emu
psy
syn

Nastoletnia c├│rka wraca...

Nastoletnia c├│rka wraca z kina.
- Jak ci się podobał film? - pyta mama.
- Świetna komedia! Aż się chłopakowi zesikałam na rękę!

ZUS z pewno┼Ťci─ů jest...

ZUS z pewno┼Ťci─ů jest organizacj─ů przest─Öpcz─ů, ale nie mo┼╝na nazwa─ç jej zorganizowan─ů.

Przychodzi ┼╗yd do Rabiego...

Przychodzi ┼╗yd do Rabiego i pyta:
Kim b─Ödzie m├│j roczny synek ?
Rabi radzi: po┼é├│┼╝ przed nim pieni─ůdze, kieliszek w├│dki i myck─Ö. Jak wybierze pieni─ůdze b─Ödzie bankierem, jak kieliszek pijakiem, jak myck─Ö duchowym.
Po tygodniu przychodzi ponownie ┼╗yd do Rabiego i od progu krzyczy: m├│j synek zgarn─ů┼é wszystko!!!
Nie martw si─Ö, m├│wi Rabi: on b─Ödzie katolicki ksi─ůdz !!!

Podje┼╝d┼╝a dres swoj─ů...

Podje┼╝d┼╝a dres swoj─ů beemk─ů pod blokowisko, wysiada i krzyczy w stron─Ö balkon├│w:
- Z A J E B A L A! Z A J E B A L A!
na to wychodzi dziewczyna na balkon i odpowiada:
- IZABELA KRETYNIE...

Do Kowalskiego przychodzi...

Do Kowalskiego przychodzi kolega:
- Zastałem Staszka?
- Tak, ale jest zaj─Öty.
- A co robi?
- Maluje jajka na Wielkanoc.
- Phi, ale elegant!

Słonik, Wiewiórka i Małpka...

Słonik, Wiewiórka i Małpka znaleźli milion dolarów.
- I co z nimi zrobimy? - pyta Słonik.
- Kupmy za ca┼é─ů kask─Ö banan├│w - m├│wi Ma┼épka.
- A po ch** nam one? - pyta Słonik.
- No to kupmy za wszystko orzech├│w - proponuje Wiewi├│rka.
- A po ch** nam one? - znowu pyta Słonik.
- To mo┼╝e sam co┼Ť, k***a zaproponujesz! - krzyczy Wiewi├│rka.
- Kupmy za ca┼é─ů kas─Ö balonik├│w - m├│wi S┼éonik. - Napompujemy je i wypu┼Ťcimy w
niebo.
- Czemu? - pyta Małpka.
- A po ch** nam one... - mówi Słonik

C├│rka wraca do domu z...

C├│rka wraca do domu z zakupami z supermarketu i m├│wi do matki:
- Mamo, na warzywach widzia┼éam dzi┼Ť przepi─Ökne og├│rki! Mia┼éy chyba z osiem
centymetr├│w grubo┼Ťci (pokazuje "fi" d┼éo┼ämi) i - co najmniej p├│┼é metra d┼éugo┼Ťci (rozk┼éada r─Öce na p├│┼é metra).
Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie:
- Ooo. To jaki┼Ť ┼éadny kawaler! ┼╗eby ci─Ö ino chcia┼é.

Siedzi turysta w Afryce...

Siedzi turysta w Afryce i patrzy leci 40 beduin├│w a za nimi 1 murzyn.
Turysta wyrwał 1 beduina z końca i pyta się:
- Ej beduin co jest?
- A goni nas.
- Jak to was jest 40 a on 1?
- A wiadomo komu wpi*****i?