Na dobrym filmie w ci膮gu...

Na dobrym filmie w ci膮gu dw贸ch godzin g艂贸wny bohater zd膮偶y pann臋 pozna膰, wyrwa膰, wyobraca膰 i rzuci膰. W 偶yciu tak nie jest... chyba, 偶e na wyje藕dzie integracyjnym z firmy

W艣ciek艂y upa艂, duchota...

W艣ciek艂y upa艂, duchota w zat艂oczonym autobusie, a tu jaki艣 facet pu艣ci艂 b膮ka.
Obrzydliwy smr贸d!
Ludzie zaczynaj膮 si臋 burzy膰:
- Co za chamstwo! Jak mo偶na w takim 艣cisku! 呕adnego szacunku dla innych!
- KTO TO ZROBI艁?
Nikt si臋 oczywi艣cie nie przyznaje.
Jeden z pasa偶er贸w deklaruje, 偶e znajdzie winowajc臋.
Wyci膮ga d艂ugi kawa艂 sznurka i prosi, 偶eby wszyscy chwycili go praw膮 r臋k膮.
Sznurek rozwija si臋, w臋druje po autobusie zygzakami, 偶eby dotrze膰 do wszystkich, wszyscy 艂api膮 go praw膮 r臋k膮.
- No jak, wszyscy trzymaj膮 sznurek praw膮 r臋k膮?
- Taaaaak!
- Ten, kto pu艣ci艂 b膮ka, te偶?
- Tak....

Siedzi menel na 艂awce...

Siedzi menel na 艂awce w parku, dosiada si臋 do niego pani.
Menel pyta:
- 艁ykniesz jabola?
- Nie! Co pan? Pan mnie masz za jak膮艣 "panienk臋"?
- No, skoro mi do wyra wlaz艂a艣...

Jak po polsku powiedzia艂...

Jak po polsku powiedzia艂 by Niemiec "kr臋ta ulica" ze s艂ab膮 znajomo艣ci膮 polskiego?

Odp: Kurewschka Autoschtrada

Po ca艂onocnej libacji...

Po ca艂onocnej libacji budzi si臋 rosyjski genera艂, otwiera oczy i widzi jak adiutant czy艣ci jego mundur z wymiocin. 呕eby si臋 jako艣 wyt艂umaczy膰 genera艂 tako rzecze do niego:
- Bo m艂odzie偶 dzisiejsza w og贸le nie umie pi膰. Wczoraj jaki艣 porucznik ca艂ego mnie zarzyga艂!
Na to adiutant:
- Rzeczywi艣cie panie generale! Ca艂kiem go pop***doli艂o! Nawet w spodnie panu nasra艂!

Jedzie facet samochodem,...

Jedzie facet samochodem, w艂膮cza radio i s艂yszy:
- "Uwaga! Prosz臋 Pa艅stwa przerywamy audycj臋, aby poda膰 wa偶ny komunikat! W okolicach Warszawy wyl膮dowa艂 statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybysz贸w odlecia艂. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi mo偶na si臋 porozumie膰 po polsku, tylko trzeba wolno m贸wi膰. Podajemy przybli偶ony opis przybysz贸w: mali, zieleni, 艂apy do samej ziemi."
Po pewnym czasie facetowi zachcia艂o si臋 siusiu (w okolicach Piaseczna), wi臋c zatrzyma艂 si臋 przy lasku. W艂azi w krzaki i zd臋bia艂 - widzi co艣 - ma艂e, zielone, 艂apy do samej ziemi. Wolno m贸wi:
- Jestem kierowc膮 i jad臋 do Warszawy.
S艂yszy:
- A ja jestem gajowy i sram!

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej...

Wr贸ci艂em dzi艣 wcze艣niej z pracy i zasta艂em swoj膮 偶on臋 i kumpla, siedz膮cych w przedpokoju, spoconych i nie mog膮cych z艂apa膰 oddechu. Spyta艂em "Co si臋 tu dzieje?"
呕ona powiedzia艂a "E... grali艣my sobie na Wii Fit". Mrugn臋艂a do kumpla i doda艂a "Dawid radzi sobie naprawd臋 艣wietnie."
Kiedy wychodzi艂em z pokoju, s艂ysza艂em ich 艣miej膮cych si臋 i nazywaj膮cych mnie frajerem, ale to ja 艣mia艂em si臋 ostatni. Sprawdzi艂em nast臋pnego dnia i nawet nie uda艂o im si臋 wpisa膰 na list臋 high score.