OCHRONA
Wysiadając z samochodu spostrzegłem za rogiem dwóch meneli parkingowych, którzy właśnie kończyli rozbijać mózgo*eba. Jeden otarł spuchnięte usteczka rękawem, odbił się od ściany, wyciągnął rękę i podchodzi:
- Panie kerowniku. Jak my przypilnujemy, to nawet rdza nie podejdzie...
