kot
psy
syn

Moja te艣ciowa ca艂e 偶ycie...

Moja te艣ciowa ca艂e 偶ycie pracowa艂a jako sekretarka w Bardzo Wa偶nym Urz臋dzie i zawsze "艣ciga艂a" si臋 ze mn膮, pierwsz膮 synow膮, w tzw. gospodarstwie (kto lepsze og贸rki, kto wi臋cej s艂oik贸w, itd), staraj膮c mi si臋 udowodni膰, 偶e jej syn powinien mie膰 lepsz膮, bardziej zaradn膮 偶on臋. Nie podejmowa艂am walki, cho膰 moja piwnica i tzw. gospodarstwo by艂o nie藕le wyposa偶one. Dla 艣wi臋tego spokoju i dobrego kontaktu moich dzieci z dziadkami zawsze przyznawa艂am pierwsze艅stwo te艣ciowej, jej c贸rce i p贸藕niejszym synowym. Ostatnio te艣ciowa, po 20 latach dowiedzia艂a si臋 od swoich wnuk贸w, 偶e pisz臋 na komputerze szybciej ni偶 ona od samego pocz膮tku, a moje przetwory (i ich ilo艣膰) bij膮 babcine na g艂ow臋. I zn贸w, po tylu latach stara艅, mam przekichane u te艣ci贸w przez tak膮 pierdo艂臋.... YAFUD

Moja c贸rka z dum膮 pokaza艂a...

Moja c贸rka z dum膮 pokaza艂a mi dzisiaj sw贸j "tatua偶owy r臋kaw" sk艂adaj膮cy si臋 z li艣ci konopi przeplatanych z postaciami z "My Little Pony". C贸rka ma prawie 30 lat, wci膮偶 jest bezrobotna, wci膮偶 mieszka z nami i chyba ostatecznie straci艂am nadziej臋, 偶e uda jej si臋 kiedykolwiek sta膰 produktywnym cz艂onkiem spo艂ecze艅stwa. YAFUD

POMOCNY...

POMOCNY
Przypomnia艂a mi si臋 historyjka, kt贸r膮 kiedy艣 uraczy艂a nas nasza chemiczka.
Kt贸rej艣 pi臋knej i mro藕nej zimy, owa chemiczka chcia艂a odpali膰 sw贸j szybki i niezawodny samoch贸d (czyt. fiat 126p). Jednak przy tak niskich temperaturach by艂o to prawie niewykonalne. Jednak nie na darmo jest si臋 chemiczk膮! Ju偶 jej sprawdzonym sposobem by艂o wlewanie do owej machiny denaturatu (nie pytajcie dok艂adnie gdzie wlewa艂a, bo nie mam poj臋cia, zapomnia艂o mi si臋). Wi臋c jak pomy艣la艂a, tak zrobi艂a. Uda艂a si臋 do pobliskiego monopolowego i stan臋艂a grzecznie w kolejk臋 by naby膰 "magiczne paliwo rakietowe". Doda膰 nale偶y, jako 偶e 艣rodek zimy to i ludzie choruj膮 i nasz膮 chemiczk臋 z艂apa艂o straszne zapalenie gard艂a, kt贸re by艂o s艂ycha膰 przy ka偶dym wypowiadanym s艂owie czyli - niesamowita chrypa. Gdy nadesz艂a jej kolej, by艂o s艂ycha膰 tak膮 oto rozmow臋:
Ekspedientka - Co poda膰?
Chemiczka (zachrypni臋tym g艂osem):
- Denaturat poprosz臋.
I tu w艂膮cza si臋 do rozmowy menelik, kt贸ry sta艂 z ty艂u w kolejce:
- Pani, kup pani wino. Lepsze... I wypi膰 pomog臋...

Dw贸ch ludzi zgubi艂o si臋...

Dw贸ch ludzi zgubi艂o si臋 na pustyni.
- Jak my艣lisz? Znajd膮 nas? - pyta jeden drugiego
- Mnie napewno. P艂ac臋 alimenty trzem kobietom.

KOCHAJ膭CY OJCIEC...

KOCHAJ膭CY OJCIEC

Jad臋 poci膮giem z koleg膮 (jedynakiem - wa偶ne). [K]umpel dzwoni do ojca, coby ten odebra艂 go z dworca. Pocz膮tek rozmowy:
[K] - Halo? Cze艣膰 tato...
(Chwila ciszy)
[K] - Jak to, kto m贸wi?

Znalaz艂em za biurkiem...

Znalaz艂em za biurkiem los-zdrapk臋, kt贸ry nie by艂 jeszcze sprawdzony. Po zdrapaniu farby z wielk膮 rado艣ci膮 odkry艂em, 偶e wygra艂em 2500$. Dzisiaj dowiedzia艂em si臋, 偶e komisja nie wyp艂aci mi nagrody bo ta konkretna gra losowa zosta艂a wycofana ponad 2 lata temu. YAFUD

MILITARIA...

