#it
emu
psy
syn

- Co mi dasz w prezencie...

- Co mi dasz w prezencie na urodziny?
- B─Öd─Ö si─Ö z tob─ů kocha┼é!
- A jak si─Ö nie zgodz─Ö?
- To zostaniesz bez prezentu...

- Nie chcesz mi chyba...

- Nie chcesz mi chyba powiedzie─ç, ┼╝e spa┼éa┼Ť z moim m─Ö┼╝em?
- Nie
- Nie spa┼éa┼Ť?
- Nie chc─Ö powiedzie─ç...

Trzy etapy w ┼╝yciu m─Ö┼╝czyzny:...

Trzy etapy w ┼╝yciu m─Ö┼╝czyzny:
1.Chc─Ö j─ů mie─ç!!!
2.Mam j─ů!!!
3.Mam jej ju┼╝ dosy─ç!!!

- Fatalna dzi┼Ť pogoda...

- Fatalna dzi┼Ť pogoda - zagaja ┼╝ona. - Pami─Ötasz, taka sama wichura by┼éa, jak mi si─Ö o┼Ťwiadczy┼ée┼Ť!
- Tak, to prawda. ┼Üwietnie pami─Ötam - odpowiada m─ů┼╝. - To by┼é straszny dzie┼ä. Oj straszny...

Stara babcia idzie do...

Stara babcia idzie do apteki.
- Chcia┼éa bym sobie jeszcze troch─Ö pofiglowa─ç z m─Ö┼╝em. Znajdzie si─Ö co┼Ť? - m├│wi do sprzedawcy.
- Tak, tu ma pani 2 opakowania jedno z czerwonymi tabletkami jest dla pani, a drugie z niebieskimi dla m─Ö┼╝a. Prosz─Ö za┼╝y─ç po 1 tabletce - m├│wi sprzedawca.
Babcia ucieszona wraca do domu. My┼Ťli sobie, ┼╝e 1 tabletka mo┼╝e nie wystarczy─ç wi─Öc wzi─Ö┼éa ca┼é─ů gar┼Ť─ç tabletek. M─Ö┼╝owi da┼éa czerwone, a sama wzi─Ö┼éa niebieskie.
Babcie tak usztywni┼éo, ┼╝e przez miesi─ůc nie mog┼éa si─Ö ruszy─ç, a m─Ö┼╝owi pootwiera┼éy si─Ö rany z 2 wojny ┼Ťwiatowej.

┼╗ona schyla si─Ö do lod├│wki...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet w sanatorium tak...

Facet w sanatorium tak bardzo ogl─ůda┼é si─Ö za kobietami, ┼╝e w ko┼äcu jaki┼Ť zazdro┼Ťnik wybi┼é mu oko. W szpitalu wstawili mu szklane. Mia┼éo niestety jedn─ů wad─Ö. By┼éo stanowczo za du┼╝e wi─Öc go┼Ť─ç wygl─ůda┼é jakby....
Przysz┼éa pora wraca─ç do domu i nasz bohater ca┼é─ů drog─Ö zastanawia┼é si─Ö co powie ┼╝onie? Wychodzi na peron wita si─Ö z ┼╝on─ů a ta rumieni─ůc si─Ö m├│wi:
- Nie patrz tak. Sama ci wszystko opowiem.

Ona: Ciao.......

Ona: Ciao....
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: może chcesz żebym poszła?
On: NIE! Co ci przysz┼éo do g┼éowy? Sama my┼Ťl o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywi┼Ťcie. O ka┼╝dej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedy┼Ť zdradzi┼ée┼Ť?
On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałowaa?
On: Tak, za ka┼╝dym razem i przy ka┼╝dej okazji!
Ona: Czy by┼Ť mnie kiedykolwiek uderzy┼é?
On: Zwariowa┼éa┼Ť? Przecie┼╝ wiesz jaki jestem!
Ona: Czy moge ci zaufaa?
On: Tak.
Ona: Kochanie....

A teraz przeczytaj od tyłu...

Po kilkumiesi─Öcznej,...

Po kilkumiesi─Öcznej, nami─Ötnej znajomo┼Ťci dziewczyna pyta swojego wybranka:
- Znamy si─Ö ju┼╝ tak d┼éugo. Czy nie powiniene┼Ť przedstawi─ç mnie swojej rodzinie?
- Jak sobie ┼╝yczysz. Ale w tym tygodniu jest to niemo┼╝liwe. ┼╗ona z dzie─çmi wyjecha┼éa do te┼Ťci├│w.

P├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona otwiera...

P├│┼║ny wiecz├│r. ┼╗ona otwiera drzwi do domu. Znudzony m─ů┼╝ przed telewizorem pyta:
-Gdzie by┼éa┼Ť?!
-Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał, bo w domu nie ma kto.