emu
psy
syn

Młoda para idzie przez...

M┼éoda para idzie przez park. Jest ciep┼éo, k┼éad─ů si─Ö na trawie.
- S┼éyszysz te ┼Ťwierszcze?- pyta on
- To nie ┼Ťwierszcze, to zamki b┼éyskawiczne.

Wiedzieli┼Ťcie, ┼╝e je┼Ťli...

Wiedzieli┼Ťcie, ┼╝e je┼Ťli si─Ö wrzuci do ognia butelk─Ö z benzyn─ů to mo┼╝e wybuchn─ů─ç? Mokry las nie sp┼éon─ů┼é, ale jeden z naszych namiot├│w tak. Tak┼╝e troch─Ö naszych ubra┼ä. No i Stefan b─Ödzie wygl─ůda┼é tak niesamowicie, dop├│ki nie odrosn─ů mu w┼éosy.

Wchodzi ksi─ůdz do burdelu,...

Wchodzi ksi─ůdz do burdelu, spotyka burdel-mam─Ö i m├│wi: "Niech b─Ödzie pochwalony!"
Burdel-mama mu odpowiada: "Lony dzi┼Ť nie ma w pracy!"

Jest konkurs kto najdłużej...

Jest konkurs kto najd┼éu┼╝ej wytrzyma pod wod─ů.
Zgłosiło się trzech mężczyzn.
M├│wi pierwszy:
- Eeee... ja to wytrzymam ponad godzin─Ö.
Drugi na to:
- A ja drogi kolego co najmniej trzy godziny, bo jestem zawodowym nurkiem.
Na to trzeci:
- A ja to dłużej niż minutę to se nie posiedzę, bo się dla jaj zgłosiłem.
Pierwszy zawodnik nieoczekiwanie wyp┼éyn─ů┼é po 5 minutach.
Komisja pyta:
- A co to się stało, mówił pan, że godzinę wytrzyma?
- A daj pan spokój z wprawy wyszedłem.
Drugi zawodnik wyp┼éyn─ů┼é po 30 min.
- Co się stało? W panu cała nadzieja była zawodowy nurek i co?
- A daj pan spok├│j. Przeceni┼éem swoje mo┼╝liwo┼Ťci.
Trzeci najbardziej słaby zawodnik jak wskoczył tak mija godzina, dwie wypływa po trzech godzinach.
Komisja w szoku.
- Jak pan to zrobił??
- k***a nie wiem, musia┼éem o co┼Ť gaciami zahaczy─ç!

Na niekt├│rych mro┼╝onkach...

Na niekt├│rych mro┼╝onkach firmy Swanson: "Zalecany spos├│b przyrz─ůdzania: rozmrozi─ç.

Dw├│ch narkoman├│w gotuje...

Dw├│ch narkoman├│w gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochl─ů, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by było, jakbym ja sobie ten cały gar naraz zapodał?
- We┼║ przesta┼ä. Posz┼éaby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawi┼éyby ci si─Ö krwawe ┼Ťlady.
- Taki mocny towar?
- Nie, tak bym ci t─ů chochl─ů w****doli┼é...

M─ů┼╝ przychodzi do domu...

M─ů┼╝ przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem ┼╝ona krz─ůta si─Ö po mieszkaniu
i s┼éyszy, ┼╝e z kibla dochodz─ů jakie┼Ť post─Ökiwania. My┼Ťli sobie: "Zrobi─Ö m─Ö┼╝owi kawa┼é
i zgasz─Ö ┼Ťwiat┼éo". Gdy to ju┼╝ zrobi┼éa z kibla s┼éycha─ç krzyk:
- O Bo┼╝e! Ratunku!!!.
Przera┼╝ona otwiera drzwi i zapala ┼Ťwiat┼éo. A m─ů┼╝ m├│wi:
- Uff!!! My┼Ťla┼éem ju┼╝, ┼╝e mi oczy p─Ök┼éy.

