#it
emu
psy
syn

Na bank napadaj─ů bandyci...

Na bank napadaj─ů bandyci i nakazuj─ů personelowi: Wszyscy na pod┼éog─Ö! Nie rusza─ç si─Ö! Urz─Ödnicy po┼éo┼╝yli si─Ö na pod┼éodze w milczeniu. Tylko stary kasjer szeptem zwr├│ci┼é uwag─Ö m┼éodej kole┼╝ance:
- Niech si─Ö pani po┼éo┼╝y w jakiej┼Ť przyzwoitszej pozycji. To napad, a nie piknik w lesie!

Polak je sobie spokojnie...

Polak je sobie spokojnie ┼Ťniadanie. Przysiada si─Ö do niego ┼╝uj─ůcy gum─Ö Amerykanin.
- To wy w Polsce jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
- No tak.
- Bo my w USA jemy tylko ┼Ťrodek. Skorki odkrajamy, zbieramy do
specjalnych pojemnik├│w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na
croissanty i sprzedajemy do Polski - stwierdza pogardliwie Amerykanin, ┼╝uj─ůc swoja gum─Ö. Polak nic.
- A marmolad─Ö jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko swie┼╝e owoce. Sk├│rki, pestki i tak dalej
zbieramy do specjalnych pojemnik├│w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na d┼╝em i sprzedajemy do Polski - m├│wi i dalej ┼╝uje gum─Ö.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta Polak.
- No oczywi┼Ťcie.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Polsce to swoje zbieramy do specjalnych pojemnik├│w, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gum─Ö do ┼╝ucia i sprzedajemy do USA.

W szpitalu psychiatrycznym...

W szpitalu psychiatrycznym lekarz siedzi przy łóżku nowego pacjenta i pyta:
- Jak si─Ö nazywacie?
- Jak to, nie wie pan? Jestem Napoleon Bonaparte.
- Tak? A kto panu to powiedział?
- Pan B├│g.
Na to odzywa si─Ö g┼éos z s─ůsiedniego ┼é├│┼╝ka:
- On kłamie. Nic mu takiego nie mówiłem.

Prawo Niesa:...

Prawo Niesa:
Energia zu┼╝ywana przez biurokracj─Ö na obron─Ö b┼é─Ödu jest wprost proporcjonalna do jego wielko┼Ťci.

- Co ty taka smutna?...

- Co ty taka smutna?
- Facet wyjechał ode mnie...
- Oho... Faktycznie nie za wesoło... A gdzie pojechał?
- Do ┼╝ony i dzieci...

Po wygranych wyborach,...

Po wygranych wyborach, Donald zebrał swych popleczników i mówi:
- No kryzys mamy, a wi─Öc musimy podwy┼╝ki zrobi─ç.
- Ale gdzie?
- No to jest problem, zróbmy tak - ja będę podawać litery alfabetu, a wy podacie po jednym słowie na tę literę, i tam podwyższymy. To lecimy: A!
- Alkohol! - zawołał pan Rostowski
- B!
- Benzyna! - pan Arłukowicz
- C!
- Cukier! - Sikorski
- D!
- Drewno! - powiedział pan Pawlak
- E!
- Elektryczno┼Ť─ç! - pan Schetyna
- F!
- Fszystko! - rzekł pan Komorowski.

Zorganizowano zawody...

Zorganizowano zawody we wbijaniu gwo┼║dzi w desk─Ö na czas.
W zawodach brał udział również głupek.
Na koniec sędzia ogłasza wyniki:
- Zwyci─Ö┼╝y┼é g┼éupek ale zosta┼é zdyskwalifikowany, poniewa┼╝ wbija┼é gw├│┼║d┼║ z┼é─ů stron─ů!

Hiszpania. Dom publiczny....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Rzecz dzieje si─Ö w niebie....

Rzecz dzieje si─Ö w niebie. Chrystus odzywa si─Ö do Boga:
- Tato, a ja kiedy┼Ť te┼╝ b─Öd─Ö bogiem tak, jak Ty?
- Synek - odpowiada B├│g- zejd┼║ na ziemi─Ö...

S─ůsiadka zwraca si─Ö do...

S─ůsiadka zwraca si─Ö do s─ůsiadki:
-Fama głosi,że używa pani słów których pani nie rozumie.
-Powiedz Famie, że jest głupia dziwka i vice versa.