#it
emu
hit
psy
syn

Noc po艣lubna....

Noc po艣lubna.
On pyta j膮:
- Kochanie du偶o ich by艂o przede mn膮?
Mija godzina, ona dalej milczy.
- Kochanie gniewasz si臋 na mnie?
- Cicho licz臋.

Rano przy 艣niadaniu m膮偶...

Rano przy 艣niadaniu m膮偶 zwraca si臋 do 偶ony:
- Czy bardzo ha艂asowa艂em w nocy, gdy wr贸ci艂em z przyj臋cia?
- Wr臋cz przeciwnie, jeszcze ci臋 nigdy nie widzia艂am takiego spokojnego. Tylko ci trzej, kt贸rzy ci臋 przynie艣li, strasznie stukali buciorami!

W臋dkarz nad brzegiem...

W臋dkarz nad brzegiem jeziora 艂owi ryby, a obok siedzi jego 偶ona. On
zarzuca w臋dk臋 i po chwili wyci膮ga buta. Zarzuca ponownie i wyci膮ga
czajnik. Zaraz potem 艂owi m艂ynek do kawy, radio, telewizor, fotel... 呕ona
na to:
- Zenek, tam chyba kto艣 mieszka...

Wraca kobieta do domu...

Wraca kobieta do domu i na klatce schodowej widzi og艂oszenie: "Sprzedam 偶on臋 za 360 z艂".
Po wej艣ciu do mieszkania ochrzania m臋偶a: - Zdurnia艂e艣? Znudzi艂am ci si臋? Chcesz mnie sprzeda膰 za 360 z艂? Sk膮d ci si臋 to wzi臋艂o?
- 80 kg pomno偶y艂em przez 2 z艂 - tyle teraz p艂ac膮 w skupie za kilogram 偶ywca - plus 200 z艂 za obr膮czk臋.
Nast臋pnego dnia to m膮偶 wraca do domu i widzi og艂oszenie: "Sprzedam m臋偶a za 2.2 z艂".
Wchodzi do mieszkania, patrzy przez chwil臋 zrezygnowany na 偶on臋 i wreszcie si臋 odzywa:
- Nic nie m贸w! Ja wszystko rozumiem. Chcia艂a艣 si臋 po prostu odegra膰. Ale chcesz za mnie tylko 2.2 z艂? Dlaczego?
- Dwa jajka po 60 gr plus rurka bez kremu za z艂ot贸wk臋!

Rozmawia dw贸ch koleg贸w:...

Rozmawia dw贸ch koleg贸w:
- Czy znasz moj膮 偶on臋?
- Znam.
- A ile by艣 mi za ni膮 zap艂aci艂?
- Ani grosza.
- Dobra. Umowa stoi.

Idealna 偶ona powinna...

Idealna 偶ona powinna by膰 jak karaluch.
Widzisz j膮 albo w nocy, albo w kuchni.

Kowalska zabawia si臋...

Kowalska zabawia si臋 z kochankiem, nagle wpada jej m膮偶. Kowalska patrzy to na m臋偶a, to na kochanka (oba ros艂e ch艂opy), w ko艅cu m贸wi:
- Poznajcie si臋. To jest m贸j m膮偶 Franek, a to jest pan Robert, wy tu sobie porozmawiajcie, a ja dzwoni臋 po karetk臋.

呕ona zrozpaczona siedzi...

呕ona zrozpaczona siedzi nad 艂o偶em ci臋偶ko chorego m臋偶a.
- Um贸wmy si臋, 偶e jak umrzesz, to dasz zna膰, jak to tam jest w tych za艣wiatach.
- Dobrze - odpowiada m膮偶 i umiera.
Mija par臋 tygodni, wdowa siedzi sama w pokoju i nagle s艂yszy dziwne d藕wi臋ki.
- Czy to ty, m贸j m臋偶u?
- Tak, to ja - odpowiada g艂os.
- No to m贸w, jak to tam jest...
- No, nic nadzwyczajnego... Wstaj臋 rano i si臋 kocham, tak do 艣niadania...
- Do 艣niadania? A co na 艣niadanie?
- Na 艣niadanie sa艂ata. Potem zn贸w si臋 kocham, tak do obiadu...
- Do obiadu si臋 kochasz? A co na obiad?
- No, na obiad sa艂ata. A potem znowu si臋 kocham, tak do kolacji, na kolacj臋 znowu sa艂ata, a potem zn贸w si臋 kocham, a jak si臋 zm臋cz臋, to id臋 spa膰. A na drugi dzie艅 to samo...
- Powiedz mi, kochanie, czemu wy si臋 tam tak kochacie w tym niebie?
- W niebie? Jakim niebie? Ja jestem kr贸likiem w Australii.

Po dwuletniej odsiadce...

Po dwuletniej odsiadce w wi臋zieniu, m膮偶 wraca do domu i zastaje 偶on臋 z tr贸jk膮 dzieci.
Wkurzony wo艂a od progu:
- Co to za bachory?
- No jak ciebie zabierali to ja w ci膮偶y by艂am i to jest Wojtu艣.
P贸藕niej Cie w wi臋zieniu odwiedzi艂am i to jest Kaziu
- A to trzecie?
- A co艣 si臋 tego trzeciego przyczepi艂? Siedzi sobie? No to niech siedzi!

Facet um贸wi艂 si臋 z kolegami...

Facet um贸wi艂 si臋 z kolegami na polowanie. W dniu polowania wsta艂 skoro 艣wit, ubra艂 si臋, wzi膮艂 bro艅, wyszed艂 przed dom, posta艂 chwil臋 i stwierdzi艂, 偶e nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wr贸ci艂 wi臋c do domu, rozebra艂 si臋, wszed艂 z powrotem do nagrzanego 艂贸偶ka i przytuli艂 si臋 do gor膮cej 偶ony. 呕ona po omacku poklepa艂a go po po艣ladku i pyta:
- To ty?
- Tak.
- Zmarz艂e艣?
- Zmarz艂em.
- No popatrz, a ten idiota pojecha艂 na polowanie.