psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Ogrodnik widzi, jak jego...

Ogrodnik widzi, jak jego synek pije du偶膮 ilo艣膰 wody. Pyta go:
- Jasiu, dlaczego pijesz tak du偶o wody?
- By艂em w ogrodzie i zjad艂em dwa kilogramy truskawek.
- A co to ma do rzeczy?
- Zapomnia艂em je przedtem umy膰!

Wizyta ministra na oddziale...

Wizyta ministra na oddziale dzieci autystycznych i lekko
niedorozwini臋tych. Piel臋gniarka pyta:
- Heniu, kto nas dzisiaj odwiedzi艂?.
Henio patrzy w pod艂og臋, zaciska r膮czki i milczy.
- A mo偶e ty Stasiu nam powiesz? - pr贸buje dalej piel臋gniarka.
Stasiu zachowuje si臋 podobnie, tylko 偶e troch臋 si臋 艣lini.
- Jasiu - pr贸buje ostatni raz piel臋gniarka - ty lubisz ogl膮da膰 telewizj臋, powiedz nam kto to jest - wskazuje na ministra.
Jasiu nie podnosz膮c wzroku z pod艂ogi:
- Nowy?

Jasiu pisze wypracowanie....

Jasiu pisze wypracowanie. W pewnym momencie zwraca si臋 do ojca:
- Tato, czy m贸g艂by艣 mi podpowiedzie膰 jakie艣 zdanie o katastrofie?
- W domu nie ma ani kropli w贸dki.

Przed s膮dem Jasiu wyja艣nia,...

Przed s膮dem Jasiu wyja艣nia, dlaczego zabi艂 przechodnia:
- Jad臋 sobie spokojnie ulic膮, nagle jaki艣 facet zatrzymuje mnie i m贸wi: "Dawaj pieni膮dze!". "Dlaczego" - pytam gro藕nie. "Prima aprilis" - wo艂a on na to. To ja mu naplu艂em w oko i m贸wi臋 "艢migus dyngus!!!". Wtedy on gasi papierosa na moim czole i m贸wi "Popielec". No wi臋c ja chwaci艂em go za gard艂o i powiedzia艂em: "Zaduszki!"

Tato, mama m贸wi艂a, 偶e...

Tato, mama m贸wi艂a, 偶e ta szyba w naszych drzwiach wej艣ciowych jest niet艂uk膮ca.
- Tak, Jasiu.
- Ot贸偶 musz臋 ci powiedzie膰, 偶e oboje bardzo si臋 mylili艣cie.

Pani w szkole:...

Pani w szkole:
- Z czego robi si臋 kie艂bas臋?
Dzieci milcz膮.
- Jasiu ty powiniene艣 wiedzie膰 - tw贸j tata jest masarzem?
- Ja wiem, ale Tatu艣 powiedzia艂, 偶e jak komu艣 powiem to mnie zabije.

Jasio zaprosi艂 swoj膮...

Jasio zaprosi艂 swoj膮 mam臋 na obiad. W mie艣cie, w kt贸rym studiowa艂, wynajmowa艂 ma艂e mieszkanie razem z kole偶ank膮 Ma艂gosi膮. Kiedy matka Jasia go odwiedzi艂a, zauwa偶y艂a 偶e wsp贸艂lokatorka syna jest wyj膮tkowo atrakcyjn膮 dziewczyn膮. Matka - jak to matka - zacz臋艂a zastanawia膰 si臋, czy aby z tego ich wsp贸lnego mieszkania nie wynikn膮 jakie艣 problemy. Kiedy wi臋c byli sam na sam, Jasio oznajmi艂:
- Domy艣lam si臋 o czym my艣lisz, ale zapewniam ci臋, 偶e ona i ja jeste艣my tylko wsp贸艂lokatorami. Nic nas nie 艂膮czy!
Tydzie艅 p贸藕niej Ma艂gosia stwierdzi艂a, 偶e w ich wynaj臋tym mieszkaniu brakuje cukiernicy. Zwr贸ci艂a si臋 wi臋c do Jasia:
- Nie chc臋 nic sugerowa膰, ale od ostatniego obiadu z twoj膮 matk膮 nie mog臋 znale藕膰 mojej pami膮tkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzi臋艂a, jak my艣lisz..?
Jasiek zdecydowa艂 si臋 napisa膰 list do matki:
"Droga Mamo, nie twierdz臋, 偶e wzi臋艂a艣 pami膮tkow膮 cukiernic臋 Ma艂gosi, ... nie twierdz臋 te偶, 偶e jej nie wzi臋艂a艣. Faktem jednak jest to, 偶e od czasu Twojej wizyty u nas nie mo偶emy jej znale藕膰."
Kilka dni p贸藕niej otrzyma艂 odpowied藕:
"Drogi Synku, nie twierdz臋, 偶e sypiasz z Ma艂gosi膮, ... nie twierdz臋 r贸wnie偶, 偶e z ni膮 nie sypiasz. Faktem jednak jest to, 偶e gdyby Ma艂gosia spa艂a we w艂asnym 艂贸偶ku - ju偶 dawno by j膮 znalaz艂a. Buziaczki, Mama."

Pani na lekcji m贸wi,偶e...

Pani na lekcji m贸wi,偶e ka偶dy ma u艂o偶y膰 zdanie z cukrem.
Jasiu napisa艂: "Wypi艂em herbat臋 z cytryn膮".
Pani si臋 pyta Jasia:
- A gdzie cukier?
- Rozpu艣ci艂 si臋 - odpowiada Jasiu.

Dwie babcie - straszne...

Dwie babcie - straszne sklerotyczki posz艂y do kina.
Po seansie na ulicy spotykaj膮 trzeci膮.
Ta pyta: "Na czym by艂y艣cie?".
Jedna:
- No...to..takie...z ziemi sterczy do g贸ry...
- S艂up?
- Nie, nie...偶ywe...
- Drzewo?
- Nie, mniejsze...
- Kwiat jaki艣?
- Tak, tak...czerwony taki...
- Tulipan?
- Nie, nie...kolce, kolce ma...
- R贸偶a?
- Ooooo, w艂a艣nie! [do drugiej] R贸偶a, na czym by艂y艣my?

Zaj臋cia z przyrody. Pani...

Zaj臋cia z przyrody. Pani prosi dzieci, aby powiedzia艂y jakie znaj膮 zwierz臋ta prehistoryczne. Zg艂asza si臋 jedno dziecko:
- Prosz臋 pani, ja s艂ysza艂em, 偶e by艂y pterodaktyle.
- Bardzo dobrze - odpowiada Pani. Jakie jeszcze znacie zwierz臋ta? - pyta.
Zg艂asza si臋 drugie dziecko
- Prosz臋 pani - mamuty.
- Bardzo dobrze - odpowiada znowu Pani. Mo偶e jeszcze jakie艣 znacie?
Zg艂asza si臋 Jasiu.
- Prosz臋 Pani! Ja jeszcze wiem: tatuty.
Pani si臋 zamy艣li艂a - patrzy na Jasia i m贸wi - pterodaktyle - tak, mamuty - tak, ale tatuty?
- No tak prosz臋 Pani, by艂y - odpowiada Jasiu - kto艣 przecie偶 musia艂 posuwa膰 mamuty!