Żona żali się do męża: - Czesław, jak to jest, że my nigdzie razem nie wychodzimy? - No dobra. Jutro opróżniam szambo, wezmę cię ze sobą.
Mąż przychodzi do domu zalay w trupa,zona pyta się męża: -gdzieś Ty był Pajacu? Mąż odpowiada: -przepraszam chyba pomyliłem budynki,że też musiałem trafić akurat do cyrku...!
- Co mi dasz w prezencie na urodziny? - Będę się z tobą kochał! - A jak się nie zgodzę? - To zostaniesz bez prezentu...