#it
emu
psy
syn

Moja dziewczyna odkryła...

Moja dziewczyna odkryła wczoraj, że jestem żonaty.

- Jak mog┼ée┼Ť! Jeste┼Ťmy razem pi─Öciu lat! Dlaczego nic mi o tym nie powiedzia┼ée┼Ť??? Mo┼╝e jako┼Ť bym to zrozumia┼éa?!
- Nie chciałem Cię denerwować kochanie...
- Nie chcia┼ée┼Ť. Nie chcia┼ée┼Ť! Od ilu lat jeste┼Ť ┼╝onaty???
- Od dw├│ch tygodni...

Przy kraw─Ö┼╝niku stoi...

Przy kraw─Ö┼╝niku stoi facet i macha r─Ök─ů na przeje┼╝d┼╝aj─ůc─ů tax├│wke.
Taryfa się zatrzymała, gostek wsiadł, a szofer zagaja:
- Idealnie ┼╝e┼Ť pan na mnie trafi┼é. Zupe┼énie jak Heniek.
- Przepraszam, kto?
- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity go┼Ť─ç, zawsze wszystko robi┼é porzadnie i na czas. Potrzebowa┼ée┼Ť pan tax├│wki akurat wtedy, kiedy bylem wolny i tedy przeje┼╝d┼╝a┼éem. Heniek taki fart to mia┼é za ka┼╝dym razem.
- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.
- Dla He┼äka nie istnia┼éy "przypadki". On wszystko robi┼é profesjonalnie i perfekt. Spokojnie m├│g┼éby grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby tez bez wysi┼éku, jako gwiazda programu, ┼Ťpiewa─ç w operze albo ta┼äczy─ç w balecie.
- Hmm... to musiał być wybitnie uzdolniony człowiek!
- ┼╗eby┼Ť pan wiedzia┼é! Mia┼é niesamowit─ů pami─Ö─ç, pami─Öta┼é daty urodzin i imienin wszystkich cz┼éonk├│w swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedzia┼é wszystko o winach, no wiesz pan, kt├│re winko do jakiego dania, i w jakim kieliszku. W domu umia┼é wszystko naprawi─ç sam, lod├│wk─Ö, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymienia┼éem bezpiecznik to na ca┼éej ulicy by┼éo zaciemnienie.
- Mmm... jako┼Ť nie mog─Ö skojarzy─ç tak wybitnej osoby...
- No, ja tez nigdy go nie spotkałem.
- Jak to? To sk─ůd pan tyle o nim wie?!
- O┼╝eni┼éem si─Ö z wdow─ů po nim...

┼╗yd na bazarze:...

┼╗yd na bazarze:
- Poprosz─Ö kilogram tej ryby.
- Ale to przecie┼╝ jest szynka?
- Nie obchodzi mnie, jak ta ryba si─Ö nazywa. Prosz─Ö zwa┼╝y─ç.

LIST DO ŚW. MIKOŁAJA:...

LIST DO ŚW. MIKOŁAJA:
"┼Üwi─Öty Miko┼éaju! Poniewa┼╝ mam ma┼ée kieszonkowe, w┼é├│┼╝ mi pod poduszk─Ö b─Öbenek, tr─ůbk─Ö i pistolet na kapiszony. Dzi─Öki temu dziadek b─Ödzie mi p┼éaci┼é za to, ┼╝e nie zagram na b─Öbenku, narzeczony mojej siostry za to, ┼╝e nie zatr─ůbi─Ö, kiedy oni si─Ö ca┼éuj─ů, a moja babcia, kt├│ra ma s┼éabe serce, za to, ┼╝e nie b─Öd─Ö jej straszy─ç wystrza┼éami z pistoletu.
Jasio".

"Bycie najbogatszym człowiekie...

"Bycie najbogatszym cz┼éowiekiem na cmentarzu nie ma dla mnie ┼╝adnego znaczenia. Zasypianie w ┼é├│┼╝ku ze ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů, ┼╝e zrobili┼Ťmy co┼Ť cudownego dla innych - jest tym, co daje najwi─Öcej szcz─Ö┼Ťcia i satysfakcji."
Steve Jobs

S─Ödzia pyta ┼Ťwiadka:...

S─Ödzia pyta ┼Ťwiadka:
- Widzia┼é pan, jak obcy cz┼éowiek uderzy┼é pa┼äsk─ů te┼Ťciow─ů. Dlaczego nie ruszy┼é pan z pomoc─ů?
- Ale┼╝ wysoki s─ůdzie? We dw├│ch bi─ç starsz─ů kobiet─Ö?

W aptece młody mężczyzna...

W aptece m┼éody m─Ö┼╝czyzna prosi g┼éo┼Ťno o piec prezerwatyw.
- Niech pan tak g┼éo┼Ťno nie m├│wi - strofuje go farmaceutka - przecie┼╝ za panem stoj─ů same kobiety.
M─Ö┼╝czyzna odwraca si─Ö i m├│wi:
- O cze┼Ť─ç Ela! Dawno si─Ö nie widzieli┼Ťmy!! A do farmaceutki: - Poprosz─Ö jeszcze jedn─ů...

Przychodzi facet do restauracj...

Przychodzi facet do restauracji i m├│wi :
- Poprosz─Ö co┼Ť wykwintnego.
- Mo┼╝e kawior ? - pyta kelner.
- A co to jest ?
- Jaja jesiotra, prosz─Ö pana.
- Poprosz─Ö dwa na twardo.