Pewnego razu pijany w臋dkarz...

Pewnego razu pijany w臋dkarz wy艂owi艂 z jeziora rusa艂k臋.
Nast臋pnego dnia okaza艂o si臋, 偶e to by艂 sum i do kaca doszed艂 jeszcze wstyd...

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych:...

Spotyka si臋 dw贸ch znajomych:
- M贸j kr贸lik, rozumiesz, straci艂 oczy... przyszy艂em mu i widzi!
- Tak? A mojej 艣wince odpad艂a g艂owa... przyszy艂em jej i 偶yje!
- 艢wince? Przyszy艂e艣 g艂ow臋?! A kto to widzia艂?!!!
- Tw贸j kr贸lik!

Dziewczyna do ch艂opaka:...

Dziewczyna do ch艂opaka:
- Tej nocy b臋dziemy robi膰 to, czego nie wolno!
- Dzieli膰 przez zero?

Na dobrym filmie w ci膮gu...

Na dobrym filmie w ci膮gu dw贸ch godzin g艂贸wny bohater zd膮偶y pann臋 pozna膰, wyrwa膰, wyobraca膰 i rzuci膰. W 偶yciu tak nie jest... chyba, 偶e na wyje藕dzie integracyjnym z firmy

W czasach PRL przychodzi...

W czasach PRL przychodzi Kowalski do dyrektora huty i m贸wi:
- Towarzyszu dyrektorze, dlaczego wszyscy otrzymali podwy偶k臋, a ja nie!
- Kowalski, wy nigdy nie dostaniecie podwy偶ki.
- A dlaczego?
- Dlaczego? Ja wam powiem dlaczego! Po pierwsze: Po pogrzebie Towarzysza Bieruta 偶e艣cie powiedzieli, 偶e za pieni膮dze przeznaczone na t臋 ceremoni臋, wy by艣cie pochowali ca艂y KC. Po drugie: Jak Maliniak zapyta艂 was dlaczego nie byli艣cie na ostatnim zebraniu Partii, to艣cie powiedzieli, 偶e jakby膰ie wiedzieli, 偶e to ostatnie, to by艣cie przyszli. Po trzecie: To za 1 maja.
- Za 1 Maja? Przecie偶 by艂em na pochodzie! Nios艂em nawet portret Towarzysza Bieruta!
- Tak, a pami臋tacie co mieli艣cie w drugiej r臋ce?
- Tak, lody.
- A pami臋tacie jaka by艂a w贸wczas pogoda?
- No, by艂o bardzo gor膮co.
- W艂a艣nie i wasze lody zacz臋艂y si臋 topi膰. A jak Maliniak powiedzia艂: "Rzu膰 to cholerstwo bo si臋 ca艂y pobrudzisz", to co艣cie rzucili?

Dwaj wariaci wybrali...

Dwaj wariaci wybrali si臋 艂贸dk膮 na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego: - Czy zaznaczy艂e艣 jako艣 miejsce, w kt贸rym ryby dobrze bra艂y? - Tak. Narysowa艂em krzy偶yk na burcie 艂odzi. - Ty idioto, trzeba by艂o zaznaczy膰 jako艣 inaczej. A jak jutro we藕miemy inn膮 艂贸d藕?

鈥 Wie艣 by艂a samowystarczalna:...

鈥 Wie艣 by艂a samowystarczalna: kobiety dostarcza艂y mleka, mi臋sa i sk贸r.

Ci膮gnie facet dziecko...

Ci膮gnie facet dziecko za n贸偶k臋 po schodach, dzieciak g艂贸wk膮 wali o stopnie. Przechodzi s膮siadka i m贸wi:
- Prosz臋 uwa偶a膰, bo mu berecik spadnie.
- Nie, dobrze przybi艂em.

Sztygar w kopalni schodzi...

Sztygar w kopalni schodzi do g贸rnik贸w i pyta:
- Kt贸ry wczoraj pi艂 i ma kaca?
G贸rnicy spu艣cili g艂owy i cisza. W ko艅cu jeden si臋 odwa偶y艂 i m贸wi:
- No, ja wczoraj popi艂em.
- Dobra, to cho膰 idziemy na klina, a reszta do roboty.