Beskidy.

12 grudnia
Zesz艂ej nocy znowu spad艂 艣nieg. Od艣nie偶y艂em drog臋, a p艂ug 艣nie偶ny znowu powt贸rzy艂 dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny 艣nieg spad艂 zesz艂ej nocy. Ze wzgl臋du na nieprzejezdn膮 drog臋 dojazdow膮 nie mog艂em pojecha膰 do pracy. Jestem kompletnie wyko艅czony ci膮g艂ym o艣nie偶aniem. Na dodatek bez przerwy je藕dzi ten pieprzony p艂ug.

22 grudnia
Zesz艂ej nocy napada艂o jeszcze wi臋cej tych bia艂ych g贸wien. Ca艂e 艂apy mam
w p臋cherzach od 艂opaty. Jestem pewien, 偶e p艂ug 艣nie偶ny czeka ju偶 za rogiem 偶eby wyjecha膰 jak tylko sko艅cz臋 od艣nie偶a膰 drog臋 dojazdowa - sku******

25 grudnia
Weso艂ych, je****ch 艢wi膮t!!! Jeszcze wi臋cej napada艂o tego bia艂ego, g贸wnianego 艣niegu. Jak kiedy艣 wpadnie mi w r臋ce ten sku***** od p艂ugu 艣nie偶nego przysi臋gam - zabij臋 ch**a. Nie rozumiem, dlaczego nie posypuj膮 drogi sol膮 jak w mie艣cie, 偶eby rozpu艣ci艂a to zmarzni臋te, 艣liskie g贸wno.

27 grudnia
Znowu to bia艂e kurestwo spad艂o w nocy. Przez trzy dni nie wytkn膮艂em nosa z domu, oczywi艣cie z wyj膮tkiem od艣nie偶ania tej *****ej drogi dojazdowej za ka偶dym razem kiedy przejecha艂 p艂ug. Nigdzie nie mog臋 dojecha膰. Samoch贸d jest pogrzebany pod wielk膮 g贸r膮 bia艂ego g贸wna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedzia艂 dwadzie艣cia pi臋膰 centymetr贸w dalszych opad贸w tej nocy. Mo偶ecie sobie wyobrazi膰 ile to jest 艂opat pe艂nych 艣niegu.

28 grudnia
Jeb***y meteorolog si臋 pomyli艂!!! Napada艂o osiemdziesi膮t pi臋膰 centymetr贸w tego bia艂ego kurestwa. Ja pi*****l臋 - teraz to nie stopnieje nawet do lipca. P艂ug 艣nie偶ny na szcz臋艣cie ugrz膮z艂 w zaspie, a ten ch** przylaz艂 do mnie po偶yczy膰 艂opaty. My艣la艂em 偶e go od razu zabij臋, ale najpierw mu powiedzia艂em, 偶e ju偶 sze艣膰 艂opat po艂ama艂em przy od艣nie偶aniu, a si贸dm膮 i ostatni膮 roz*****oli艂em o jego zakuty, g贸ralski 艂eb.

4 stycznia
Wreszcie jako艣 wydosta艂em si臋 z domu. Pojecha艂em do sklepu kupi膰 cos do jedzenia i picia. Kiedy wraca艂em, pod samoch贸d wskoczy艂 mi jele艅. Ten po*****y zwierz z rogami - narobi艂 mi szk贸d na trzy tysi膮ce. Przez chwil臋 przebieg艂o mi przez my艣l, 偶e jest on chyba w zmowie z tym ch**em od p艂ugu 艣nie偶nego. Powinni powystrzela膰 te sk***ysy艅skie jelenie. 呕e te偶 my艣liwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.

3 maja
Dopiero dzisiaj mog艂em zawie藕膰 samoch贸d do warsztatu w mie艣cie. Nie uwierzycie jak zardzewia艂 od tej *****ej soli, kt贸r膮 jednak sypali drog臋. Na podje藕dzie sta艂 zaparkowany, umyty i b艂yszcz膮cy p艂ug 艣nie偶ny z nowym kierowc膮. Tamten podobno jeszcze leczy roz*****y 艂eb. Na szcz臋艣cie od uderzenia straci艂 pami臋膰, bo jeszcze poszed艂bym za ch**a siedzie膰.

18 maja
Sprzeda艂em t膮 zgni艂膮 ruder臋 w Beskidach jakiemu艣 wypacykowanemu inteligentowi z miasta. Powiedzia艂, 偶e ca艂e 偶ycie o tym marzy艂 i zbiera艂 kas臋, aby na emeryturze odpocz膮膰. A to si臋 g艂upi **** zdziwi jak przyjdzie zima i ten drugi **** wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadzi艂em si臋 z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego miasta. Nie mog臋 sobie wyobrazi膰 jak kto艣 maj膮cy chocia偶 troszeczk臋 rozumu i zdrowego rozs膮dku. Mo偶e mieszka膰 na jakim艣 zasypanym i zmarzni臋tym zadupiu w Beskidzie...

Dzisiaj moja dziewczyna...

Dzisiaj moja dziewczyna zerwa艂a ze mn膮. Kiedy j膮 spyta艂em, dlaczego powiedzia艂a, 偶e wr贸偶ka do kt贸rej SMSuje oceni艂a nasz膮 "kompatybilno艣膰" na 2%. Jak to si臋 ma do 4 lat udanego zwi膮zku? YAFUD

KOMBINACJE BRATA...

