emu
kot
psy
syn

M贸wi wnuk do dziadka....

M贸wi wnuk do dziadka.
- Kiedy艣 to mieli艣cie 藕le. Nie by艂o internetu, kom贸rek, czatu ani gadu-gadu....
Jak Ty w og贸le babci臋 pozna艂e艣?
- No jak nie by艂o? Wszystko to by艂o - odpowiada dziadek
- Ale jak to?
- No przecie偶 babcia mieszka艂a w internacie, jak wraca艂a ze szko艂y to ja sta艂em na czatach,wychodzi艂em i z babci膮 na gadu-gadu, a jakby nie kom贸rka to i Ciebie i Twojego ojca by nie by艂o...

Komentarze

Obrazek u偶ytkownika Blackpearl4444

Wole dzisiejszy internet , chat i telefon . W ko艅cu co by by艂o bez facebooka ?

Przed jaskini膮 rozmawia...

Przed jaskini膮 rozmawia dw贸ch jaskiniowc贸w.
? Pijemy krystalicznie czyst膮 wod臋, oddychamy nieska偶onym powietrzem, jemy organiczne jedzenie ? m贸wi jeden.
? Dlaczego wi臋c do cholery umieramy w trzydziestym roku 偶ycia? ? dziwi si臋 drugi.

Szczyt recyklingu:...

Szczyt recyklingu:
呕re膰 trociny i sra膰 deskami.

Nastoletnia c贸rka wraca...

Nastoletnia c贸rka wraca z kina.
- Jak ci si臋 podoba艂 film? - pyta mama.
- 艢wietna komedia! A偶 si臋 ch艂opakowi zesika艂am na r臋k臋!

Tata m贸wi do syna: ...

Tata m贸wi do syna:
- Znowu nie trafi艂em ani jednej liczby w totka.
Syn na to:
- Nie martw si臋 tato, to tak jak ja na klas贸wce z matmy.

Chuck Norris zmar艂 wczoraj...

Chuck Norris zmar艂 wczoraj wieczorem. Na szcz臋艣cie dzi艣 czuje si臋 lepiej.

Adwokat wygra艂 dla biznesmena...

Adwokat wygra艂 dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysy艂a mu SMSa:
- Prawda zwyci臋偶y艂a.
Biznesmen natychmiast odpowiedzia艂:
- Prosz臋 wnie艣膰 apelacj臋!

pracownik banku pr贸buje...

pracownik banku pr贸buje wyt艂umaczy膰 klientowi zasady p艂acenia na raty.
Prosz臋 pana najpierw p艂aci pan niewielk膮 sum臋 a potem przez 3 miesi膮ce nie p艂aci pan nic.
Na to klient:
- To pan mnie zna?

Dw贸ch d偶entelmen贸w na...

Dw贸ch d偶entelmen贸w na przyj臋ciu:
- Tamta brunetka w zielonej sukni - m贸wi wolno jeden upijaj膮c 艂yk z kielicha trzymanego w r臋ku - jest wyj膮tkowo szkaradna...
- Hmmm - odpowiada drugi i tak偶e wolno wypija 艂yk - tak si臋 sk艂ada, 偶e to moja 偶ona...
Pierwszy upija kolejny 艂yk:
- Ale w por贸wnaniu z moj膮 偶on膮 jest pi臋kna...

Stefan umar艂. Jego 偶ona...

Stefan umar艂. Jego 偶ona Zosia d艂ugo go op艂akiwa艂a, po pogrzebie nie mog艂a doj艣膰 do siebie. Ale w kilka dni p贸藕niej, za rad膮 kole偶anki postanowi艂a sprawdzi膰, czy to prawda, 偶 emo偶na w trakcie seansu spirytystycznego skontaktowac sie z ukochanym.
Po kilku wywo艂aniach, Stefan si臋 odezwa艂 i rozmowa potoczy艂a sie mniej wi臋cej tak :
- Ukochany !!
- Ukochana ?!?!
- bardzo si臋 ciesz臋 Stefku, 偶e mog臋 z tob膮 chocia偶 tak porozmawia膰.
Co wy tam robicie po 艣mierci, czym sie zajmujesz ?
- wstajemy rano, jemy sa艂atk臋 i bzykamy si臋 a偶 do obiadu
- a po obiedzie ?
- na obiad znowu sa艂ata i znowu bzykanie do wieczora
- jak to ? w Niebie tylko si臋 bzykacie i jecie sa艂at臋 ????
- w jakim Niebie !!!!! ja jestem teraz kr贸likiem w Australii