#it
emu
psy
syn

Na ostrym kacu facet...

Na ostrym kacu facet podnosi si─Ö z ┼é├│┼╝ka, odkleja j─Özyk od podniebienia i chwiejnym krokiem pod─ů┼╝a do kuchni. Siada za sto┼éem. ┼╗ona grzecznie podaje mu talerz z jajecznic─ů. Facet zaczyna je┼Ť─ç, nagle m├│wi:
- P.....lony te┼Ť─ç!
Dalej je, ale po chwili zn├│w m├│wi:
- P.....lona te┼Ťciowa!
┼╗ona krz─ůta si─Ö po kuchni jak mo┼╝e najciszej, aby nie denerwowa─ç m─Ö┼╝a, ale zaciekawiona, decyduje si─Ö spyta─ç:
- Dlaczego blu┼║nisz na moich rodzic├│w, kochanie?
Facet zrywa si─Ö ze sto┼éka, rzuca w ni─ů widelcem i wrzeszczy:
- Bo ci debile dali ci takie imię, że człowiek nie może go sobie rano przypomnieć!

S─ůdz─ůc po ok┼éadkach niezliczon...

S─ůdz─ůc po ok┼éadkach niezliczonych ilo┼Ťci magazyn├│w dla kobiet, najpopularniejszymi dwoma tematami s─ů:
1. Dlaczego m─Ö┼╝czy┼║ni to obrzydliwe ┼Ťwinie?
oraz
2. Jak przyci─ůgn─ů─ç m─Ö┼╝czyzn?

Jest p├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Małżeństwo z 23-letnim...

Małżeństwo z 23-letnim stażem wybrało się na urlop na Jamajkę. W trakcie zwiedzania wyspy Boba Marleya weszli do sklepu obuwniczego.
- Helo┼é, maj frend - m├│wi sprzedawca w dredach. - Kolega z Pol┼Ťki? Okej. Kupcie klape─çki. Siuper klape─çki. Zwyk┼ée za 5 dolar├│w, a klape─çki do seksiu - za 10.
- A jakie to s─ů dla seksu? - zainteresowa┼éa si─Ö ┼╝ona.
- Kolega, ziak┼éada klape─çki i nagle ma si┼é─Ö na sek┼Ť. I kocha si─Ö tak d┼éugo, a┼Ť klape─çki nie spadn─ů. Przimierzi┼Ť kolega?
- Rysiek, przymierzaj!
Facet rad, nie rad zak┼éada klapki. Nagle... prostuje si─Ö, mi─Ö┼Ťnie mu si─Ö napinaj─ů. W oczach pojawia si─Ö b┼éysk po┼╝─ůdania, jaki ┼╝ona nie widzia┼éa od 20 lat. W spodenkach zaczyna mu rosn─ů─ç... rosn─ů─ç... rosn─ů─ç!
Facet nagle chwyta Jamajczyka, zdejmuje mu majty i zaczyna posuwa─ç na stole.
Sprzedawca za┼Ť drze si─Ö na ca┼éy sklep:
- KO-LE-GA! NIE NA T─ś NO-G─ś ZA-┼üO-ZI-┼üE┼Ü! KO-LE-GA!

Podpity Wiesiu w┼Ťlizguje...

Podpity Wiesiu w┼Ťlizguje si─Ö do domu nad ranem, a w progu wita go ┼╝ona tradycyjnym:
- Znowu pi┼ée┼Ť bydlaku...
- Nie piłem Maryźka! Nidz a nidz! Jeźli kłamię, niech mnie loz pokarze!
- Ty ci─ůgle pijesz, to nic nie wiesz: mojej mamusi dzi┼Ť w nocy spali┼éo si─Ö mieszkanie, wi─Öc przeprowadza si─Ö do nas...

Małżeństwo z kilkunastoletnim...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Kochanie, wyczy┼Ťci┼éa┼Ť...

- Kochanie, wyczy┼Ťci┼éa┼Ť mi p┼éaszcz?
- Taak
- A garnitur?
- Taak
- A buty?
- Cooooo, to one te┼╝ maja kieszenie?

Jedzie sobie młode małżeństwo...

Jedzie sobie m┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo samochodem. Przeje┼╝d┼╝aj─ů obok "tir├│wek". ┼╗ona pyta:
- Kochanie, co tu robi─ů te panie i to tak ubrane?
- Robi─ů ludziom przyjemno┼Ťci za pieni─ůdze.
- A du┼╝o mo┼╝na na tym zarobi─ç
- Oj, bardzo du┼╝o, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
M─ů┼╝ unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja te┼╝ si─Ö zgadzam.
- A co musz─Ö zrobi─ç? - pyta ┼╝ona.
- Sta┼ä tu, ja stan─Ö 100 metr├│w dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "st├│wa" i r├│b co trzeba. W razie w─ůtpliwo┼Ťci m├│w, ┼╝e musisz porozmawia─ç z menad┼╝erem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
┼╗ona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje si─Ö samoch├│d. ┼╗ona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- St├│wa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, musz─Ö porozmawia─ç z menad┼╝erem.
┼╗ona biegnie do m─Ö┼╝a i pyta:
- J├│zek, ale on m├│wi, ┼╝e ma tylko 70. Zrobi─ç to?
- Nie kochanie, nie mo┼╝emy od razu robi─ç zni┼╝ek. Powiedz mu, ┼╝e za 70 to mu we┼║miesz do r─Öki.
┼╗ona biegnie z powrotem i m├│wi, ┼╝e zrobi r─Ök─ů za siedem dych. Go┼Ť─ç si─Ö zgadza, wyci─ůga interes... oczom ┼╝ony ukazuje si─Ö instrument d┼éugi a┼╝ do kolan klienta. ┼╗ona wytrzeszcza oczy i m├│wi:
- Musz─Ö porozmawia─ç z menad┼╝erem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- J├│zek, nie b─ůd┼║ ┼Ťwinia, po┼╝ycz mu te trzy dychy!

Po 30 latach szcz─Ö┼Ťliwego...

Po 30 latach szcz─Ö┼Ťliwego po┼╝ycia m─ů┼╝ powa┼╝nie zachorowa┼é. ┼╗ona odwioz┼éa
go do szpitala i rozmawia z lekarzem:
- Nie b─Öd─Ö przed pani─ů ukrywa┼é, ┼╝e sprawa jest powa┼╝na - m├│wi medyk. -
Pani m─ů┼╝ jest na skraju wyczerpania. Jedyne, co mo┼╝e uratowa─ç mu ┼╝ycie to
gruntowny odpoczynek, po┼é─ůczony z relaksem. Ka┼╝dego ranka powin na pani
zaspokoi─ç jego seksualne zachcianki, potem przynie┼Ť─ç mu ┼Ťniad anie i
porann─ů gazet─Ö do ┼é├│┼╝ka. Prosz─Ö mu pozwoli─ç ogl─ůda─ç ulubione programy w
telewizji i nie zaprz─Öga─ç do ┼╝adnej pracy. Musi by─ç te┼╝ pani dla niego
bardzo mi┼éa. Je┼Ťli b─Ödzie pani o tym pami─Öta─ç, wszystko powinno by─ç dobrze.
- Rozumiem - odpowiedzia┼éa ┼╝ona i posz┼éa do sali w kt├│rej le┼╝a┼é m─ů┼╝.
- Rozmawia┼éa┼Ť z lekarzem, co powiedzia┼é? - ledwie wyst─Öka┼é ma┼é┼╝onek.
- Niestety, kochanie, powiedział, że niedługo umrzesz...

Kowalska pyta m─Ö┼╝a:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.