- Niko艂aju Pietrowiczu,...

- Niko艂aju Pietrowiczu, mo偶ecie mi podes艂a膰 dw贸ch krzepkich ch艂opak贸w?
- Tak, a co, ma pani co艣 ci臋偶kiego do zniesienia?
- Tak, roz艂膮k臋 z m臋偶em.

Sherlock Holmes wybra艂...

Sherlock Holmes wybra艂 si臋 z Dr Watsonem do lasu. Biwak or something. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta:
- Drogi Watsonie, czy 艣pisz?
- Nie..
- A co widzisz nad sob膮, drogi Watsonie?
- Widz臋 miliony gwiazd drogi Sherlocku.
- I co ci to m贸wi, drogi Watsonie?
- Zale偶y jak na to spojrze膰: z astronomicznego punktu widzenia m贸wi mi to, 偶e s膮 miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widz臋, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia m贸wi mi to, 偶e jest szansa na dobr膮 pogod臋 jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedy艣 ludzie b臋d膮 艂ata膰 do gwiazd.... A c贸偶 Tobie to m贸wi drogi Sherlocku?
- Mnie to m贸wi, drogi Watsonie, 偶e kto艣 nam zapier..... namiot!

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej...

Do pewnej dobrze prosperuj膮cej i wszystkim znanej firmy przyje偶d偶a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprz膮ta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj膮 z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie艅 sytuacja si臋 powtarza gdy przyje偶d偶a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W艂och i za ka偶dym razem chc膮 rozmawia膰 z Kowalskim. W ko艅cu szef nie wytrzyma艂 i m贸wi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj膮?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Za艂o偶臋 si臋 jednak 偶e nie znasz si臋 z papie偶em.
Na drugi dzie艅 znajduj膮 si臋 w Watykanie i Kowalski m贸wi do szefa.
- Prosz臋 poczeka膰 na Placu 艢w. Piotra , ja p贸jd臋 do papie偶a, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papie偶em. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzie艅 i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym bia艂ym stoi obok Kowalskiego?

Pewna kobieta na 50 urodziny...

Pewna kobieta na 50 urodziny postanowi艂a zafundowa膰 sobie operacj臋 plastyczn膮. Wyda艂a 15,000 dolar贸w, odm艂odzi艂a twarz, poprawi艂a wygl膮d piersi i by艂a zachwycona swoim nowym wygl膮dem...drodze do domu wst膮pi艂a do kiosku po gazet臋. Zanim wysz艂a, zapyta艂a ekspedientki:

- Mam nadziej臋, 偶e nie ma Pani nic przeciwko, 偶e zapytam, ale jak Pani my艣li - ile mam lat?
- Jakie艣 32 - odpowiedzia艂a
- Nie! Mam dok艂adnie 50! - odpowiedzia艂a szcz臋艣liwa kobieta

Postanowi艂a jeszcze co艣 przek膮si膰. Wst膮pi艂a wi臋c do McDonalda i zada艂a kasjerce dok艂adnie to samo pytanie.

- Wydaje mi si臋, 偶e jakie艣 29...
- Niee, mam 50 lat. - odpowiedzia艂a z szerokim u艣miechem

Poczu艂a si臋 o wiele pewniejsza siebie, pi臋kniejsza i z dobrym nastrojem wst膮pi艂a jeszcze do apteki. Podesz艂a do lady, by kupi膰 kilka drobiazg贸w... Nie mog艂a si臋 powstrzyma膰 i zada艂a aptekarzowi to samo pytanie.

- Powiedzia艂bym, 偶e jakie艣 30 - odpowiedzia艂
- Mam 50, ale bardzo dzi臋kuj臋! - powiedzia艂a z dum膮

Podczas, gdy czeka艂a na przystanku z zamiarem powrotu do domu, zapyta艂a jeszcze starszego pana, kt贸ry sta艂 obok.

- Prosz臋 Pani, mam ju偶 78 lat, m贸j wzrok ju偶 nie ten... Jednak kiedy by艂em m艂ody, by艂 taki niezawodny spos贸b aby precyzyjnie okre艣li膰 wiek kobiety. Wiem, 偶e to mo偶e 藕le zabrzmie膰, ale musia艂bym Pani w艂o偶y膰 r臋ce pod stanik. Potem powiem ile DOK艁ADNIE ma Pani lat. - odpowiedzia艂

Czekali chwil臋 w ciszy na kompletnie pustej ulicy dop贸ki jej ciekawo艣膰 nie wygra艂a. W ko艅cu nie wytrzyma艂a: "A co mi tam! Dawaj Pan!"

Starszy m臋偶czyzna wsun膮艂 jej r臋ce pod lu藕n膮 bluzk臋 i zacz膮艂 delikatnie dotyka膰 j膮 powolnymi, okr臋偶nymi ruchami - bardzo dok艂adnie i ostro偶nie. Zwa偶y艂 w d艂oni ka偶d膮 z piersi, popodrzuca艂 i lekko uszczypn膮艂 sutki. 艢cisn膮艂 je do siebie i potar艂 jedn膮 o drug膮.

Po kilku minutach takiego okre艣lania wieku powiedzia艂a: "Okej, okej... To ile mam lat?!"

Ostatni raz 艣cisn膮艂 jej biust, wyci膮gn膮艂 r臋ce i powiedzia艂:

- Szanowna Pani, ma pani dok艂adnie pi臋膰dziesi膮tk臋!

Kobiet臋 a偶 wry艂o. Zszokowana zapyta艂a:

- To by艂o niewiarygodne, jak Pan to okre艣li艂?
- Mo偶e Pani obieca膰, 偶e si臋 nie zdenerwuje?
- Obiecuj臋, 偶e nie b臋d臋 si臋 gniewa膰 - powiedzia艂a
- Sta艂em za Pani膮 w kolejce do McDonalda!

Trzech facet贸w zmar艂o...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M贸j dziadek ci膮gle narzeka,...

M贸j dziadek ci膮gle narzeka, 偶e koszty 偶ycia strasznie wzros艂y w dzisiejszych czasach. M贸wi:
- "...pami臋tam kiedy by艂em m艂ody. Mama da艂a mi 5 z艂otych na zakupy, a ja wr贸ci艂em do domu z pe艂n膮 reklam贸wk膮 - w臋dliny, mleko, chleb, ser, mas艂o, konfitury. A teraz co?! Wsz臋dzie te lustra, te kamery!"

Wr贸ci艂 Franek z wojska...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.