#it
emu
psy
syn

Niedzielne popołudnie......

Niedzielne popo┼éudnie... po wyj┼Ťciu dzieci z domu m─ů┼╝ z ┼╝on─ů ogl─ůdaj─ů co┼Ť w TV.
Podczas bloku reklamowego znanego operatora telefonii kom├│rkowej m─ů┼╝ dowcipnie zwraca si─Ö do ┼╝ony...
- Skarbie zostali┼Ťmy sami...mo┼╝e jakie┼Ť darmowe minuty?
- Darmowe minuty z tob─ů ?...przecie┼╝ ty masz ostatnio sekundowe naliczanie!

Podejrzewaj─ůca swojego...

Podejrzewaj─ůca swojego m─Ö┼╝a o niewierno┼Ť─ç kobieta, pr├│bowa┼éa rozwi─ůza─ç problem wzbudzaj─ůc zazdro┼Ť─ç w swoim m─Ö┼╝u. Spyta┼éa prowokuj─ůco:
- Co by┼Ť powiedzia┼é, gdybym ci wyzna┼éa, ┼╝e spa┼éam z twoim najlepszym przyjacielem?
- C├│┼╝... - odpowiedzia┼é m─ů┼╝ - powiedzia┼ébym, ┼╝e jeste┼Ť lesbijk─ů.

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia...

- A pan jakie ma zastrze┼╝enia do ┼╝ony?
- Panie s─Ödzio, ta cholerna baba ┼╝y─ç mi nie daje, ci─ůgle czego┼Ť potrzebuje.
- Prosimy o jakie┼Ť przyk┼éady...
- Ale┼╝ bardzo prosz─Ö! W sobot─Ö wpadli kumple na piwko. Siedzimy, gadamy, pijemy,
s┼éoneczko ┼Ťwieci, bo lipiec gor─ůcy jak nie powiem, a ta jak nie zacznie znowu:
wyrzu─ç choink─Ö i wyrzu─ç choink─Ö...

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
-Idź kupić bułki.
-Ile mam kupi─ç?
-No nie wiem, tyle kup,┼╝eby starczy┼éo na kolacj─Ö i ┼Ťniadanie.
M─ů┼╝ zirytowanym g┼éosem:
- Jak kupię za mało,albo za dużo,to znów będzie awantura, powiedz,ile mam kupić?
┼╗ona (z zalotnym spojrzeniem)
-Kup tyle bu┼éek, ile razu si─Ö wczoraj kochali┼Ťmy.
M─ů┼╝ poszed┼é do sklepu.Staje przed ekspedientk─ů i m├│wi:
-poproszę siedem bułek. Albo nie, pięć bułek, loda i kakao.

Kowalski widzi swoj─ů...

Kowalski widzi swoj─ů ┼╝on─Ö wychodz─ůc─ů z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
- No c├│┼╝... Zrobili co mogli...

Podczas nocy po┼Ťlubnej...

Podczas nocy po┼Ťlubnej m┼éody ma┼é┼╝onek po wej┼Ťciu do ┼é├│┼╝ka odwr├│ci┼é si─Ö ty┼éem do ┼╝ony i u┼éo┼╝y┼é do snu.
- Wiesz - m├│wi ┼╝ona - a moja mama to mnie zawsze przed snem troch─Ö popie┼Ťci┼éa...
- No, przecie┼╝ nie b─Öd─Ö w ┼Ťrodku nocy po twoja mam─Ö lecia┼é...

Dobry kumpel m├│wi do kumpla:...

Dobry kumpel m├│wi do kumpla:
- Roman, musz─Ö ci co┼Ť ci wyzna─ç.
- Tak?
- Przespa┼éem si─Ö z twoj─ů ┼╝on─ů.
- No i co z tego?
- Rozwied┼║ si─Ö z ni─ů!
- Po co?
- S┼éuchaj, ca┼ée osiedle z ni─ů ┼Ťpi. Rozwied┼║ si─Ö!
- Po co?
- Ch┼éopie, p├│┼é miasta j─ů r┼╝nie! Rozwied┼║ si─Ö!!!
- Po co?
- W kolejce si─Ö ustawiaj─ů, ┼╝eby j─ů dyma─ç! Roman, rozwied┼║ si─Ö!
- Po co? ┼╗eby w kolejce sta─ç?!

Dzi┼Ť przez przypadek...

Dzi┼Ť przez przypadek pods┼éucha┼éem dyskusj─Ö moich rodzic├│w, na temat tego, czy jestem wystarczaj─ůco odpowiedzialny, aby zostawi─ç mnie samego w domu na 2 dni. Po chwili rodzice stwierdzili, ┼╝e w sumie jestem zbyt ma┼éo popularny ┼╝ebym by┼é w stanie zorganizowa─ç w domu grub─ů imprez─Ö i na tyle nieatrakcyjny, ┼╝e nie dam rady w 2 dni znale┼║─ç ┼╝adnej laski, kt├│ra chcia┼éaby si─Ö ze mn─ů przespa─ç. YAFUD

M─ů┼╝ daje ┼╝onie 300 z┼éotych...

M─ů┼╝ daje ┼╝onie 300 z┼éotych i m├│wi:
- Kochanie, masz tu kask─Ö i id┼║ sobie na miasto, bo ja b─Öd─Ö ogl─ůda┼é mecz.
- Ale┼╝ to za du┼╝o, nie potrzebuj─Ö a┼╝ tyle.
- Potrzebujesz, potrzebujesz. To ma ci wystarczy─ç na 5 tygodni.

Wraca m─ů┼╝ do domu po...

Wraca m─ů┼╝ do domu po pracy, w ┼é├│┼╝ku le┼╝y ┼╝ona cokolwiek rozanielona. M─ů┼╝ otwiera szaf─Ö i widzi go┼éego faceta, kt├│ry klaszcze w d┼éonie.
- Co pan tu robi?
- Mole odganiam.
- Na golasa?
- Patrz pan, ciuchy mi zżarły.