Naczelnik wydzia艂u 艣ledczego...

Naczelnik wydzia艂u 艣ledczego m贸wi do jednego ze swoich podw艂adnych:
- S艂uchaj, Szymaniak. Jedziesz na Lazurowe Wybrze偶e zbiera膰 informacje o planowanym przerzucie narkotyk贸w. Twoja historia jest taka: jeste艣 milionerem, masz pi臋kn膮 偶on臋, w艂a艣nie kupili艣cie will臋 na Lazurowym Wybrze偶u i pod pozorem zdobywania znajomo艣ci organizujecie wystawne przyj臋cia i zapraszacie bogatych go艣ci. Masz wkupi膰 si臋 w 艂aski lokalnych mafioz贸w i przekazywa膰 nam informacje. Chwileczk臋... Tu naczelnik podnosi s艂uchawk臋 i wybiera numer swojej sekretarki:
- Pani Marysiu, jak stoimy z walut膮?
Odk艂ada s艂uchawk臋:
- Szymaniak, historia si臋 odrobin臋 zmienia: jeste艣 niewidomym 偶ebrakiem...

Zim膮 ko艂o jeziora przechodzi...

Zim膮 ko艂o jeziora przechodzi harcerz. Mija w臋dkarza 艂owi膮cego w przer臋blu ryby, a po chwili s艂yszy wo艂anie:
- Ratunku! L贸d p臋k艂! Topi臋 si臋!
Harcerz sam do siebie:
- Po co krzyczysz?! Medal za ratowanie ton膮cych ju偶 mam.

Spotyka si臋 Beduin na...

Spotyka si臋 Beduin na pustyni z bia艂ym. Bia艂y ma papug臋 na ramieniu, a Beduin w臋偶a wok贸艂 szyi.
- Te, bia艂y... - m贸wi Beduin - co艣 ty za jeden?
A on mu: - Polak.
- S艂ysza艂em, 偶e wy tam nie藕le chlejecie w tej Polsce.
- A napijemy si臋 od czasu do czasu
- A napijesz si臋 jednego?
- A napij臋!
- Ale wiesz, to taki ciep艂y, mocny bimberek, z buk艂aka...
- Dawaj!
Wypi艂 jednego i nic. Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz?
- Wypij臋!
Nala艂. Polak wypi艂 i nic.
- A trzeciego wypijesz?
- Wypij臋!
Nala艂. Polak wypi艂 i tylko r臋kawem otar艂 g臋b臋...
- A czwartego!?
Wtedy odzywa si臋 zniecierpliwiona papuga Polaka:
- I czwartego, i pi膮tego, i sz贸stego te偶, i wp***dol dostaniesz i tego robaka Ci zjemy...

- Znakomicie wygl膮dasz!...

- Znakomicie wygl膮dasz! Policzki zrobi艂y ci si臋 takie puco艂owate. Pewnie dobrze was karmili na tym obozie w臋drownym?
- Nie bardzo, tylko musia艂em codziennie nadmuchiwa膰 materace!

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w...

Rozmawia dw贸ch s膮siad贸w na wsi:
- S艂ysza艂e艣, co Stasiek odj***艂?
- No co?
- Po pijaku wyskoczy艂 z 艂apami do naszego drwala.
- Do tego dwumetrowego go艣cia, kt贸ry 艣cina drzewa jednym uderzeniem siekiery?
- No tak.
- Co on, por膮bany?!
- No, teraz tak.

Pani do s艂u偶膮cej:...

Pani do s艂u偶膮cej:
- Dzwoni臋 i dzwoni臋, a ty nie przychodzisz!
- Nie s艂ysza艂am, prosz臋 pani.
- No to mog艂aby艣 chocia偶 przyj艣膰 i powiedzie膰, 偶e nie s艂yszysz!

Siedzi Janko muzykant...

Siedzi Janko muzykant na wzg贸rku nad Wis艂膮 i wzdycha:
- Echhh... Bach umar艂.
Po chwili:
- Echhh... Beethoven nie 偶yje.
I jeszcze po chwili:
- Kurde i ja si臋 co艣 藕le czuj臋.

M贸j tato jest strasznie...

M贸j tato jest strasznie boja藕liwy - opowiada Jasiu - zawsze jak mamy nie ma w domu to on 艣pi u s膮siadki.

Dwaj studenci mieli poprawkowy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.