#it
emu
psy
syn

Nowa amerykańska rakieta...

Nowa amerykańska rakieta była testowana na poligonie w Polsce. Niestety,
zboczy┼éa z kierunku i spad┼éa gdzie┼Ť w g├│rach. Ekipa ratownicza wys┼éa┼éa
samolot, a potem helikopter, żeby znaleźć zagubiony pocisk. Amerykańscy
wojskowi wysiadaj─ů ze ┼Ťmig┼éowca w miejscu przypuszczalnego upadku rakiety.
Widz─ů bac─Ö siedz─ůcego na kamieniu i pal─ůcego fajk─Ö. Jeden z ┼╝o┼énierzy
pyta:
- Baco, a nie widzieli┼Ťcie gdzie┼Ť tutaj przelatuj─ůcego takiego ognistego
kija?
- Ni, nie widziołem...
Wojskowi zbieraj─ů si─Ö do odej┼Ťcia, a baca dodaje:
- Ale wicie, panocku, tutej co┼Ť ciekawego musi si─Ö dzio─ç. Najsampierw
przelecioł BGM-109 Tomahawk Criuse Missile i spadł za tamto górkom. Potem
przelecio┼é F-15E Strike Eagle. Teroz wy wyl─ůdowali┼Ťcie HS-60 Seahawk...
ale ognisty kij...? Niii..... nie widziołem...

Żołnierz pisze z koszar...

Żołnierz pisze z koszar list do ojca, ze dostał syfilis. Ojciec odpisuje mu:
"Ja si─Ö tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale no┼Ť to z honorem".

Dow├│dca podczas zbi├│rki...

Dowódca podczas zbiórki postanowił sprawdzić jak układa się życie seksualne jego żołnierzy. Podchodzi do pierwszego rekruta:
- Z kim mieli┼Ťcie ostatnio stosunek?
- Melduj─Ö pos┼éusznie, ┼╝e z wiewi├│r─ů.
- Zboczeniec! A wy?
- Te┼╝ z wiewi├│r─ů.
- Zbocze┼äcy! Jak mo┼╝na tak haniebnie m─Öczy─ç zwierz─Öta! - zwraca si─Ö do stoj─ůcego pod koniec szeregu ┼╝o┼énierza - Wy pewnie te┼╝ ostatnio mieli┼Ťcie stosunek z wiewi├│r─ů?
- Melduję posłusznie, że nie.
- Oto jest wzorowy żołnierz, wzór dla was! Powiedzcie, jak się nazywacie?
- Wiewi├│ra.

Nad ranem wraca sobie...

Nad ranem wraca sobie z samowolki nar─ůbany ┼╝o┼énierz. W bramie koszar trafia na majora. Doprowadza si─Ö wi─Öc do pionu i be┼ékocze:
- Czołem, panie majorze!
Na to major:
- Czołem kompania!

Do radzieckiego szeregowego...

Do radzieckiego szeregowego podczas musztry podchodzi generał:
- Kto jest twoim ojcem?
- J├│zef Stalin, towarzyszu generale!
- Jak to? Stalin jest twoi, ojcem?!
- Przecie┼╝ Stalin jest ojcem wszystkich nas!
Bardzo zadowolony z odpowiedzi pyta dalej:
- A kto jest twoj─ů matk─ů?
- Matka Rosja!
- Bardzo dobrze towarzyszu! Daleko w ┼╝yciu zajdziecie! A kim chcieliby┼Ťcie zosta─ç?
- Sierot─ů, towarzyszu generale!

- Kowalski! Powiedzcie,...

- Kowalski! Powiedzcie, co b─Ödzie, je┼Ťli kula odstrzeli wam ucho?
- Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
- Dobrze. A co b─Ödzie, je┼Ťli kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!

Jest rzeka NIL i kawałek...

