#it
emu
psy
syn

Na bank napadaj─ů bandyci...

Na bank napadaj─ů bandyci i nakazuj─ů personelowi: Wszyscy na pod┼éog─Ö! Nie rusza─ç si─Ö! Urz─Ödnicy po┼éo┼╝yli si─Ö na pod┼éodze w milczeniu. Tylko stary kasjer szeptem zwr├│ci┼é uwag─Ö m┼éodej kole┼╝ance:
- Niech si─Ö pani po┼éo┼╝y w jakiej┼Ť przyzwoitszej pozycji. To napad, a nie piknik w lesie!

W 2014 roku id┼║ do przodu...

W 2014 roku id┼║ do przodu krok po kroku.
Niech Ci─Ö nadmiar kasy m─Öczy,
niechaj fiskus Ci─Ö nie dr─Öczy.
Niech rodzina ┼╝yje w kupie,
resztę miej głęboko w...

Tury┼Ťci poszli w g├│ry...

Tury┼Ťci poszli w g├│ry i podczas tej w─Ödr├│wki znale┼║li studni─Ö. Chc─ůc sprawdzi─ç czy jest w niej woda, wrzucili do niej ma┼éy kamyk. Przez chwil─Ö nadaremnie nas┼éuchuj─ů chlupni─Öcia kamyka w wod─Ö.
- Wrzucimy wi─Ökszy kamie┼ä - powiedzia┼é jeden z turyst├│w i przyni├│s┼é z pola spory kamie┼ä. Wrzuci┼é go i nas┼éuchuje, ale zn├│w nic nie s┼éycha─ç. Tury┼Ťci zobaczyli na polu ci─Ö┼╝k─ů szyn─Ö kolejow─ů. Przytachali j─ů, wrzucili do studni, nas┼éuchuj─ů - zn├│w nic. Nagle widz─ů barana, kt├│ry w ogromn─ů pr─Ödko┼Ťci─ů biegnie przez pole w ich kierunku, d..─ů do przodu i zaraz potem wpada do studni. Zdziwieni tury┼Ťci patrz─ů w g┼é─ůb studni i w tym momencie s┼éysz─ů z ty┼éu g┼éos bacy:
- Panocki, a nie widzieli wy mojego barana?
- No, przed chwil─ů widzieli┼Ťmy jak bieg┼é przez pole i wskoczy┼é do tej studni. Baca drapie si─Ö po g┼éowie i m├│wi ze zdziwieniem:
- Jak m├│g┼é mi uciec, skoro by┼é do szyny przywi─ůzany...?

Adam i Ewa tworzyli idealn─ů...

Adam i Ewa tworzyli idealn─ů par─Ö:
- On nie musia┼é wys┼éuchiwa─ç, za kogo ona mog┼éa wyj┼Ť─ç za m─ů┼╝.
- Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.

Brad Pitt wyrwał laseczkę....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W wiejskim sklepie sprzedawczy...

W wiejskim sklepie sprzedawczyni zdenerwowała się na stałych klientów:
- Dosy─ç! Nie ma ju┼╝ sprzedawania win "na zeszyt"!
- Jadźka, zmiłuj się, przecież inaczej tego wszystkiego nie spamiętasz!

Kt├│rego┼Ť dnia pierwszy...

Kt├│rego┼Ť dnia pierwszy oficer przyszed┼é na mostek w stanie lekko
wskazuj─ůcym na spo┼╝ycie. Kapitan zmierzy┼é go surowo i zapisa┼é w dzienniku pok┼éadowym "I Oficer przyszed┼é na mostek pijany".
Pierwszy prosił na klęczkach żeby nie łamać mu kariery, ale kapitan był nieugięty:
- Zapisy w dzienniku s─ů ┼Ťwi─Öte, a poza tym to przecie┼╝ prawda.
Następnego dnia kapitan zobaczył w dzienniku wpis: "Kapitan przyszedł na mostek trzeźwy".

Biseksualizm? Niew─ůtpliwie...

Biseksualizm? Niew─ůtpliwie podwaja twoje szanse na sobotni─ů randk─Ö.

Woody Allen