M艂oda para idzie przez...

M艂oda para idzie przez park. Jest ciep艂o, k艂ad膮 si臋 na trawie.
- S艂yszysz te 艣wierszcze?- pyta on
- To nie 艣wierszcze, to zamki b艂yskawiczne.

Sa dwa okopy: niemiecki...

Sa dwa okopy: niemiecki i polski.
I tak walcza ze soba, strzelaja do siebie, ale jak na razie zadna ze stron nikogo nie trafila. Az wreszcie jeden z Polak贸w powiedzial:
- Te, jakie jest najpopularniejsze imie niemieckie?
- Hmmmm... Moze Hans?
- O! Dobre! Krzykniemy Hans, i moze jakis jelen sie wychyli to go zastrzelimy. No i wolaja:
- Hans!
- Ja!? - Szwab sie wychylil... JEB! Dostal kulke.
- Hans!
- Ja!? - JEB! Nastepny...
- Hans!
- Ja!? - JEB!
I tak ich powybijali, zostalo tylko kilku... Siedza te szwaby i mysla:
- Moze my tez tak zrobimy?
- Ja! Jakie jest popularne imie polskie?
- Moze Zdzichu?
- Ja gut!
I rycza:
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- (cisza)
- Zdzichu!
- Zdzicha nie ma jest na wakacjach... To ty Hans?
- Ja!
- JEB!

Dwie staruszki ogl膮daj膮...

Dwie staruszki ogl膮daj膮 telewizj臋. Nagle jedna z nich m贸wi
- O, Benedykt XVI
Na co druga
- A Kubica, kt贸ry?

Przychodzi Chi艅czyk do...

Przychodzi Chi艅czyk do polskiej restauracji i m贸wi:
- Kui Jau Ki Ju Na Coca-Cola.
- Dwie puszki czego?

Wchodzi facet do sklepu...

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i m贸wi:
- Chcia艂bym kupi膰 tego 偶贸艂wia z wystawy, kt贸ry stepuje.
- Stepuj膮cy 偶贸艂w?! O ku**a! Zapomnia艂em wy艂膮czy膰 grza艂ki do piasku!

Dw贸ch narkoman贸w gotuje...

Dw贸ch narkoman贸w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl膮, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by by艂o, jakbym ja sobie ten ca艂y gar naraz zapoda艂?
- We藕 przesta艅. Posz艂aby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi艂yby ci si臋 krwawe 艣lady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t膮 chochl膮 w****doli艂...

Co nale偶y zrobi膰 gdy...

Co nale偶y zrobi膰 gdy ptak narobi na g艂ow臋?
- Podzi臋kowa膰 Bogu, 偶e nie da艂 skrzyde艂 krowom!

Dyrektor firmy do przebywaj膮ce...

Dyrektor firmy do przebywaj膮cego na wczasach pracownika napisa艂 pismo:

PPPPPPP
W odpowiedzi otrzyma艂 list od tego pracownika:

dupa
Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...

To ja pisze elegancko Po Przyznan膮 Premi臋 Prosz臋 Przyjecha膰 Poci膮giem Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?
Ja? Ale偶 jak? Ja odpisa艂em Dzi臋kuj臋 Uprzejmie Przyjad臋 Autobusem.

Szczyt sk膮pstwa?...

Szczyt sk膮pstwa?
Z艂ama膰 sobie kciuka przy wyciskaniu pasty do z臋b贸w.

Szkot wsiada z du偶ym...

Szkot wsiada z du偶ym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i m贸wi:
- B臋dzie pan musia艂 zap艂aci膰 r贸wnie偶 za baga偶.
Szkot rozwi膮zuje worek i m贸wi:
- Wychod藕, synku. Tak, czy owak trzeba zap艂aci膰!