#it
emu
hit
psy
syn

Ojciec pos艂a艂 syna do...

Ojciec pos艂a艂 syna do szko艂y. Jednak po tygodniu dostaje telefon, 偶e natychmiast ma syna zabra膰, poniewa偶 jest tak niegrzeczny, 偶e sobie z nim w艂adze szko艂y nie radz膮. Ojciec zmartwiony, lecz znalaz艂 rozwi膮zanie. Pos艂a艂 syna do szko艂y prywatnej, niestety, po dw贸ch dniach zn贸w telefon:
- Panie, zabieraj go Pan st膮d, to przecie偶 istny Szatan!
Ojciec zdesperowany postanowi艂 syna odda膰 do seminarium. Mija miesi膮c i nic. Zaniepokojony nieco milczeniem dzwoni do syna:
- No cze艣膰 synek, no i jak Ci tam?
- Tata... Id臋 do klasy, nad drzwiami go艣膰 na krzy偶u, id臋 do kibla- go艣膰 na krzy偶u, id臋 spa膰- go艣膰 na krzy偶u... Tatu艣, tu si臋 z lud藕mi nie pie**ol膮...

Dzieci przechwalaj膮 si臋...

Dzieci przechwalaj膮 si臋 w szkole:
- A my w domu wszyscy mamy rowery.
- A my mamy cztery telewizory.
- A nas w domu jest o艣mioro i ka偶de z nas ma swojego tatusia.

Syn wraca ze szko艂y i...

Syn wraca ze szko艂y i zadaje ojcu pytanie zwi膮zane z zadaniem domowym:
- Tato, co to takiego "alternatywa"?
- Hmmm... dok艂adnej definicji nie pami臋tam, ale podam ci przyk艂ad: wyobra藕 sobie, 偶e masz jedn膮 kur臋 i jakiego艣 koguta (mo偶e by膰 od s膮siada) i ta kura znosi ci jajko. Mo偶esz je zje艣膰 na par臋 sposob贸w albo pozwoli膰, by wyklu艂a si臋 z niego jeszcze jedna kurka... Ona r贸wnie偶 b臋dzie znosi膰 jajka, kt贸re mo偶esz zje艣膰 lub oczywi艣cie pozostawi膰 do wyl臋gu. I tak dalej i tak dalej... Masz ju偶 synku ogromn膮 ferm臋, 20 tysi臋cy kur, kt贸re znosz膮 jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarket贸w, masz zabezpieczenie, wi臋c bierzesz kredyty, unowocze艣niasz ferm臋, budujesz pi臋kny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko si臋 kr臋ci. Kury nios膮 jajka, ty zarabiasz, sp艂acasz kredyty i tak dalej... A偶 tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz p贸艂 metra wody, wszystkie kury si臋 topi膮, samoch贸d nie do u偶ytku, a tu trzeba p艂aci膰 kredyty... I jak to m贸wi膮 synku - jeste艣 udupiony...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki...

Stoi babka na przystanku...

Stoi babka na przystanku a obok niej 艂epek, na oko 11 lat.
Zawia艂 wiatr, babce podwia艂o sukienk臋 a ona b艂yskawicznie j膮 z艂apa艂a i opu艣ci艂a.
- niez艂y mam refleks,co? - m贸wi do dzieciaka
- no mo偶e by膰, ale my na to m贸wimy ci**.

Syn po zdanej maturze...

Syn po zdanej maturze zwraca si臋 do ojca o spe艂nienie danej mu wcze艣niej obietnicy. Ojciec bez s艂owa przekazuje mu kluczyki od samochodu. Obserwuje t臋 scen臋 przepe艂niona dum膮 matka. Po jakim艣 czasie syn oddaje rodzicom kluczyki, zwracaj膮c si臋 do ojca:
- Musisz uzupe艂ni膰 kondomy w schowku. Zu偶y艂em 2 ostatnie...

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c...

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c koszmarne problemy ze swoim komputerem, w stanie czarnej rozpaczy dzwoni do informatyka, kt贸ry jest akurat na urlopie. Telefon odbiera jakie艣 ma艂e dziecko, wi臋c dyrektor si臋 pyta:

- Czy tatu艣 jest w domu?
- TAK 鈥 odpowiada cichy g艂osik.
- Czy mog臋 z nim porozmawia膰?

Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, g艂osik m贸wi NIE. Dyrektor chce oczywi艣cie porozmawia膰 z kim艣 doros艂ym, wi臋c pyta dalej:

- A mamusia, jest w domu?
Odpowied藕 zn贸w brzmi: TAK.
- Czy mog臋 z ni膮 porozmawia膰?
- NIE 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor domy艣la si臋, 偶e rodzice widocznie robi膮 co艣 wa偶nego i zakazali dziecku przeszkadza膰. Kto艣 jednak musi sie opiekowa膰 tym maluchem, my艣li sobie dyrektor, wi臋c postanawia przynajmniej zostawi膰 wiadomo艣膰 niani.

- A czy kto艣 jeszcze jest z wami w domu? - zapytuje.
- Tak, policjant 鈥 odpowiada szepcz膮cy g艂osik.
- Ooo鈥 Czy mog臋 z nim porozmawia膰? 鈥 pyta dyrektor, do艣膰 zaskoczony.
- Nie, on jest bardzo zaj臋ty 鈥 informuje go cichy g艂osik.
- Ooo鈥 A czym jest tak zaj臋ty? 鈥 pyta bardzo ju偶 zaniepokojony dyrektor.
- Rozmawia w艂a艣nie z mamusi膮, tatusiem i stra偶akiem 鈥 relacjonuje malec.

Dyrektor a偶 zaniem贸wi艂... Nagle, s艂yszy w s艂uchawce jaki艣 dziwny d藕wi臋k, tak jakby l膮dowa艂 helikopter. Co to oznacza, u licha? 鈥 zastanawia si臋 dyrektor.

- Co to za d藕wi臋k? - pyta.
- Heli-kopter 鈥 sylabizuje dzieciak.
- Dziecko, na lito艣膰 bosk膮, co si臋 tam u was dzieje? 鈥 dyrektor jest ju偶 bardzo zdenerwowany.
- Policjanci i stra偶acy przeszukuj膮 teraz park za naszym domem 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor wpada w panik臋: No tak, ale czego oni szukaj膮? - pyta.
Dzieciak chichocze:
- MNIE!

Dzisiaj zauwa偶y艂em, 偶e...

Dzisiaj zauwa偶y艂em, 偶e moja c贸reczka wydaje 艣mieszne odg艂osy, kt贸re dziwnie przypominaj膮 odg艂osy wydawane przez moj膮 偶on臋 w 艂贸偶ku. Kiedy zapyta艂em j膮, co robi ona powiedzia艂a: "Udaj臋 mam臋 z ostatniej nocy." Ostatniej nocy by艂em w podr贸偶y slu偶bowej. Brak s艂贸w.

- Jasiu cho膰 napijesz...

- Jasiu cho膰 napijesz si臋 ze mn膮 w贸deczki.
- Ale偶 tato!
- No co, ja ci pomog艂em odrobi膰 lekcje.

Dwoje dzieci w ko艂yskach....

Dwoje dzieci w ko艂yskach.
- Jeste艣 ma艂a dziewczyna czy ma艂y ch艂opiec?
- Nie wiem - odpowiada drugie dziecko chichocz膮c.
- Jak to, nie wiesz? - m贸wi pierwsze dziecko.
- Ja nie wiem jak si臋 rozr贸偶nia - pad艂a odpowied藕.
- Dobrze, ja to zrobi臋 - m贸wi pierwsze dziecko chichocz膮c.
- Wskocz臋 do twojej ko艂yski i dowiem si臋.
Wdrapa艂 si臋, i wtedy szybko znikn膮艂 pod kocem. Po paru minutach, wychyn膮艂 spod koca na powierzchni臋 z du偶ym szczerzeniem z臋b贸w na twarzy.
- Ty jeste艣 ma艂a dziewczynka , a ja jestem ma艂y ch艂opiec - m贸wi dumnie.
- Jakie ty jeste艣 zdolne - zagrucha艂a dziewczynka,
- Ale jak to odgad艂e艣?
- To ca艂kiem 艂atwe jest - odpowiada ch艂opczyk - Ty masz r贸偶owe skarpetki, a ja chodz臋 tylko w niebieskich.

Podczas obiadu: ...

Podczas obiadu:
- Mamo, mamo, jestem tak silny jak tata. Te偶 z艂ama艂em widelec!
- Cholera jasna鈥 Nast臋pny debil ro艣nie鈥