Siedzi baca na gałęzi i ją piłuje. Podchodzi turysta i mówi: -Baco nie piłuj bo spadniesz - Nie, nie spadnę - Ale baco naprawdę nie piłuj bo spadniesz. Turysta poszedł dalej. Za chwile baca spadł. Wstaje i mówi: - Prorok czy co?