Pewien 94-letni staruszek...

Pewien 94-letni staruszek obudzi┼é si─Ö z rana z ogromna ch─Öci─ů na seks. Pomy┼Ťla┼é, wsta┼é z ┼é├│┼╝ka i podszed┼é do kredensu, gdzie trzyma┼é zaoszcz─Ödzone pieni─ůdze.
Wyj─ů┼é je i po┼éo┼╝y┼é na stole. Po po┼éudniu d┼éugo stara┼é si─Ö przypomnie─ç sobie, po co do cholery ten szmal le┼╝y na wierzchu. Po godzinie u┼Ťmiechn─ů┼é si─Ö, z┼éapa┼é gazet─Ö i wykr─Öci┼é numer, kt├│ry widnia┼é przy og┼éoszeniu "Francuzeczka i kole┼╝anki - wizyty domowe".
Wieczorem do domu staruszka przyby┼éa cycata dupencja i stan─Ö┼éa przed lekko zdziwionym t─ů wizyt─ů gospodarzem. Po chwili jednak dziadek u┼Ťmiechn─ů┼é si─Ö ze zrozumieniem, poprosi┼é dziewoje do pokoju i rozsiad┼é si─Ö wygodnie w fotelu.
- My┼Ťla┼éam - powiedzia┼éa dziewczyna - ┼╝e w tym wieku to z seksem ju┼╝ koniec.
- Co m├│wisz? - zapyta┼é dziadek przyk┼éadaj─ůc d┼éo┼ä do ucha
- M├│wi─Ö - powiedzia┼éa g┼éo┼Ťniej panienka - ┼╝e my┼Ťla┼éam, ┼╝e w tym wieku to z seksem ju┼╝ koniec!
- Cooo????
- k***aa... - mruknęła pod nosem prostytutka i wrzasnęła - MYŚLAŁAM, ŻE W TYM WIEKU Z SEKSEM JUŻ KONIEC !!!!!
- Koniec??? - zapytał dziadek - To ile płacę ?

Trzech facetów całe życie...

Trzech facet├│w ca┼ée ┼╝ycie zbiera┼éo na wyjazd do Kenii, zbierali a┼╝ tak, ┼╝e jedli suchy chleb popijaj─ůc wod─ů. W ko┼äcu uzbierali i wyjechali. Pewnego wieczoru jeden z nich m├│wi:
- Ej chlopaki, mo┼╝e napijemy sie w├│dki.
Drugi mowi:
- Ok, super.
A trzeci na to:
- Kurcze ja ca┼ée ┼╝ycie prawie nic nie jem, nie pij─Ö po to, ┼╝eby┼Ťmy wyjechali! Zbieram na to, ┼╝ebym m├│g┼é sobie pozwoli─ç na zwiedzanie, na wycieczki! A wy wydajecie na w├│dke? ja sie na to nie pisz─Ö! - i obra┼╝ony poszed┼é spa─ç.
Więc dwóch poszło, kupiło 2 flaszki, opili sie zdrowo i wrócili do domu.
Rano wstaja, patrza, a nie ma trzeciego! Wychodz─ů przed kwater─Ö.... patrz─ů, a tam lezy krokodyl - gruby, ogromny, pi─Ökny krokodyl z otwart─ů paszcz─ů! Patrz─ů - a z tej paszczy wystaje g┼éowa tego trzeciego. Stoj─ů tacy niezbyt trze┼║wi, patrz─ů i jeden m├│wi:
- Patttrrrrzzzzz starrrryyyyyy, na wooooodke s─Ö─Öpillllllllll, a sspiwooorek toooo Lacoste.

Dlaczego kobiety ┼╝yj─ů...

Dlaczego kobiety ┼╝yj─ů d┼éu┼╝ej od m─Ö┼╝czyzn?
B├│g rekompensuje im czas stracony na parkowanie.