#it
emu
psy
syn

Na bank napadaj膮 bandyci...

Na bank napadaj膮 bandyci i nakazuj膮 personelowi: Wszyscy na pod艂og臋! Nie rusza膰 si臋! Urz臋dnicy po艂o偶yli si臋 na pod艂odze w milczeniu. Tylko stary kasjer szeptem zwr贸ci艂 uwag臋 m艂odej kole偶ance:
- Niech si臋 pani po艂o偶y w jakiej艣 przyzwoitszej pozycji. To napad, a nie piknik w lesie!

Ding-dong!...

Ding-dong!
- Dzie艅 dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co si臋 sta艂o?
- Tata mnie przys艂a艂, bo d艂ubie przy aucie i nie mo偶e sobie poradzi膰.
- Stary, rusz ty艂ek i id藕 pom贸c s膮siadowi.
- Tata jeszcze m贸wi艂, 偶eby pan s膮siad wzi膮艂 jaki艣 specjalny klucz, bo tata nie ma.
- A jaki?
- Szklana pi臋膰dziesi膮tka...

- Witam, nazywam si臋 Szymon....

- Witam, nazywam si臋 Szymon.
- Bardzo nam przyjemnie!
- Ale ju偶 nied艂ugo...

Na przystanku autobusowym...

Na przystanku autobusowym
-Jaki to autobus?
-Czerwony.
-No ale dok膮t?
-Do po艂owy, dalej s膮 szyby.

Siedzi kole艣 w restauracji,...

Siedzi kole艣 w restauracji, wo艂a kelnera i m贸wi:
- Niech pan spr贸buje tej zupy.
- Za ciep艂a? - pyta kelner.
- No niech pan jej spr贸buje.
- Za zimna? - dr膮偶y dalej kelner.
- Panie, spr贸buj pan t臋 zup臋 a nie gadaj.
- No dobrze. A gdzie jest 艂y偶ka?
- No w艂a艣nie.

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej...

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej i wszystkim znanej firmy przyje偶d偶a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprz膮ta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj膮 z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie艅 sytuacja si臋 powtarza gdy przyje偶d偶a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W艂och i za ka偶dym razem chc膮 rozmawia膰 z Kowalskim. W ko艅cu szef nie wytrzyma艂 i m贸wi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj膮?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Za艂o偶臋 si臋 jednak 偶e nie znasz si臋 z papie偶em.
Na drugi dzie艅 znajduj膮 si臋 w Watykanie i Kowalski m贸wi do szefa.
- Prosz臋 poczeka膰 na Placu 艢w. Piotra , ja p贸jd臋 do papie偶a, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papie偶em. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzie艅 i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym bia艂ym stoi obok Kowalskiego?

Je偶eli codziennie wstajesz...

Je偶eli codziennie wstajesz rano we wspania艂ym nastroju, uprawiasz kosmiczny seks I to z wielka ochot膮, na ulicy wszyscy si臋 do Ciebie u艣miechaj膮, 偶ycie jest pi臋kne I nie masz 偶adnych problem贸w, a praca sprawia Ci wielka przyjemno艣膰...
NARKOTYKOM POWIEDZ NIE!!!

呕ona bankiera wpada z...

呕ona bankiera wpada z niespodziewan膮 wizyt膮 do m臋偶a do pracy. Zastaje go z sekretark膮 na kolanach. Bankier bez zmru偶enia oka dyktuje list:
"...i na koniec, szanowna Rado Nadzorcza, zwracam uwag臋, 偶e nie obchodzi mnie, czy mamy kryzys, czy nie. Nie jestem w stanie pracowa膰 bez drugiego fotela w gabinecie".

Ob贸z harcerski. Noc....

Ob贸z harcerski. Noc. S艂ycha膰 p艂acz. Wpada do sali dru偶ynowy.
- Co si臋 dzieje?!
- Druh Roman p艂acze i p艂acze.
- Czemu?
- M贸wi, 偶e zawsze przed snem dostaje czekolad臋...
- ch** mu du*臋, a nie czekolad臋!
- Pr贸bowali艣my, ale p艂acze dalej...