psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Na drzewie wiszą 3 nietoperze:...

Na drzewie wiszą 3 nietoperze: Duży , średni i mały.
-Głodny jestem - mówi duży nietoper i poleciał. Wraca po chwili z zakrwawioną gębą.
-Gdzie byłeś? - pyta reszta nietoperów.
-Widzicie tę miasto? - pyta DUŻy - Wszyscy nie żyją wyssałem z nich krew.
Po chwili Średni mówi:
-Chcę mi się jeść - i poleciał.
Po chwili wraca z zakrwawioną gębą.
-Gdzie byłeś? - pyta reszta nietoprów.
-Widzicie te miasteczko?? - pyta Średni - Wszyscy nie żyją, zjadłem ich.
-Głodny jestem , zaraz będę - mówi Mały.
Wraca po minucie z zakrwawioną gębą.
-Gdzie byłeś?? - pyta reszta nietoperów.
Widzicie to drzewo ?? - pyta Mały
Nietopery przytakują
-A ja go nie widziałem.

CIEPEŁKO JEST SUPER!!!

Każdy lubi mieć ciepły brzuszek, plecy i ogonek, nawet byle surykatka domowa. Spójrzcie jak ją to ciepło cieszy.

Kocia mama karmiła swoje młode. Ale później przyszły obce i stało się coś niespotykanego!

Ich rodzona matka odrzuciła je. Małe kaczuszki prawdziwą miłość i opiekę znalazły u kociej mamy – co wszystkich zaskoczyło!
Nigdy w życiu nie pomyślałbym, że taka więź między zupełnie innymi gatunkami byłaby możliwa. Podziel się ze znajomymi tą wspaniałą, niespotykaną rodzinką!

JAK TO DOBRZE MIEĆ DUŻEGO PRZYJACIELA...

Jakbyś tak przypadkiem chciał coś od kaczorka to najpierw będziesz miał ze mną do czynienia...

Stonoga i żuk miziają...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Przychodzi żółw do sklepu...

Przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Proszę szklankę wody!
- Proszę.
Następnego dnia przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Proszę szklankę wody.
- Proszę!
Niedźwiedź taki zaciekawiony i pomyślał, że zapyta się go po co mu ciągle ta szklanka wody.
Na następny dzień przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Poproszę szklankę wody
- Co ty tak po szklankę wody przychodzisz?
- My tu gadu, gadu a tam las się pali!

Jakie zwierzę jest najweselsze...

Jakie zwierzę jest najweselsze?
- Kura - ciągle robi sobie jaja!

Przychodzi królik do apteki....

Przychodzi królik do apteki.
- 200 prezerwatyw proszę!
Pani magister wydaje towar i mówi:
- Przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
Królik się zmarszczył. Spojrzał na panią magister z wyrzutem i mówi:
- No dobra... biorę... ale oświadczam, że mi pani z lekka spier... wieczór!