m贸wi celnik do celnika:...

m贸wi celnik do celnika:
- tee, lubisz 艣liwki?
- tak, a co?
- no bo mam dwie w臋gierki na kontroli osobistej.

Na wycieczk臋 rowerow膮...

Na wycieczk臋 rowerow膮 wyruszy艂o dw贸ch wariat贸w. Jad膮, jad膮... Nagle jeden zatrzymuje si臋 i spuszcza powietrze z k贸艂.
- Co Ty robisz? - pyta drugi.
- A siode艂ko by艂o za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownic臋 z siode艂kiem.
- A co Ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiot膮 jak Ty nie jad臋 dalej!

Idzie gazda z workiem...

Idzie gazda z workiem na plecach, ca艂y zakrwawiony na twarzy. Spotyka go drugi gazda:
- Kto Ci臋 tak urz膮dzi艂?
- Te艣ciowa.
- Ooo! Ja, jakbym mia艂 tak膮 te艣ciow膮, to bym j膮 ciupag膮 zar膮ba艂!
- A Ty my艣lisz, 偶e co ja nios臋 w worku?

Do domu s艂awnego polityka...

Do domu s艂awnego polityka przychodz膮 dziennikarze.
Drzwi otwiera im jego syn:
- Tw贸j tata jest w PSL, SLD czy AWS?
- M贸j tata jest teraz w WC.

W kuluarach sejmowych...

W kuluarach sejmowych pose艂 szepcze na ucho do pos艂a:
鈥 呕ona zdradza ci臋 z trzema naszymi kolegami z 艂awy.
Na to drugi, wzruszaj膮c bezradnie ramionami:
鈥 Nic na to nie poradz臋. Maj膮 wi臋kszo艣膰.

Przychodzi facet do pracy...

Przychodzi facet do pracy taki sm臋tny, siada z kolegami a ci si臋 go pytaj膮:
- Ej ty, co艣 ty taki sm臋tny?
- A te艣ciowa mnie wkurza.
- To zabij suk臋.
Na drugi dzie艅 przychodzi do pracy a koledzy si臋 pytaj膮:
- I co zabi艂e艣?
- No pewnie 偶e tak.
Id膮 i widz膮 zakopan膮 艂adnie tylko dupa wystaje
- Ty a dupy czego艣 nie zakopa艂 - pyta ze zdziwieniem kolega?
- A zrobi艂em sobie stojak na rower.

Przychodzi facet do restauracj...

Przychodzi facet do restauracji i siada za stolikiem. Podchodzi do niego kelner.
- Dzie艅 dobry, co pada膰?
- Czy mo偶na zam贸wi膰 kaczk臋?
- Tak, oczywi艣cie.
- To poprosz臋 kaczk臋 z Ostro艂臋ki.
- Z Ostro艂臋ki? Oczywi艣cie prosz臋 pana, za chwil臋 podam.
Kelner wpada do kuchni i krzyczy:
- Cholera, jaki艣 facet zam贸wi艂 kaczk臋 z Ostro艂臋ki. Sk膮d ja tak膮 wezm臋?
- We藕 pierwsz膮 lepsz膮 z lod贸wki, obsma偶ymy, facet na pewno si臋 nie pozna.
Po kwadransie kelner stawia przed klientem talerz z upieczon膮, pachn膮c膮 kaczk臋 i m贸wi:
- Prosz臋 uprzejmie, kaczka z Ostro艂臋ki!
- Pozwoli pan, 偶e sprawdz臋 - m贸wi klient, wsadza palucha w kaczy kuper, wyjmuje, w膮cha i m贸wi z oburzeniem:
- Panie, ta kaczka jest z Bia艂egostoku, zabieraj pan to!
Kelner pos艂usznie zabiera kaczk臋, wpada do kuchni i m贸wi do koleg贸w:
- Niedobrze! Facet si臋 pozna艂, 偶e to kaczka nie z Ostro艂臋ki. Co robi膰?
- Dawaj j膮. Jeszcze lepiej j膮 obsma偶ymy, doprawimy i powiesz, 偶e jest z Ostro艂臋ki. Tym razem facet nie pozna.
Po kwadrancie kelner niesie klientowi kaczk臋, m贸wi膮c:
- Bardzo pana przepraszam za pomy艂k臋. Teraz mam kaczk臋 z Ostro艂臋ki, bardzo prosz臋.
- Pozwoli pan, 偶e sprawdz臋 - m贸wi klient, wk艂ada palucha w kaczy kuper, wyjmuje, w膮cha i krzyczy:
- Przecie偶 ta kaczka te偶 nie z Ostro艂臋ki, ona jest z Poznania. Zabieraj pan to!
W tym momencie podchodzi do niego klient siedz膮cy przy s膮siednim stoliku, wida膰 偶e lekko pijany, wypina ty艂ek i m贸wi:
- Panie, zapomnia艂em sk膮d ja jestem, m贸g艂by pan sprawdzi膰?

Jedzie ch艂op razem z...

Jedzie ch艂op razem z bab膮 wozem. Jad膮 tak, jad膮 i ch艂op patrzy - wymija ich rowerzysta bez g艂owy. Ch艂op nic sobie z tego nie robi i jedzie dalej. Patrzy a tutaj motorowerzysta bez g艂owy ich wymija. Ch艂op dalej olewa sytuacj臋. Jad膮 dalej, patrzy a tutaj motocyklista bez g艂owy, jeden, drugi, trzeci. Na to ch艂op si臋 odwraca do baby siedz膮cej na tyle i m贸wi:
- Halina, podnie艣 kos臋 wy偶ej.

Wiejski proboszcz daje...

Wiejski proboszcz daje si臋 ogoli膰 lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoj膮 niezdarno艣膰 i trz臋s膮ce si臋 r臋ce zacina ksi臋dza kilkakrotnie. W ko艅cu S艂uga Bo偶y nie wytrzymuje:
- M贸j synu, i tak to w艂a艣nie wygl膮da, gdy si臋 non stop chleje! Fryzjer przytakuje:
- Zgadza si臋, prosz臋 ksi臋dza, sk贸ra si臋 robi przez to taka porowata...