psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Tusk przyjecha艂 odwiedzi膰...

Tusk przyjecha艂 odwiedzi膰 o艣rodek rehabilitacyjny dla dzieci z chorob膮 Downa.
Pani opiekunka wprowadza go do auli ze zgromadzonymi pensjonariuszami.
Pokazuj膮c na premiera Donalda pyta si臋:
- Wiecie drogie dzieci kto to jest ten pan?
Zapada niezr臋czna cisza, wreszcie r臋k臋 podnosi Maciu艣:
- Tak Maciusiu?
- Nowy?

Taxi / Bartek Usa

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dw贸ch kumpli z pracy:...

Dw贸ch kumpli z pracy:
- Jasiu, jakbym si臋 przespa艂 z Twoj膮 偶on膮, to by艣my byli szwagry co?
- Nie Zbyszku, wtedy to by艣my byli kwita...

W parku na 艂awce le偶y...

W parku na 艂awce le偶y ksi膮偶ka.
Widzi j膮 student prawa.
Zaczyna czyta膰:
- Eee tam. 呕adnych opis贸w morderstw, pope艂nianych przest臋pstw. To nie dla mnie.
Widzi j膮 student matematyki:
- Eee tam. 呕adnych wzor贸w, zada艅 algebraicznych. To nie dla mnie.
Podnosi j膮 student medycyny:
- O! "Pan Tadeusz"! Nie wiem co to jest, ale mog臋 nauczy膰 si臋 na pami臋膰.

15 lipca 1410 roku. Wstaje...

15 lipca 1410 roku. Wstaje 艣wit. W lesie budzi si臋 polski ob贸z. Poranny
posi艂ek, modlitwa. Jagie艂艂o staje przed namiotem, powiadomiony o
przybyciu pos艂贸w krzy偶ackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrik von Jungingen, proponuje, by zamiast
toczy膰 tu krwaw膮 bitw臋 i straci膰 kwiat rycerstwa, wyznaczy膰 jednego z
ka偶dej ze stron. Niech oni stocz膮 pojednek, a kt贸ry z nich zwyci臋偶y,
tego strona uznana zostanie za zwyci臋sk膮 w ca艂ej bitwie.
Po chwili namys艂u Jagie艂艂o si臋 zgodzi艂. Pos艂owie odjechali, a Jagie艂艂o
pod膮偶y艂 do namiot贸w rycerzy.
- S艂uchaj Zawisza, zamiast bitwy b臋dzie pojedynek - p贸jdziesz walczy膰 o
wygran膮 bitw臋 ?
- No wiesz W艂adek, pojutrze tak. No mo偶e jutro... Ale dzi艣 nie dam rady.
Rozumiesz, imprezka by艂a, dali艣my czadu no i ... Po prostu nie dam
rady...
Kr贸l uda艂 si臋 wi臋c do kolejnego rycerza:
- Powa艂a, p贸jdziesz walczy膰 w pojedynku o wygran膮 bitw臋 ?
- Sorki W艂adek, wczoraj byla imprezka u Zawiszy. Dali艣my czadu no i
wiesz.... Pojutrze spoko, dzi艣 nie dam po prostu rady....
Uda艂 si臋 wi臋c Jagie艂艂o do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, p贸jdziesz walczy膰 o wygran膮 bitw臋 ?
- Kr贸lu z艂oty, nie dam rady. By艂a imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam by艂 ?
- No chyba wszyscy...
- Zwo艂aj wojska, niech si臋 ustawi膮 w szeregu pod lasem..
Stan臋艂o wi臋c polskie wojsko pod lasem, naprzeciw kr贸l.
- S艂uchajcie, bedzie pojedynek o wygran膮 bitw臋. Czy kto艣 z was jest w
stanie stana膰 do niego ?
Siedz膮 rycerze w kulbakach, ka偶dy 艂ypie na drugiego, g艂owy pospuszczali.
Nikt nie chce ... Nagle slycha膰:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja p贸jde !!!
Rozgl膮daj膮 si臋 i widz膮 - stary dziad z brod膮 do pasa, ubrany w jaki艣
taki jutowy worek, 艂achmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ?
No i nikogo innego nie bylo.
Dali wi臋c dziadkowi d艂ugi dwur臋czny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie da艂 rady d藕wigna膰 wi臋c ciagnie go
za sob膮 .... Patrz膮 Polacy, a z przeciwnej strony wyje偶d偶a na koniu
wielkim jak stodo艂a zakuty ca艂y w l艣ni膮c膮 zbroj臋 wielki jak d膮b rycerz.
Jagie艂艂o chwyta si臋 za g艂ow臋 i j臋czy, a Polacy wrzeszcz膮:
- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii!!
Rycerz niemiecki jednak juz ruszyl, dopadl dziadka kt贸ry wog贸le nie
zamierzal ucieka膰, podni贸sl sie tuman kurzu. Nic nie wida膰 tylko jakie艣
takie jeki slycha膰. Po chwili wiatr oczyscil pole z pylu. Patrza Polacy,
A tam ko艅 bez n贸g, krzy偶ak bez n贸g, a dziadek stoi i trzes膮c膮 sie reka
trzyma miecz na gardle Niemca. I m贸wi:
- Masz szczescie ch..., ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci 艂eb upie*****艂!!

Jest pogrzeb... Trumna...

Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucaj膮 kwiaty... Nagle co艣 uderzy艂o w trumn臋. Ludzie patrz膮 po sobie. Facet stoj膮cy przy dole m贸wi:
- Przepraszam bardzo, kwiaciarnia by艂a zamkni臋ta, kupi艂em bombonierk臋.

Przed synagog膮 taki oto...

Przed synagog膮 taki oto napis:
"Wej艣cie do synagogi bez kapelusza to tak, jakby艣 cudzo艂o偶y艂."
Par臋 dni p贸藕niej jeden z wiernych podszed艂 do rabina i rzek艂 mu:
- Nie rozumiem tego napisu.
- A co tu jest do rozumienia? - odrzek艂 rabin.
Na to wierny:
- Rebe, popr贸bowa艂em i jednego, i drugiego.
- I co? - pyta z zaciekawieniem rabin.
- Szalona r贸偶nica!

Jak pomidor traci cnot臋?...

Jak pomidor traci cnot臋?
- Kiedy si臋 go pieprzy.

Ziewaj膮ca solenizantka...

Ziewaj膮ca solenizantka nie jest zadowolona z tego, i偶 go艣cie zasiedzieli si臋 u niej zbyt d艂ugo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi s艂uchawk臋, przez chwil臋 s艂ucha, po czym odk艂ada ja i oznajmia:
- Dzwonili ze stra偶y po偶arnej. M贸wili, 偶e w domu kt贸rego艣 z was wybuch艂 po偶ar. Niestety, nie dos艂ysza艂am u kogo...