#it
emu
psy
syn

Noc po┼Ťlubna....

Noc po┼Ťlubna.
On pyta j─ů:
- Kochanie du┼╝o ich by┼éo przede mn─ů?
Mija godzina, ona dalej milczy.
- Kochanie gniewasz si─Ö na mnie?
- Cicho licz─Ö.

Facet ┼Ťpi w przedziale....

Facet ┼Ťpi w przedziale. Przychodzi kobieta, patrzy na niego i te┼╝ si─Ö k┼éadzie, tylko ┼╝e na dole. Po p├│┼é godziny m├│wi do niego:
- Mógłby mi pan podać koc? Strasznie tu zimno!
- To mo┼╝e pobawimy si─Ö w m─Ö┼╝a i ┼╝on─Ö ?
- Czemu nie - m├│wi kobieta.
A on na to:
- To niech pani sobie we┼╝mie sama.

┼╗ona wrzeszczy na m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona wrzeszczy na m─Ö┼╝a:
- Znowu jeste┼Ť pijany!!! Nie rozumiem, jak mo┼╝na pi─ç ka┼╝dego dnia?
M─ů┼╝ niezadowolony odpowiada:
- Tyle razy Ci m├│wi┼éem! Nie gadaj o czym┼Ť, czego nie rozumiesz!!

Go┼Ťciu po zakrapianym...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Katarzyna skar┼╝y si─Ö...

Katarzyna skar┼╝y si─Ö kole┼╝ance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobra┼╝asz co ja prze┼╝ywam - m├│wi Kasia
- Co się stało?
- Dowiedzia┼éam si─Ö, ┼╝e m─ů┼╝ mnie zdradzi┼é, a ja przecie┼╝ tak cz─Östo jestem mu wierna... ´╗┐

- Dlaczego nie chodzisz...

- Dlaczego nie chodzisz z m─Ö┼╝em na pokazy mody?
- Po co? Ja zaczynam marzy─ç o nowych ciuchach, a on o nowej ┼╝onie.

RASOWA...

RASOWA

Moja cioteczka bardzo lubi, jak wszystko do siebie pasuje. Ponadto, posiada suk─Ö - peki┼äczyka. Piesek ma sw├│j szampon do k─ůpieli. Niestety, opakowanie powy┼╝szego nie pasuje cioteczce do wystroju ┼éazienki, dlatego przela┼éa zawarto┼Ť─ç do butelki po ┼╝elu do higieny intymnej.
Co jaki┼Ť czas suka jest k─ůpana. Jednak tym razem cioteczka troch─Ö jest zdziwiona, dlaczego szampon si─Ö tak bardzo pieni. No, oczywi┼Ťcie wymy┼éa suk─Ö w ┼╝elu do higieny intymnej.
Ubawiona, podzieli┼éa si─Ö, telefonicznie, opowie┼Ťci─ů z m─Ö┼╝em. A oto, co odpowiedzia┼é wujek:
- Żono, przecież to jest rasowy pies, a nie zwykła ci**.

Typowy maczo po┼Ťlubi┼é...

Typowy maczo po┼Ťlubi┼é niebrzydk─ů kobiet─Ö. Tu┼╝ po ┼Ťlubie postanowi┼é wy┼éo┼╝y─ç jej zasady ich zwi─ůzku:
- Po pierwsze - wracam do domu, o kt├│rej mi si─Ö podoba.
- Po drugie - ┼╝adnego gl─Ödzenia z tego powodu.
- Po trzecie - na stole ma czeka─ç du┼╝y obiad, chyba, ┼╝e powiem inaczej.
- Po czwarte - b─Öd─Ö si─Ö spotyka┼é ze starymi kumplami, popija┼é z nimi, gra┼é w karty, je┼║dzi┼é na ryby i na polowania, i nie masz z tego powodu robi─ç mi wyrzut├│w. Jakie┼Ť uwagi?
- Nie, nie! Wszystko ok! Zrozum tylko, ┼╝e w tym domu zawsze o si├│dmej wieczorem b─Ödzie seks. I to niezale┼╝nie, czy tu b─Ödziesz czy nie.

Spotyka si─Ö dw├│ch kumpli...

Spotyka si─Ö dw├│ch kumpli z wojska. Dawno si─Ö nie widzieli.
- Co tam u ciebie słychać...? - pyta jeden.
- Aaaa , nic takiego... ożeniłem się - odpowiada drugi.
- To musisz by─ç szcz─Ö┼Ťliwy...?
- No..., musz─Ö...

Po przebudzeniu pacjentki...

Po przebudzeniu pacjentki lekarz m├│wi do jej m─Ö┼╝a:
- Musi pan wiedzie─ç, ┼╝e pa┼äska ┼╝ona cierpi na mani─Ö wielko┼Ťci. Czy w jej rodzinie by┼éy podobne przypadki?
Owszem. Te┼Ť─ç by┼é przekonany, ┼╝e jest panem domu.