KOMBINACJE BRATA

Le偶臋 sobie pewnej nocy w 艂贸偶ku i jestem bliski za艣ni臋cia, gdy nagle s艂ysz臋 w kuchni jakie艣 g艂osy. By艂o ju偶 troch臋 po p贸艂nocy, wi臋c si臋 zdziwi艂em, 偶e wi臋cej ni偶 jeden cz艂onek mojej rodziny jeszcze nie 艣pi. Po chwili przys艂uchiwania si臋 stwierdzi艂em, 偶e to m贸j brat przeprowadza monolog po cichu, kt贸ry brzmia艂 mniej wi臋cej tak:
- Taaak... Strzel臋 sobie malutk膮 tableteczk臋 na dobry sen i popijemy tym Zaje****ym proszkiem to mo偶e b臋d臋 mia艂 fajn膮 faz臋 w nocy.
I w tym momencie daje si臋 s艂ysze膰 z艂owieszczy 艣miech... (powagi sytuacji odbiera troch臋 fakt, 偶e stara艂 si臋 nikogo nie obudzi膰). Zaniepokojony eksperymentami otwieram drzwi i m贸wi臋:
- Powali艂o ci臋? Co tym tam bierzesz?
- Popijam Alermed wapnem, a co?
Brat ma alergi臋...

A MAM臉 ZJEDZ膭?...

A MAM臉 ZJEDZ膭?

Jak pewnie cz臋艣膰 z was wie, jestem masa偶ystk膮. Pewnego pi臋knego dnia, za starych dobrych czas贸w, kiedy to jeszcze do zawodu si臋 szkoli艂am, mia艂am praktyki w KSOSie (dla niewtajemniczonych - Krakowski Szkolny O艣rodek Sportowy - m艂ode cia艂ka do masowania). Rodzice zwykle czekaj膮 na dzieciaki przed gabinetem, co troskliwsze babcie wol膮 si臋 przygl膮da膰 jak masa偶y艣ci maltretuj膮 im wnuki. Przyszed艂 do mnie na masa偶 ch艂opczyk w pi臋knym wieku lat siedmiu. By艂 to jego pierwszy zabieg u mnie. Po sko艅czonym masa偶u dzieci臋 opuszcza gabinet, a ja przez niedomkni臋te jeszcze drzwi s艂ysz臋:
- I co? Zadowolony z masa偶u?
- Taaaato! Ale gorrr膮ca dziewczyna! We藕miemy j膮 do domu? Prosz臋!

Dopad艂a mnie okrutna...

Dopad艂a mnie okrutna grypa 偶o艂膮dkowa. Ca艂y dzie艅 sp臋dzi艂am na toalecie. Kiedy w ko艅cu wydawa艂o mi si臋, 偶e powoli wracam do normy, po艂o偶y艂am si臋 w 艂贸偶ku i w ramach zabezpieczenia przynios艂am sobie wiaderko na wszelki wypadek. Gdy dopad艂y mnie wymioty szybko si臋gn臋艂am po wiaderko i zwymiotowa艂am do niego. Niestety zbyt p贸藕no si臋 zorientowa艂am, 偶e w mi臋dzyczasie kot urz膮dzi艂 w nim sobie prowizoryczne legowisko. Wyskoczy艂 ca艂y w wymiocinach i rozni贸s艂 to po ca艂ym mieszkaniu. YAFUD

POLAK, S艁OWAK DWA BRATANKI...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M贸j ch艂opak, student...

M贸j ch艂opak, student informatyki, wyjecha艂 na posesyjne wakacje, a mi akurat zacz膮艂 szwankowa膰 laptop, wi臋c by艂am zmuszona odda膰 go do naprawy do serwisu. Specjali艣ci nie tylko naprawili usterk臋 i przy艣pieszyli dzia艂anie do艣膰 ju偶 dawno zainstalowanego systemu, ale i poinformowali mnie, 偶e jestem szcz臋艣liw膮 posiadaczk膮 oprogramowania, kt贸re umo偶liwia komu艣 艣ledzenie ka偶dego mojego ruchu w sieci. Zawsze intrygowa艂o mnie, sk膮d m贸j facet wiedzia艂 o tajemnicach, z kt贸rych zwierza艂am si臋 tylko przyjaci贸艂kom. YAFUD.

Spotykam si臋 z moim ch艂opakiem...

Spotykam si臋 z moim ch艂opakiem od ponad 4 lat. Ostatnio znalaz艂am przez przypadek w jego mieszkaniu rachunek od jubilera na poka藕n膮 sum臋. Pierwsza reakcja- zamierza mi si臋 o艣wiadczy膰! Kilka dni p贸藕niej zadzwoni艂 do mnie w ci膮gu dnia i chcia艂 si臋 jak najszybciej zobaczy膰 bo chcia艂 mi co艣 pokaza膰. Przyjecha艂am w um贸wione miejsce, nie mog膮c doczeka膰 si臋 momentu kiedy przede mn膮 ukl臋knie a ja powiem TAK! Niestety, cel tej wizyty by艂 zgo艂a odmienny- m贸j luby tak bardzo chcia艂 si臋 spotka膰, poniewa偶 dopiero co dosta艂 kurierem wielki, z艂oty sygnet ze swoimi inicja艂ami, kt贸ry zam贸wi艂 tydzie艅 wcze艣niej u jubilera. Tak si臋 cieszy艂 z tej "bi偶uterii" 偶e musia艂 jak najszybciej si臋 pochwali膰. Dla mnie YAFUD