Jest rzeka NIL i kawałek tej rzeki uzdrawia.
Wi─Öc przychodzi kole┼Ť bez r─Öki wchodzi do wody i zaczyna p┼éywa─ç. Gdy wychodzi z wody widzi, ┼╝e ma 2 r─Öce po czym zaczyna si─Ö cieszy─ç.
P├│┼║niej przychodzi kole┼Ť bez nogi wchodzi do wody zaczyna si─Ö k─ůpa─ç, po czym wychodzi po chwili i zaczyna wo┼éa─ç:
- ja pierdziele ja mam nog─Ö
Po czym poszed┼é sobie szcz─Ö┼Ťliwy.
Nast─Öpnie przychodzi kole┼Ť niewidomy obmywa twarz i wo┼éa:
- ja widzzzz─Ö !!
Po rado┼Ťci poszed┼é, ciesz─ůc si─Ö.
Nagle z daleka jedzie kole┼Ť na w├│zku inwalidzkim.
Przejeżdża przez wodę i woła:
- ja pie****e nowe koła!!!

Dow├│dca jednostki komandos├│w...

Dow├│dca jednostki komandos├│w wr─Öcza ┼╝o┼énierzom spadochrony. Kt├│ry┼Ť z
żołnierzy pyta:
- A co b─Ödzie, je┼Ťli m├│j spadochron si─Ö nie otworzy?
- Nie martwcie si─Ö, szeregowy. Zgodnie z gwarancj─ů firma wymieni go na
nowy!

- Towarzyszu dow├│dco...

- Towarzyszu dow├│dco - pyta raz Pietka Czapajewa - czy wypiliby┼Ťcie litr w├│dki?
- A jak┼╝e!
- A wiadro?
- Oczywi┼Ťcie!
- A Jezioro Bajkał pełne wódki?
- Nie!
- Dlaczego, towarzyszu dow├│dco?
- Nie starczyłoby ogórków!

Czterech żołnierzy na...

Czterech żołnierzy na papierosku w jednostce. Jeden proponuje, żeby
p├│j┼Ť─ç do dow├│dcy i poprosi─ç o przepustk─Ö. Przygasili, poszli.
Wchodzi do gabinetu pierwszy i prosi o zgod─Ö na przepustk─Ö. Dow├│dca m├│wi:
- Je┼Ťli podsuniesz mi jaki┼Ť pomys┼é racjonalizatorski, to dostaniesz przepustk─Ö.
- Proste! O tam szeregowy Malinowski kosi traw─Ö. Macha kos─ů w dwie strony, ale kosi tylko w jed─ů. A jakby mu drug─ů kos─Ö w drug─ů stron─Ö przyczepi─ç, to od razu by w dwie strony kosi┼é!
Dostał przepustkę. Wchodzi drugi - tak samo prosi o przepustkę i też słyszy warunek - podać pomysł racjonalizatorski.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski traw─Ö kosi. Macha kos─ů tam i z powrotem, kosi, ale jakby mu jeszcze wid┼éy doczepi─ç, to m├│g┼éby od razu to siano w kopki sk┼éada─ç!
Ten również przepustkę dostał. Wchodzi trzeci, to samo pytanie, ta sama odpowiedź.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski kosi trawę i składa siano w kopki. A jakby mu tak taczkę doczepić jeszcze, to i by zbierał od razu!
I ten dostał przepustkę. Wchodzi czwarty. Dialog ten sam.
- Yyyy... nie wiem...
- Wobec tego id┼║, pomy┼Ťl, a jak co┼Ť ci przyjdzie racjonalizatorskiego, to przychod┼║.
Wyszed┼é wojak, stan─ů┼é ko┼éo drzewa i drapie si─Ö w g┼éow─Ö... Nagle podchodzi do niego szeregowy Malinowski z ca┼éym dziwacznym ustrojstwem - dwiema po┼é─ůczonymi kosami i doczepionymi wid┼éami oraz z dowi─ůzan─ů taczk─ů - i u┼Ťmiechaj─ůc si─Ö ironicznie m├│wi:
- Co, na przepustk─Ö chce si─Ö i┼Ť─ç?
- Taa...
- k***a i trzeba pomys┼é racjonalizatorski wymy┼Ťli─ç?
- Taa...
- Tak!? k***a! Latark─Ö mi do ┼éba przymocuj! LATARK─ś!! To i, k***a, w nocy b─Öd─Ö m├│g┼é kosi─ç!!