MILITARIA

W mie艣cie Z., granicz膮cym z 艁odzi膮 kto艣 chyba nies艂usznie dosta艂 mandat... albo pa艂膮 po nerach 鈥 fakt pozostaje faktem, i偶 w stron臋 miejscowej Komendy Policji polecia艂y butelki z benzyn膮.
Dzisiaj komentarzem do tego zdarzenia postanowi艂 podzieli膰 si臋 ze mn膮 pan Jurek, zwany te偶 D偶ej-D偶ejem, czyli jednoosobowa firma recyklingowa. Komentarz wygl膮da艂 tak:
- I ty patrz, jak on to sprytnie zrobi艂, 偶e go te kamery nie zarejestrowa艂y jak on w nich rzuca艂 tymi no... no... yyy... M艂otami ka艂asznikowa.

Politechnika Krakowska....

Politechnika Krakowska. Wyk艂adowca przeprowadza egzamin poprawkowy. Dzwoni mu kom贸rka, odbiera: "No cze艣膰 kochanie, nie no, mam teraz niby egzamin, ale chyba mog臋 rozmawia膰, bo 12 wspania艂ych zamiast pisa膰 ten egzamin, to gapi si臋 na mnie jak na malowane wrota, tak偶e chyba nie b臋d臋 im przeszkadza膰".

Moja siostra ma d艂ugie...

Moja siostra ma d艂ugie blond w艂osy. Nie by艂oby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, ze cz臋sto jej w艂osy znajduj臋 w jedzeniu np. ciastach, zupach, nawet w ma艣le itp. Ona t艂umaczy si臋 tak, 偶e niedowidzi, a dodatkowo jasne w艂osy ci臋偶ko jest zobaczy膰 jak gdzie艣 wpadn膮. M贸wi臋 jej, 偶eby te w艂osy zwi膮zywa艂a chocia偶 w kuchni, ale ona wtedy si臋 na mnie drze jak wariatka... Co ciekawe, moich w艂os贸w jeszcze nigdy nie znalaz艂am w 偶adnej potrawie. Dlaczego? Bo gdy co艣 gotuj臋, zawsze mam zwi膮zane w艂osy w przeciwie艅stwie do mojej siostry. Ostatnio mama zaprosi艂a rodzin臋 ch艂opaka, kt贸ry podoba si臋 mojej siostrze i na t膮 okazj臋 siostra upiek艂a sernik. Jedli艣my razem to ciasto przy stole i w pewnym momencie mi臋dzy z臋by zapl膮ta艂o mi si臋 nic innego jak jej w艂os. Musia艂am wyj艣膰, bo zrobi艂o mi si臋 niedobrze i ma艂o nie zwymiotowa艂am. W 艂azience wyj臋艂am sobie ten w艂os, pr贸buj膮c opanowa膰 odruchy wymiotne. Kiedy wysz艂am z 艂azienki do korytarza, zobaczy艂am, 偶e ten ch艂opak r贸wnie偶 wyszed艂. Podszed艂 do mnie i bardzo cicho spyta艂, czy moja siostra cz臋sto piecze ciasto z "dodatkami". Po jego minie domy艣li艂am si臋, 偶e znalaz艂 w nim t膮 sam膮 niespodziank臋, co ja. Ja mam ciemne w艂osy, moja mama i tata tak偶e, zatem nie mog艂y by膰 to w艂osy nikogo innego. Od razu po tym jak go艣cie wyszli, powiedzia艂am siostrze o tym, oczywi艣cie wydar艂a si臋 na mnie, jakbym pope艂ni艂a zbrodni臋. Zastanawiam si臋, czy ze mn膮 jest co艣 nie tak, 偶e obrzydzaj膮 w艂osy w jedzeniu... YAFUD

DESPERACJA...

DESPERACJA

Kolega zorganizowa艂 w domu ma艂膮 imprez臋 dla najbli偶szych znajomych, kt贸rej g艂贸wn膮 atrakcj膮 by艂a gra w Alkochi艅czyka (Gra na oryginalnych zasadach to zab贸jstwo, wi臋c grali艣my na kieliszki mocnych drink贸w).
Jedna z kole偶anek, ju偶 w 鈥瀦aawansowanym stanie gry鈥, wpad艂a na pole 鈥濺zu膰 ko艣ci膮, je艣li wypadnie 3 lub mniej pijesz ile wypad艂o鈥. Wypad艂o 3, co przysz艂o jej wypi膰. Nast臋pnie wskoczy艂a na pole 鈥濺zu膰 ko艣ci膮. Je艣li wypadnie 4 lub wi臋cej, pijesz ile wypad艂o鈥. Kobitka mia艂a takie szcz臋艣cie, 偶e wypad艂o 6. M臋czy艂a dopiero 3 kielonka, kiedy ja wszed艂em na pole 鈥濸ij膮 dziewczyny鈥. I tutaj biedulka nie wytrzyma艂a, bez zastanowienia i z rozpacz膮 w g艂osie krzykn臋艂a:
- JA MAM WACKA!